niedziela, 22 marca 2015

TĘDY I OWĘDY W DRUGI DZIEŃ WIOSNY

   I znów nastała wiosna - kalendarzowa, astronomiczna i duchowa. Pod koniec marca prawie nikt nie ma ochoty na dalsze funkcjonowanie w obrębie chłodnej, zimowej aury. Nabieramy apetytu na nowalijki i czekamy na słońce.
   Przesilenie wiosenne to również czas na odpoczynek - zatrzymanie się w refleksji, że znów świat się budzi z zimowego snu, a my jesteśmy o rok starsi. Mnie to ostatnie dotyczy tym mocniej, że właśnie w marcu obchodzę urodziny:).
   Najlepszymi i najtańszymi kosmetykami są: woda, ruch na świeżym powietrzu oraz sen. Mam nadzieję, że udało się Wam dziś zażyć choć jednego z nich - w Warszawie pogoda była wspaniała:).
 (fot. Anna Dziadosz)
   Mając wiosnę w sercach zawędrowaliśmy dziś z moim mężem nad naszą piękną Wisłę. Intensywne słońce oświetlało powoli budząca się przyrodę. Wielkanoc dopiero (czy już?) za dwa tygodnie. Te święta kojarzą mi się z zajączkami i baziami, które jako dziecko głaskałam z równym uczuciem, jakie poświęciłabym małym kociakom.
  (fot. Anna Dziadosz)
                (fot. Anna Dziadosz)
   Jednym z moich marzeń jest spotkanie "w terenie" bobra - niestety, jak na razie miałam okazję przyjrzeć się jedynie śladom jego pracy. Czy komuś z Was udało się zobaczyć to urocze zwierzątko wśród dzikiej przyrody?
(fot. Anna Dziadosz)
   Woda była nęcąca - szkoda tylko, że wciąż jeszcze bardzo zimna, więc tylko na nią patrzyliśmy w trakcie przystanku pod znajomymi konarami.
(fot. Anna Dziadosz)
   Gdzie te żaby?
   (fot. Anna Dziadosz)
   W związku z wszechobecnym pobudzeniem przyrody towarzyszącym nadejściu wiosny postanowiłam popracować nad moją kondycją. Jutro idę na pierwsze zajęcia fitness do kabackiej Puelli. To według mnie najlepszy tego typu klub na Ursynowie. W dodatku TYLKO DLA KOBIET. Równouprawnienie to rzecz cudowna, ale spalanie kalorii i budowanie deski na brzuchu lepiej wychodzi w towarzystwie czysto damskim, bez męskich spojrzeń. Za kilka dni opiszę Wam, jak mi idzie;).
   A Wy jak zamierzacie spędzić w tym roku wiosnę? :)

6 komentarzy:

  1. my wiosnę przywitaliśmy nad jeziorem, na wsi :) słońce pięknie przygrzewało, aż chciało się żyć :) oby więcej takich dni, bo chyba dopadło mnie jakieś przesilenie wiosenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam zamiar zdać prawo jazdy, w maju wyjechać na snowboard :D

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne miejsce :D

    i ja muszę w końcu wziąć się za siebie po zimowym lenistwie :) czas najwyższy !

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcia piękne! Najlepsze życzenia urodzinowe!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne zdjęcia, szkoda że u mnie wciąż bardziej zimowo niż wiosennie...
    sezonnamode.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow