sobota, 5 września 2015

WEEKENDOWY MUST HAVE

   Właśnie wróciłam z weekendowego karmienia kaczek w pobliskim oczku wodnym i za chwilę zacznę znów czytać książkę, od której nie mogę się oderwać od kilku dni - mowa o "Stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonasa Jonassona. O samej historii słyszałam jedynie w kontekście filmu, który powstał na jej podstawie. Miałam nawet w bliżej niesprecyzowanych planach obejrzenie go, lecz odwiodła mnie od tego koleżanka, od której dostałam tę powieść.
   (fot. Spinki i Szpilki)
   Uważam, że to jedna z lepszych (zabawniejszych, bardziej konceptualnych i lepiej napisanych) książek, jakie ostatnio pojawiły się na rynku. Nie chcę Wam jej streszczać, ale nadmienię jedynie, że tytułowy bohater nazywa się Allan Karlsson i w swoje setne urodziny postanawia... wyskoczyć przez okno, zostawiając tym samym za sobą swoje poprzednie życie - które toczyło się barwnie na tle najważniejszych wydarzeń historycznych XX wieku. Ktoś ładnie napisał, że "Stulatek..." to skrócona lekcja historii ubiegłego wieku, z czym nie mogę się do końca zgodzić, ponieważ bardziej przypomina to farsę, która może zachęcić do weryfikacji danych podanych w powieści niż podręcznik do nauki historii. Czy wyobrażacie sobie zwykłego Szweda, który ot tak przyjaźni się jednocześnie z generałem Franco i Harrym Trumanem? Im bardziej interesujecie się antropologią kultury i szeroko pojętą historią, tym więcej odnajdziecie w tej książce radości i aluzji oraz "puszczonych oczek" do co bardziej świadomych Czytelników.
   (fot. Spinki i Szpilki)
   Następna w kolejności moich zamierzeń książkowych jest biografia Marii Callas - może jednocześnie wybiorę się do Teatru Polonia na spektakl z Krystyną Jandą w roli sławnej śpiewaczki? Ktoś z Was już był na sztuce: "MARIA CALLAS. MASTER CLASS" ?
    (fot. Spinki i Szpilki)   
   Nie ma co się oszukiwać - zima zbliża się wielkimi krokami i pora już teraz zabezpieczyć przed mrozami skórę (a słyszałam, że będzie równie zimno w grudniu, co gorąco w sierpniu!). Odszukałam w mojej szufladzie ze spinkami i szpilkami jeden z ulubionych balsamów do ust (pomarańczowy od Pat&Rub) i aplikuję go przed snem na usta, zaś w torebce noszę nowy (acz rewelacyjny!) krem do rąk marki Vaseline. Mam nadzieję, że dzięki niemu doprowadzę moje przesuszone skóry do porządku.
(fot. Spinki i Szpilki)
   Macie już płaszcz na zimę? W nowym Elle można zobaczyć paletę pięknych (i modnych!) płaszczy na zimę, które zadziwiają swoją uniwersalnością i... brakiem udziwnień. Bardzo polecam zresztą nowy numer Elle, który tym razem przeskoczył jakością Twój Styl, którego jestem fanką. 
   A jak wygląda Wasz weekendowy must have?

20 komentarzy:

  1. No tak, jesień się zbliża i też odkopałam swoje kremy do rąk, które latem leżały odłogiem. Wystarczyło obniżenie temperatury i skóra już pierzchnie. Mam ochotę na Stulatka. Rozglądnę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś gdy spadł śnieg - moja skóra zrobiła się sucha jak wiór, zanim płatki zdążyły dotknąć ziemi.

      Usuń
  2. widzę że nie tylko ja zaczęłam akcje nawilżanie przed zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojojoj czuć już oddech jesieni na ramieniu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsam Pat&Rub bardo lubię :)
    i wiesz co? spodobał mi się Twój blog :) ! pozdrawiam serdecznie !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten balsam do ust przygarnęłabym :D

    OdpowiedzUsuń
  6. oj na spektakl teatralny zwłaszcza z Jandą wybrałabym sie bardzo chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krystyna Janda to jedna z moich ulubionych aktorek:) Spektaklu niestety nie widziałam. Co do płaszcza, to zakupiłam sobie na razie jesienny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła, to miałabym sto płaszczy na każdą pogodę;).

      Usuń
  8. Tego balsamu do ust z Pat&Rub jeszcze nie miałam, ale uwielbiam ich kosmetyki więc pewnie w przyszłości sobie zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie najlepszy krem do rąk do Nuxe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Noo ja muszę znowu kupić sobie na nadchodzącą zimę jakiś dobry, bezzapachowy krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maria Callas - niezwykły talent i ciekawy życiorys. Pamiętam dzień, w którym Bogusław Kaczyński w swoim programie zaintrygował mnie tą postacią.

    OdpowiedzUsuń
  12. mów weekendowy must have to kocyk i łóżko - muszę odpocząc od pracy i przed pracą...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow