środa, 4 marca 2015

W MARCU JAK W GARNCU

   Na pewno w kwestii pogody tak jest. Dziś w Warszawie na przemian padał deszcz, grad, prażyło słońce i wiał wiatr. Doprawdy - można zwariować. Przyznam się Wam, że właściwie przez cały dzień ziewałam. Nie umiałam znaleźć żadnej odpowiedniej lektury - na tyle lekkiej, by nie usnąć, lecz lekko się rozerwać i niezbyt poważnej, ponieważ nie byłabym dziś w stanie skupić myśli na skomplikowanej fabule. Może możecie polecić mi jakąś ciekawą nowość, odpowiednią na szaloną, marcową pogodę?
   W kioskach pojawiło się dziś nowe Elle. Powinnam wreszcie zaprenumerować ten magazyn, ale jakoś lubię chodzić do kiosku i przebierać w okładkach:).
   (fot. Anna Dziadosz)
   Okładka jest śliczna - nawiązuje do jednego z głównych tematów numeru - dżinsu. Chyba jutro wyciągnę swoją "navy" kurtkę;). Ponoć ten materiał NIGDY nie wyjdzie z mody. Myślę, że odpowiednia jakość i uniwersalność jest ponadczasowa, ale musi być ubrana w prostą, klasyczną formę. Czy ekstrawagancka (i pociągająca) bluzka z okładki będzie wiecznie w modzie? Zawsze się sprawdzi? Nie sądzę, choć dziś chętnie bym ją włożyła.
   Dziś rozpoczyna się druga edycja programu "Project Runway". Pierwsza okazała się znakomita - uczestnicy byli spokojnymi i opanowanymi profesjonalistami. Tę edycję TVN reklamuje jako przepełnioną konfliktami i kontrowersyjnymi wypowiedziami projektantów. Gdyby nie to, że wierzę w tę formułę, nawet nie obejrzałabym pierwszego odcinka. Nie podoba mi się budowanie akcji na relacjach i emocjach uczestników. To powinien być program o modzie - o trudnych sprawach można posłuchać w "Rozmowach w toku". Nie zmienia to jednak faktu, że pewnie jutro rano obejrzę powtórkę inauguracyjnego odcinka. Wy będziecie śledzić Project Runway?
   Niedługo Dzień Kobiet - nie obchodzę tego święta, ponieważ na co dzień czuję się kobietą i nie widzę powodu, by akurat 8 marca specjalnie się z tego cieszyć, ale wiem, że wiele z Was (czasem wraz z partnerami) celebruje ten dzień. Jeżeli nie lubicie ciętych kwiatów, sprawcie sobie nowy kosmetyk:). Na pewno sprawi Wam wiele radości, a przy okazji odpręży i pomoże skórze.
   (fot. Anna Dziadosz)
   Seria "A THOUSAND WISHES" od Bath&Body Works jest bardzo kusząca - obejmuje płyn do mycia, balsam do ciała i perfumowaną mgiełkę w sprayu. Wszystkie produkty mają intensywny, słodki zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Płyn znakomicie się pieni, masło ma lekką formułę i szybko wchłania się w skórę, a mgiełka, zamknięta w sporym opakowaniu, jest niesamowicie wydajna. Polecam Wam serdecznie!
   Yves Rocher ostatnio raczy swoje wierne fanki i nowe klientki kolejnymi nowościami, których nie jestem w stanie Wam na bieżąco zaprezentować:). Niedawno w ofercie marki pojawiły się fluidy, korektory i pudry, ale ja jeszcze jestem na etapie testowania wszelakich kremów do twarzy od YR. Seria "Serum Vegetal" jest znakomita - gęste, niwelujące oznaki starzenia kremy sprawiają, że skóra twarzy staje się napięta i jędrna. Ja nie używam tych produktów, ale widzę, że obdarowana nimi moja mama coraz lepiej wygląda:).
   Idzie wiosna, a za nią (mam nadzieję!) słońce gorące. Kiedy się pojawi, będziemy sprawdzać, jaki filtr mają nasze podkłady i kremy, a póki go jeszcze nie ma - trzeba zregenerować zmęczoną zimą cerę. Proponuję serum-peeling  działaniu naprawczym marki Sephora. Ten produkt może się okazać zbawiennym w walce z nierównościami skóry i rozszerzonymi porami.
   Tyle na mieście. A co u Was?:)

12 komentarzy:

  1. Także czekam na słoneczko :D musze obczaic nowości Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta wiosna przechodząca w grad, przechodzący w śnieg, przechodzący znowu w ciepło - to było jakieś szaleństwo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas radość z niespodzianki :) już nie mogę się doczekać wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez wole iść do kiosku czy sklepu i pomacać zanim kupie :) Dnia Kobiet tez nie obchodzę z tego samego powodu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, trzeba by zaprenumerować Elle, często samo wpada mi w ręce, choć teoretycznie NIE MAM CZASU NA CZYTANIE KOBIECYCH PISM, aaaa! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię chodzić po gazetki do kiosku :o) Przynajmniej od razu można ocenić "zawartość" magazynu :o)

    I czekam z utęsknieniem na słoneczko i wiosnę :o)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę się wybrać do YR, bo wysłali mi zniżki urodzinowe, a skoro tyle nowości to chyba warto skorzystać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj z YR nic dawno nie miałam, a pogoda jest beznadziejna. Chce wreszcie LATO !

    OdpowiedzUsuń
  9. Elle nie czytam. Dżins kocham niezmiernie! Project Runway oglądałam i czekałam na II edycję. Niestety, zasnęłam zanim się zaczął jej pierwszy odcinek... Może obejrzę powtórkę. Kosmetyki z Yves Rocher - bardzo lubię to i głównie ich używam :-). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam PR ; ) Trochę chyba za dużo tych konfliktów będzie ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcze, a ja taka ignorantka nie oglądałam ani jednego odcinka PR :P wstyd ?:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow