czwartek, 2 lipca 2015

CZYM SIĘ UMYĆ, PANIE?

   Podczas setnego prysznica dziś, gdy skwar wytapiał ze mnie złą energię, zauważyłam ze zgrozą, że dziś kąpiel to dla mnie nie jest taka prosta sprawa. Kiedyś mycie się polegało na użyciu jakiegokolwiek "czegoś" do kąpieli, spłukaniu się et voilà! Gotowe! Natomiast dziś, w czasach skomputeryzowanego chaosu, dzieci nie umiejących pisać inaczej niż na ajfonie oraz wiecznego pośpiechu, okazuje się, że moja łazienka jest równie pojemna co szafa. Dlaczego?
    (fot. Anna Dziadosz)
   Odkąd pozbyłam się koszmaru, jakim dla mnie był trądzik, bardzo dbam o twarz. Regularnie ją czyszczę, pilinguję, nawilżam, tonizuję i masuję. Kiedyś nie umiałabym zliczyć swych pryszczy, zaś dziś gdy pojawia się jeden - wpadam w histerię i rozpacz. 
   Próbowałam wielu, naprawdę wielu kosmetyków, lekarstw zapisanych przez dermatologów, piłam zioła (robiłam też z nich parówki), wyciskałam (po cichu) co wredniejsze pryszcze, odmawiałam zdrowaśki... Trudno byłoby mi jednoznacznie wskazać, co stanowiło istotny przełom w tej sprawie. Wiem jednak, że by zachować aktualny stan cery, potrzebuję co najmniej kilku specyfików.
  (fot. Anna Dziadosz)
   W tej chwili kończę Żel z peelingiem oczyszczającym pory na dzień /na noc marki Ziaja. Bałam się serii z liśćmi manuka, ale po zużyciu całej flaszki tego żelu, mam ochotę wypróbować wszystkich jej produktów! 
   Zielona seria Iwostin to właściwie stały skład mojej łazienkowej ekipy urodowej. Nawilżający żel do mycia twarzy sprawdza się o każdej porze roku. Nie przesusza zanadto skóry, ale przyjemnie ją oczyszcza i tonizuje. Polecam ją każdemu, kto ma problem choćby z zaskórnikami. Z kolei żel z pompką jest bardzo wygodny w użyciu. Ma gęstą konsystencję, czemu zawdzięcza swą wydajność. Jedna z koleżanek zapytała mnie kiedyś, co stosuję do mycia twarzy, a kiedy powiedziałam: "Zieloną serię z Iw..." przerwała mi znudzona: "Aaa, ok., jak wszyscy". To kultowa linia;).
    Nie, nie jestem Under Twenty - żałuję jednak, że kiedy byłam, używałam konkurencyjnej, spirytusowej marki, wytwarzającej podrażniający tonik do twarzy. Być może gdybym kiedyś znała te produkty, nie przechodziłabym męk dorastania w towarzystwie trądziku. Na zdjęciu widzicie żel 3w1 oraz peeling termoaktywny, ale w dodatkowej szafce w łazience mam jeszcze inne produkty do oczyszczania dla niepełnoletnich - żel 5w1 (hit, hit, hit!) i inne oczyszczacze. Polecam niezależnie od metryki.
    (fot. Anna Dziadosz)
   Osobiście nie myję twarzy mydłem, co z kolei praktykuje mój mąż. Jakby na zamówienie Dove wprowadziło teraz nową serię mydeł w kostce do demakijażu, wiecie? Według mnie to przełom, jednakże z tych mydeł korzysta jedynie w obliczu wyzwania umycia ciała począwszy od szyi w górę;).
   Absolutnie uwielbiam pachnące płyny do kąpieli. Yves Rocher wprowadziło wesołą serię zawierającą takież o zapachu cytrusów oraz zielonego jabłuszka. Aż chciałoby się wypić;).
   Pupa z kolei poszerzyła w czerwcu swą ofertę o serię PUPA HOME SPA, zawierającą ekskluzywne, hipnotyzujące żele pod prysznic. Mój jest odświeżający i przywracający równowagę. Myślę, że warto mieć go w łazience na specjalne okazje;).
   Lirene zadbało o mężczyzn - specjalnie dla nich na rynku pojawiły się ogromne, czarne, komandoskie butle żeli do mycia. Wasi mężczyźni na pewno będą z nich zadowoleni:). Jednakże jeżeli mają tak silny uścisk jak mój mąż, uprzedźcie ich, że pod wpływem siły butelka może pęknąć. Na zdjęciu właśnie taką widzicie;).
 (fot. Anna Dziadosz)
   Higienia intymna jest równie ważna jak mycie zębów czy demakijaż. Jeżeli jesteście wrażliwe, a wiele kosmetyków z tego zakresu uczula Was, wypróbujcie serię Lactima DUO od Lirene. Według mnie są znakomite, ale musicie same spróbować. Wcześniej stosowałam płyny z Ziai, ale wycofano moje ulubione z oferty (co się stało z czerwoną serią?!). Te z Lirene mają nad nimi przewagę w postaci pompki, którą preferuję we wszetkich kosmetych do mycia czegokolwiek;).    Dziewczyny, Wy myjecie się szarym mydłem, czy uprawiacie w łazience podobne akrobacje co ja, nakładając na każdą kończynę co innego? :) Może możecie mi coś polecić? Podzielcie się swoją historią:).

15 komentarzy:

  1. u mnie też łazienkowy asortyment dość szeroki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może napisz o tym? Chętnie przeczytam - i na pewno nie tylko ja;).

      Usuń
  2. Serii manuka nie ma co się bać ;-) tonik i pasta oczyszczająca są świetne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie kończę inna wersje tego żelu YR;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w łazience aż za dużo tego wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój problem polega na ogromnej ilości posiadanych kostmetykow kąpielowych i mani otwierania wszystkiego od razu. A potem nie wiem czym by sie dziś umyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zdecydowanie używam wielu różnych kosmetyków do mycia na poszczególne części ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, nie wiedziałam że zielona seria z Iwostinu jest taka kultowa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja to też akrobacje urządzam :P żel do twarzy w końcu znalazłam taki, który pokochałam z La Roche-Posay z wodą termalną, potem zamiast toniku albo sok z aloesu, albo hydrolat z czarnej porzeczki, a na końcu olej z kocanki i rano mam buzie jak niemowlak ;) I muszę przyznać, że od kiedy olejem traktuję twarz na noc mam mniejsze problemy z wypryskami :)

    Co do lirene, ja chwalę sobie ich peelingi do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Nie wiedziałam, że Dove wprowadziło mydła-kostki do demakijażu... Muszę się za nimi rozejrzeć. Pewnie niewiele (albo wcale) się różnią od tradycyjnych mydeł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajne - delikatne i nie ściągają skóry.

      Usuń
  10. kosmetyki ograniczam do minimum, pewnie dlatego ze moja skóra jest mało kapryśna :)
    do higieny intymnej używam Białego Jelenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow