środa, 17 czerwca 2015

MÓJ PIERWSZY RAZ W KLUBIE FITNESS - PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH

   Pierwszy raz nie musi być bolesny i nieprzyjemny. Wystarczy się dobrze przygotować i nastawić;). Dostałam od Was tak wiele pytań, dotyczących mojego dawnego uczęszczania na zajęcia do Puelli (ul. Kabacki Dukt 7, Warszawa) na Kabatach, że mimo woli na podstawie Waszych mejli stworzyłam poradnik "Pierwszego razu w klubie fitness". Mam nadzieję, że będzie dla Was pomocny:).

"CO ZE SOBĄ WZIĄĆ NA PIERWSZE ZAJĘCIA?"


   Niezależnie od tego czy zamierzacie ćwiczyć na siłowni, czy w trakcie zorganizowanych zajęć, absolutnie musicie pamiętać o wodzie lub jakimś napoju izotonicznym oraz by spakować ze sobą strój do ćwiczeń wraz ze sportowym obuwiem. Nie zapomnijcie również o ręczniku! Użyjecie go nie tylko do otarcia potu z czoła, ale również jako izolacji od stepu czy maty.

   Zorientujcie się w Waszych klubach, jak przedstawia się tam sytuacja pod kątem dostępności mat do jogi i pilatesu. Wiem od koleżanek, że niestety bywa z tym różnie.

   Pewnie będziecie chciały się umyć, prawda? Staff kąpielowy skompletujcie wedle uznania, ale nie zapomnijcie o klapkach!:)

             (fot. www.puella.com.pl)
      "ILE MOŻNA SIĘ SPÓŹNIĆ NA ZAJĘCIA? KWADRANS AKADEMICKI?"

    Szczerze? Według mnie zero, wcale, nic. Po pierwsze oznacza to brak szacunku dla osób, które są punktualne. Po drugie - ominięcie początkowych ćwiczeń stanowi już niepełny trening. Poza tym im później wejdziecie do sali, tym trudniej będzie Wam wejść w rytm reszty.
   "(...) BOJĘ SIĘ, ŻE  WSZYSCY BĘDĄ PATRZEĆ NA MÓJ TRZĘSĄCY SIĘ TŁUSZCZ W TRAKCIE ĆWICZEŃ."
 
   Ja też, ale zauważyłam, że tak naprawdę każda osoba uczestnicząca w zajęciach jest skupiona wyłącznie na sobie. Po pewnym czasie i Ty zaczniesz się przejmować wyłącznie sobą i swoim ciałem przed lustrem. Poszukaj takiego w pobliżu swojego domu lub pracy.

"NA WUEFIE ZAWSZE BYŁAM NAJGORSZA. CO SIĘ STANIE, JEŻELI NIE BĘDĘ NADĄŻAĆ ZA GRUPĄ?"

Fitness to nie WF - nikt nie wystawi Wam końcowej oceny, robicie to dla siebie. Najważniejsze, by w trakcie całych zajęć być cały czas w ruchu, nawet po prostu maszerując. Instruktorzy zawsze coś doradzą. A jeżeli ktoś nie daje rady, to trudno. Dwa oddechy, łyk wody... i znów ćwiczymy;).

Prędzej możecie nie nadążać za komendami instruktora, które na początku trzeba sobie przyswoić, np.:

STEP TOUCH – jest to podstawowy krok-odstawiamy lewą nogę i dostawiamy prawą, po czym wykonujemy to samo w drugą stronę
DOUBLE STEP – wykonujemy Step Touch dwa razy pod rząd na tą samą nogę
GRAPEVINE – jest on niemal identyczny jak Double Step, z tym że przy podwójnym stepie krzyżujemy nogę z tyłu
STEP OUT – w miejscu przechodzimy ciężarem ciała raz na jedną a raz na drugą nogę nie odrywając stóp od podłogi
HEEL BECK – uderzamy piętą o pośladek
V STEP – wykonujemy dwa kroki w przód i dwa w tył po torze w kształcie litery V*

                                                                        *źródło: http://helgs.cba.pl/?page_id=46
  

"ILE RAZY W TYGODNIU ĆWICZYĆ NA POCZĄTEK?"
Według mnie dwa razy w tygodniu - zachowując między nimi przynajmniej dwa dni odstępu, ale to tylko moje zdanie. Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości co do swojego stanu zdrowia - udajcie się do specjalisty (lekarza, profesjonalnego trenera), który pomoże Wam wybrać odpowiedni stopień i częstotliwość zajęć.

     (FOT. Anna Dziadosz)
  
"JAKI MAKIJAŻ POLECASZ NA FITNESS? (...)"
Żaden! Polecam Wam demakijaż przed każdymi zajęciami.Budując kondycję i kształtując sylwetkę nie możecie jednocześnie rujnować twarzy! Pot wespół z lekko roztopionym makijażem fantastycznie zatykają pory, przez co powstają zaskórniki i inne nieprzyjemności na skórze. Do swoich sportowych toreb zapakujcie płyn do demakijażu i jakiś dobry, nawilżający tonik, a po ćwiczeniach zafundujcie twarzy szybką pielęgnację (oczyszczanie, złuszczanie, nawilżanie, tonizowanie, ochrona;)).

   (FOT. Anna Dziadosz)

WAŻNE!
Po pierwsze: nie bójcie się. Naprawdę nie taki diabeł straszny, jak go malują. Zorganizowanie zajęcia w klubie fitness nie mają nic wspólnego z koszmarnymi lekcjami wuefu;). Po drugie to jedno z miejsc, w których można nawiązać nowe znajomości, nawet przyjaźnie! A poza tym zawsze i wszędzie warto być w dobrej kondycji.

PS.: Macie jakieś pytania dotyczące pierwszego razu w klubie fitness?;)

Jak wyglądał Wasz fitnessowy pierwszy raz?:)

19 komentarzy:

  1. Świetne porady i zawsze na czasie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post. Oczywiście zgadzam się, że spóźnienia są nie na miejscu, makijaż tak samo. Do takich miejsc idzie się ćwiczyć, a nie pindrzyć :D hah

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie stresowałam się jakoś szczególnie przed pierwszymi zajęciami.

    OdpowiedzUsuń
  4. BOJĘ SIĘ, ŻE WSZYSCY BĘDĄ PATRZEĆ NA MÓJ TRZĘSĄCY SIĘ TŁUSZCZ W TRAKCIE ĆWICZEŃ - niezła wymówka, jak najbardziej też moja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam podobne wątpliwości ale szczerze mówiąc zniknęły od razu, gdy poszłam pierwszy raz do klubu. Ćwiczą różne osoby i chociaż tam gdzie chodzę 80% to laski w rozmiarze XS, mam to gdzieś, bo ludzie tam chodzą po to by ćwiczyć a nie się lansować/oceniać innych. A jeżeli ktoś tak robi to... jego problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobre rady, ale ja na siłownię nie chodzę i raczej nie zamierzam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja przestałam chodzić na siłownię, teraz stawiłam na areobik wodny, basen rower i bieganie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatne rady :)
    Obserwuję i zapraszam też do mnie! http://alexwswieciekosmetykow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie zapisałabym się na jogę. Jak oceniasz zajęcia w tym klubie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytasz o jogę czy w ogóle? Nie jestem specjalistką od jogi, ale te zajęcia miały w sobie moc. Na pewno będę jeszcze na nie chodzić, bo wróciłam z nich zrelaksowana i "otwarta". Dziewczyny, które chodzą na nią już kilka miesięcy są niesamowicie rozciągnięte, a ja sama przy drugiej próbie danego asana (asanu?) widziałam ogromną różnicę w mięśniach.
      W Puelli jedna sesja trwa 80 minut. Jest duża ilość chętnych, więc trzeba się wcześniej zapisywać.
      PS. Jeśli zapiszesz się w niedzielę, dostaniesz rabat - wejdź na www;).

      Usuń
    2. Głównie chodziło mi o Twoje wrażenie. Dzięki, zajrzę na stronę :)

      Usuń
  10. Ja czasami uczęszczam na zajęcia fitness, ale niestety nie regularnie,,.. za to biegam min. 3-4 razy w tygodniu, przeważnie częściej. Ruch to zdrowie, haha:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja poszłam na siłownię tylko raz i to nie faceci się gapili ale kobiety gdyż ta sama płeć porównuje się do siebie.Było to dla mnie krępujące dlatego robię ćwiczenia z ciężarkami w domu z profesjonalnym podręcznikiem..Popieram regularne ćwiczenia!

    http://soalicepl.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słabo. W moim klubie nikt się nie gapi, nawet kobiety;). Zresztą - zdecydowanie wolę zorganizowane ćwiczenia niż siłownię. ;)

      Usuń
  12. Ja z kolei wstydziła bym się ,że wszyscy te moje chude kosteczki będą oglądać i małe cycki :P
    Wiem,że w pobliskim miasteczku jest jeden klub fitness ale nie wiem czy prowadzi mężczyzna i czy są zajęcia tylko dla kobiet. Oj ja musiała bym trafić na same babki i ćwiczące i prowadzące, a najlepiej jeszcze kogoś ze sobą brać dla odwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny wpis, motywujący. Ja lubię ćwiczenia na siłowni, nieco mniej w grupie, bo jakoś zawsze idę w drugą stronę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna notka :) ostatnio widziałam jak taka grupka ćwiczyła w parku :) też fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja myślę o bieganiu niż siedzeniu w klubie fitness w lecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niedawno wróciłam do regularniejszych ćwiczeń :) A ten post na pewno przyda się wielu osobom :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow