niedziela, 21 września 2014

Mój Styl

   Uwielbiam zaczynać dzień z kawą i gazetą. Co do tej pierwszej - u mnie w domu pija się wręcz "płynne, czarne złoto". Jeśli mam do wyboru najdroższą kawę na mieście i domową - bez wahania zawsze wybieram tę drugą. Niestety z poranną gazetą nie jest tak prosto. Bardzo długo szukałam idealnego, kolorowego czasopisma dla kobiet. Jednak na większość tego typu publikacji składa się zazwyczaj krótki, trywialny artykuł o wyimaginowanym problemie, sterta niepasujących do siebie zdjęć, mnóstwo reklam i horoskop. Lektura takiej "gazetki" kosztuje 2-7 zł, a zajmuje niecały kwadrans. Oczywiście na rynku funkcjonują również inne pozycje - składające się z egzaltowanych wywiadów ze znanymi ludźmi lub innych "wysokich" treści, które okazują się być wtórne intelektualnie: rzadko kiedy można wśród nich znaleźć coś naprawdę wartościowego.
   Okazało się jednak, że istnieje pismo idealne. Polecam je każdej koleżance, więc muszę i Wam o nim opowiedzieć.

   Tak, chodzi o "Twój Styl". Kiedyś źle mi się kojarzył - sama nie wiem dlaczego. Dziś nie wyobrażam sobie miesiąca bez nowego numeru. W październikowym (jak zawsze) znalazłam moc interesujących, poruszających reportaży, rewelacyjnych wywiadów, ciekawych felietonów, trafnych recenzji książek, filmów... Nie sposób wymienić wszystkiego. Jedno jest pewne - każdy Twój Styl czytam od deski do deski...przez cały miesiąc!!! W oczekiwaniu na kolejny numer:).
  
 W tym numerze polecam komentarz do rzeczywistości autorstwa Joanny Bojańczyk - jak zawsze trafnie, zwięźle i z klasą podsumowuje aktualne trendy modowe.

    Nie mogło zabraknąć świetnych reportaży - te o oszczędzaniu i macochach najbardziej przypadły mi do gustu. Polecam również felieton Agaty Passent - córka Osieckiej napisała tym razem bardzo w stylu matki. I ja to lubię.
  
    No tak, znów Joanna Bojańczyk - tym razem o rodzinach słynnych celebrytów. Bez kompleksów i litości, ale obiektywnie podsumowuje zjawisko "skazanych na sławę".


   Jednak jak dla mnie tekstem numeru są "Reklamy świet(l)ne" - znakomity artykuł o neonach PRL-u. Jestem pod jego wrażeniem od kilku dni i...zupełnie inaczej patrzę na Warszawę. Szukam jakichś zagubionych, świetlnych znaków. Na pewno obejrzę polecany w nim film "Neon" i jeszcze uważniej będę oglądać znakomite filmy i seriale powstałe w peerelowskiej rzeczywistości.
   Oczywiście październikowy Twój Styl zawiera jeszcze więcej świetnych artykułów, ale musicie same odnaleźć swoje ulubione:).
   
   Czytacie "Twój Styl"? Ja nie wyobrażam sobie bez niego miesiąca!:)

22 komentarze:

  1. szczerze? nigdy go nie miałam w ręce:D Ostatnio przerzuciłam się na książki:D

    OdpowiedzUsuń
  2. rzadko czytam Twój Styl, ostatnio w ogóle mało kobiecej prasy czytam, tylko same książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat "Twój Styl" czytam jedynie od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytam regularnie i bardzo lubię ten miesięcznik. Moim zdaniem to jedna z fajniejszych gazet na rynku, w której możemy przeczytać wiele ciekawych i mądrych artykułów, a nie tylko pooglądać same reklamy. Myślałam, że tylko ja czytam "Twój Styl" co miesiąc, więc jestem bardzo miło zaskoczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię, ale czytuje coraz rzadziej wersje papierkowe. Nie rezygnuje całkowicie ale mogłabym w sumie częściej sięgać :D Ogólnie lubię tą gazetę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baaaardzo rzadko czytam gazety, zdecydowanie wolę książki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytam :) ogólnie nie mam ulubionej gazety. Czasem czytam kupuję coś "z doskoku"

    OdpowiedzUsuń
  8. NIe czytam tej gazety ale kupię ja z ciekawości :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko okazjonalnie sięgam po kolorowe czasopisma ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że jeszcze w niektórych kolorówkach można coś poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój Styl i GW wydanie sobotnie (dla Wysokich Obcasów) to jedyne czasopisma, które czytam, choć miesięcznik kupuję tylko wtedy, kiedy przyciągnie mnie jego okładka :)

    Neony giną... są rozbierane, niszczone, bo przypominają komuś coś. Smutne to.
    Spróbuję inaczej spojrzeć na moje miasto (Kielce). Może tylko wydaje mi się, że starych reklam neonowych brak.
    No i lecę do kiosku po TEN egzemplarz :) Zachęciłaś mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Monika.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam go od pierwszego numeru :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też go czytam odkąd się pojawił i nie wyobrażam sobie nie kupić nowego numeru. :) Czytam jeszcze Elle i Pani, tanie nadają się na krótkie posiedzenie w łazience. ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój Styl kojarzy mi się z moją ciocią, która kupuje chyba każdy numer :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś czytałam , obecnie nie:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj chciałabym mieć tyle czasu żeby zaczynać tak swój dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze widuję go na półkach wśród różnych gazet, ale szczerze to nigdy po niego nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w sumie nie czytam kobiecej prasy, ale dobrze wiedzieć, co jest ciekawe. Będę wiedziała po co sięgnąć w podróży.

    OdpowiedzUsuń
  19. Stare neony jeszcze gdzieniegdzie można znaleźć. Fotografuję je. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow