sobota, 9 sierpnia 2014

Original Source prosto z palmy!

   Wybaczcie, że teraz jestem obecna w blogosferze tak rzadko. Mam problemy komputerowe. Internet to wspaniała rzecz, ale wymaga działającego komputera. Z kolei życie wewnętrzne mojego komputera wskazuje na głęboko zakorzenione problemy emocjonalne wywołane traumatycznymi wydarzeniami z dzieciństwa. Stąd ostatnio sporadyczne notki.
    Chcę napisać tylko jedno : u mnie na balkonie wyrosła ostatnio palma z żelem Original Source. To był żel bez rutyny, ale o zapachu mango i macadamii. Jestem nim zachwycona, choć (mimo nowej objętości 500 ml) już go nie mam. Za bardzo go lubię;).
   
Używamy go z mężem zarówno do kąpieli jak i zwykłego mycia rąk. Dzięki temu częściej możemy mieć do czynienia z ich zapachami. 
Kolory tych kosmetyków wspaniale komponują się z naszą białą łazienką.

Polecam;).

1 komentarz:

  1. Też lubię te żele tylko u mnie nie chcą rosnąć na palmie, jabłonce ani nawet w ogródku i muszę polować na nie w sklepach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow