wtorek, 3 czerwca 2014

MAŁE KOBIETKI

   "Małe kobietki" Louisy May Alcott to "klasyka gatunku". Większość moich koleżanek "zaczytywała się" w tej książce w szkole (podstawowej i później), a ja... Chyba ją przegapiłam. Dziś jest to dla mnie nie do pojęcia.

   "Małe kobietki" to znakomita powieść. Pełna humoru i pasji. Bohaterkami są cztery siostry (Meg, Jo, Beth i Amy March), które mieszkają wraz z matką w Orchard House. Ich ojciec walczy w wojnie secesyjnej (czyli jest to XVIII w.). Choć dziewczynki są wychowywane w duchu skromności, pokory, posłuszeństwa i miłosierdzia wobec bliźniego, nie brak im radości życia, wyobraźni i pomysłów na zabawę. Są wesołe i pełne inwencji. Dodatkowo każda z nich stanowi oddzielną mieszankę charakterologiczną.

   Meg jest poważna i stateczna, Jo żywiołowa i zabawna, Beth nieśmiała, lecz bardzo utalentowana, a Amy trochę próżna, ale urocza i dobra.



   Jeżeli na sali są wielbicielki "Ani z Zielonego Wzgórza" - lektura "Małych kobietek" nie może ich ominąć! Dziewczynki bardzo przypominają mi małą pannę Shirley - ale w poczwórnej dawce! Używają nawet podobnego słownictwa. Wyobrażam sobie, że cała piątka znakomicie bawiłaby się na Zielonym Wzgórzu czy w Orchard House.
   A może szóstka? Siostry zaprzyjaźniają się z Lauriem - samotnym chłopcem z sąsiedniego domu. Początkowo był on dla dziewczynek zbyt onieśmielający, by stać się kompanem zabaw, ale okazało się, że to tylko mylne wrażenie. Laurie stał się ich serdecznym przyjacielem. Dzięki niemu każda z dziewczynek coś zyskała - a i sam chłopiec wiele się nauczył dzięki nim.
   Każdy rozdział tej książki to mini opowieść, mogąca funkcjonować jako odrębna jednostka, ale zdecydowanie lepiej zasiąść w fotelu i nieśpiesznie rozkoszować się tą powieścią strona po stronie - od początku aż do samego końca. 
   Sam styl książki, jej język, budowa czy sposób konstruowania bohaterów mogą uchodzić za wzór, do którego każdy początkujący pisarz powinien dążyć.
   Jestem zachwycona tą pozycją. Cieszę się, że ją wreszcie przeczytałam. I żałuję... że już.
   Dziękuję Wydawnictwu MG za wydanie tej znakomitej powieści. A wszystkim innym serdecznie polecam.

1 komentarz:

  1. nie znam, ale rozejrzę się za tą pozycja książkową :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow