sobota, 23 sierpnia 2014

PILNIE POSZUKIWANY PRZEPIS NA NALEŚNIKI!!!

    Uwielbiam gotować. To ważne z uwagi na mój równoległy i proporcjonalny do tego apetyt.  Potrafię przyrządzić wiele uwielbianych przez siebie potraw (panna cotta, kluski śląskie, kurczak duszony w miodzie, rosół, spaghetti z wieloma rodzajami sosów itd.) - głównie dzięki mojemu mężowi, Mistrzowi Rondla, Patelni i Łyżki Wazowej, do którego nie śmiem się porównywać. On nauczył mnie gotowania i oduczył strachu przed wszelkimi działaniami w kuchni.
    Istnieje jednak moc potraw, których nijak nie umiem zrobić. Należą do nich choćby naleśniki. Potrafię przyrządzić omlet na kilka sposobów czy pulchne racuchy, ale naleśniki nigdy mi nie wychodzą. Niezależnie od patelni, ciasta czy jakości produktów. Może nie mam odpowiedniego przepisu? Placek przywiera do powierzchni, rozpada się albo pali. Ratunku!!! Czy możecie mi pomóc? Jeżeli tak, podajcie mi pod tym postem swój przepis na naleśniki. :-) 



   Może znacie jakieś specjalne sztuczki, tajne składniki, sekretne receptury na to wspaniałe danie?

9 komentarzy:

  1. szczerze? ja w kuchni tylko umiem jajecznicę:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prze spis na naleśniki mój to 2 szklanki mleka 2 szklanki wody 1 jajko mąka do odpowiedniej gęstości nie za rzadkie nie za gęste i do tego dodaje olej jakieś 2-3 łyżki smaze bez oleju rzecz jasna na teflonowe patelni

    OdpowiedzUsuń
  3. żeby naleśnik się nie rozpadał podczas smażenia, trzeba odstawić ciasto na kilkadziesiąt minut, żeby "odpoczęło"

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja oprócz powyższych składników dodaję jeszcze ok.3-4 łyżek wody gazowanej, są wtedy bardziej puszyste, lekkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w sumie naleśniki robię na oko/ automatycznie :) daję mąkę, jajko, wodę gazowaną, mleko i już. Smażę bez oleju jedynie na początku smaruję ręcznikiem papierowym nasączonym olejem patelnię :) Kilka razy mi się zdarzyło już przewrócić naleśniki w popwietrzu. Kwestia wprawy, aczkolwiek jedno co nie daje mi spokoju to to, że zawsze moje naleśniki mają chrupkie brzegi ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze do naleśników dodaję odrobinę wody mineralnej, dzięki czemu są puszyste i się nie rozpadają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robię naleśniki "na wyczucie". 2 jajka, trochę mleka, troszkę oleju, trochę mąki, trochę otrębów, troszkę proszku do pieczenia i trochę więcej cukry wanilinowego albo ciut trzcinowego. :P Dosypuję mąki albo dolewam mleka aż konsystencja będzie trochę lejąca. :P

    Pomogłam? ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja naleśniki też "na oko" robię. Mąka, jajka 2 ,mleko i merdam :)
    A mi tez ZAWSZE się paliły, przyklejały i ogólnie naleśniki skutecznie znienawidziłam swego czasu.
    A potem pojawiła sie u mnie patelnia do naleśników Tefala i tam leję kroplę oleju i naleśniki smażą się jak marzenie. Ba! Mało tego- kochana ja je podrzucam i okręcam w powietrzu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli chcę zrobić, cienkie, elastyczne, idealnie nadające się do zawijania naleśniki, przede wszystkim do ciasta nie daję mleka tylko i wyłącznie wodę i ze dwie łyżki oleju. Jeżeli potrzebuję puszyste i mięsiste do składania w trójkąty np z owocami i nutellą, to ciasto z mlekiem wzbogacam wodą mineralną gazowaną i odrobiną oliwy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow