sobota, 9 maja 2015

SŁOŃCE ZOBOWIĄZUJE

   O tej porze roku można zacząć już powoli chować do kufrów (chciałabym takowy mieć;)) zimowe ubrania, a wyciągać letnie palta i płaszczyki. Zaczyna się czas, gdy wreszcie znów mogę codziennie zakładać moją brązową, skórzaną kurtkę. Niestety- jednocześnie oznacza to, że muszę na kilka miesięcy zamknąć w pudełku długie, skórzane kozaczki... Coś za coś, moje Panie. Z którymi ubraniami żegnacie się wiosną, a które witacie?
    (fot. Anna Dziadosz)
   Ostatnie dni były dla mnie bardzo intensywne - zarówno w ilość wykonanej przeze mnie pracy jak i w doznania. Towarzyszył mi przy tym już typowo letni, kolorowy makijaż (turkusowa kredka z MAC jest świetna!) i lekki krem z filtrem od marki Iwostin. To maleństwo jest w stanie uratować skórę w sensie dosłownym! Absolutnie uwielbiam chronić się przed słońcem za pomocą kosmetyków tej marki.
   Mojego męża uszczęśliwiłam kolejnymi perfumami z cyklu: "Uwielbiam, kiedy tak pachniesz". Co można na to odpowiedzieć?:) W tym wypadku prezentem była woda od Yves Rocher: "Woda toaletowa Drzewo Cedrowe & Zielona Cytryna". Moim zdaniem to lekki, ciekawy ogórkowo-cytrusowo-miętowy aromat, zaś według mojego męża to echo zapachu "Good Life" marki Davidoff sprzed lat. Nawiasem mówiąc: ten ostatni został wycofany ze sprzedaży, więc jeżeli Wasi znajomi mężczyźni lubili "Good Life" - idźcie do YR;).

   Coraz piękniejsza pogoda sprzyja wszelakim festynom i innym imprezom organizowanych w plenerze. W tym tygodniu byłam na takowej i sama robiłam papier:)! Na sznurkach nie wisi moje pranie, tylko właśnie on;).
   A u Was co się działo? Słońce przyspiesza Wasz puls?

4 komentarze:

  1. w Blackpool dopiero dziś zrobiło się ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nas słońce zmobilizowało do uprzątnięcia tarasu, dokupienia kwiatków i poszukiwań nowego stoliczka z fotelami :) będziemy się wylegiwać na słońcu, jeść posiłki i cieszyć się każdym promykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie słońce zdecydowanie przyspiesza puls i gdyby ode mnie to zależało to chciałabym albo wiosna i lato trwały wiecznie, zimy nie potrzebuję do szczęścia. Jeśli za nią zatęsknię to się wybiorę w góry:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kozaczki <3 to jedyna rzecz jakiej mi żal kiedy przychodzi wiosna :)
    Słońce działa na mnie jak baterie na robota. Naładowana energią sie czuję ( w końcu ! ) i mogę góry przenosić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow