czwartek, 21 sierpnia 2014

JULIA I JA

   Właściwie sama nie wiem, od czego zacząć.
   By jak najpełniej zawrzeć w tak (jednak) ograniczonej formie jak notka blogowa zarówno mój szacunek i fascynację Julią Child jak i obiektywne fakty za tym przemawiające, po raz drugi w życiu oglądam film "Julie i Julia", od którego wszystko się zaczęło.
   Uwielbiająca gotowanie, a nie znosząca swojej pracy, Julie Powell postanawia zacząć prowadzić bloga. Zobowiązuje się przed sobą i Czytelnikami, że w ciągu pełnego roku (365 dni) przyrządzi 524 potrawy - wszystkie według receptur Julii Child - a następnie opisze to na blogu.
   By dowiedzieć się, czy i jak udało się jej trwać w postanowieniu, musicie same obejrzeć ten film. Wiedzcie jednak, że u mnie wszystko zaczęło się właśnie od niego.

   Wydawnictwo Literackie wzbogaciło polski rynek książkowy o trzy wspaniałe dzieła Julii Child: "Gotuj z Julią"; "Moje życie we Francji" oraz "Francuski szef kuchni". 
   "Moje życie we Francji" to biografia Julii, dokumentująca czas, w którym trwał jej romans z tym krajem. Państwo Child przyjechali do Francji w związku z pracą Paula Childa. Julia nie znała francuskiego i właściwie... nie wiedziała, czym powinna się zająć. Wylądowała w Le Cordon Bleu, prestiżowej szkole kulinarnej, gdzie uczyła się gotowania w klimacie kraju, w jakim przyszło jej mieszkać. To właśnie na podstawie tej pozycji powstał film "Julie Julia" (oparty zresztą w całości na faktach). Książka jest znakomita. Wręcz zawstydzająco fascynująca. Trudno uwierzyć, że  Julia Child urodziła się w 1912 roku - wszak była bardziej nowoczesna niż wiele współczesnych mi kobiet.
   "Francuski szef kuchni" to zbiór wszystkich przepisów z telewizyjnego show, który prowadziła Julia. Niektóre receptury przerażają - np.: "Pieczone mleczne prosię", ale generalnie Julia miała dar tłumaczenia. Wyrażając się elegancko, jak przystało na damę, umiała swoją myśl sformułować tak, by przeciętna gospodyni domowa, bez większych zdolności kulinarnych czy nawet percepcyjnych, ją zrozumiała.
   Jednak i tak moją ulubioną książką jest "Gotuj z Julią". Uwielbiam jej refleksje na temat omletów i jajek. Trafne spostrzeżenia co do moich ukochanych ziemniaków. Niezbędne informacje o smażeniu mięsa. Mogłabym wyliczać długo, ale lepiej, by każda z Was zaopatrzyła się w tę książkę. Jej tylna okładka słusznie informuje, że to "książka, której nie może zabraknąć w żadnej kuchni!"!

    Dla mnie Julia Child jest pewną ikoną popkultury kulinarnej, która utworzyła się na długo przed Jamiem Olivierem czy Nigellą. To postać ważna również w historii wielkich kobiet. Myślę, że Wam również będzie miło ją poznać.

3 komentarze:

  1. Słyszałam o tym filmie, ale nigdy go nie obejrzałam. Bardzo zainteresowała mnie postać Julii Child ;) Też lubię gotować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam film, bardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. planuję obejrzeć film, bo gra w nim jedna z najlepszych aktorek, czyli Meryl Streep:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow