wtorek, 27 maja 2014

DETEKTYWI W SZPILKACH

    Choć nie jest to w żadnej mierze właściwe ani normalne, większość ludzi (będących i niebędących w oficjalnych związkach) podejrzewa swojego partnera o nieuczciwość: począwszy od drobnych kłamstewek, a skończywszy na zdradzie. Czasem podejrzenia są uzasadnione, ale równie często - zupełnie nie.
   Bohaterka książki " W szpilkach na tropie. Prawdziwa historia Damskiej Agencji Detektywistycznej.", czyli Rebecca Jane to jednocześnie jej autorka. Rebecca opisuje w niej historię swojego nieudanego małżeństwa, wspaniałęgo macierzyństwa, trudnego rozwodu i... przede wszystkim założenia Damskiej Agencji Detektywistycznej.



  W chwili rozpoczęcia opowieści Rebecca ma niewiele ponad dwadzieścia lat,  pod koniec (choć akcja trwa może kilkanaście miesięcy) mam wrażenie, że narratorka jest już czterdziestoletnią kobietą po przejściach, ale z ogromnym kapitałem wiedzy i doświadczenia. Z niepewnej siebie, trochę zastraszonej dziewczynki, stała się kutą na cztery nogi businesswoman. 
   Skąd pomysł na "damską" agencję detektywistyczną? Rebeka została zdradzona przez swojego męża i finalnie postanowiła się z nim rozwieść. Jednakże mając małą córeczkę na utrzymaniu i perspektywę straty całego majątku (w związku z żądaniami męża), musiała przedsięwziąć jakieś kroki - postanowiła zostać prywatnym detektywem. Interes rozkręciła z koleżankami - stąd właśnie "żeński" charakter instytucji.
   Choć Rebecca sama odkryła romans(e) męża, w kwestii śledzenia ludzi musiała się wiele nauczyć, by móc nazwać siebie profesjonalistką. Na szczęście to postać, która umie wyciągać wnioski i korzystać z uzyskanej wiedzy.




   W "Szpilkach na tropie..." znajdziemy kilka naprawdę interesujących historii: o zdradzanych mężach, wiarołomnych żonach, "niegrzecznych" wieczorach kawalerskich i zupełnie niewinnych ludziach, których nie można o nic posądzić, bo są zwyczajnie uczciwi. Mnie chyba najbardziej do gustu przypadła ta o handlarzu diamentów... ale to sami doczytacie:). I pamiętajcie, że to naprawdę się zdarzyło! Chwilami akcja naprawdę trzyma w napięciu!

   Bardzo podobała mi się ta książka - czuć w niej klimat brytyjskiej literatury. Zwłaszcza narracja historii o klientach Damskiej Agencji Detektywistycznej nasuwa mi na myśl styl, w jakim utrzymany jest Sherlock Holmes. Z pozornie  trywialnej opowiastki, której nie bierzemy na serio, wyłania się nam poważna fabuła, której nie sposób się oprzeć.


   Na pewno warto mieć ją w swojej bibliotece. 
Polecam Czytelniczkom nie tylko w spinkach i szpilkach:). 

Od 16 czerwca 2014 r. w księgarniach:).

3 komentarze:

  1. Na pewno coś fajnego na letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do autobusu albo metra z drodze do/z pracy;).

      Usuń
  2. Czytałam to, świetna książka! Podoba mi się forma - opowiadania różnych ludzi, różne punkty widzenia :) Polecam każdemu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow