poniedziałek, 5 października 2015

JAK PACHNĄ JESIENNE PERFUMY:
MY BURBERRY,
DAHLIA DIVIN GIVENCHY,
OLYMPEA PACO RABANNE.

   Tak jak nie każdemu podoba się młody Mel Gibson, tak i gust do zapachów miewamy różny, a marki kosmetyczne dbają, by nikt nie poczuł się zaniedbany.      
   Dziś chciałabym Wam opisać trzy nowe zapachy na polskim rynku perfumeryjnym - są to:
  • woda toaletowa DAHLIA DIVIN marki Givenchy;
  • woda toaletowa MY marki Burberry
  • oraz woda perfumowana OLYMPEA marki Paco Rabanne.
   Wszystkie te zapachy posiadam jedynie w próbkach, które znajdują się w miniaturowych flakonikach, odwzorowujących ich pełnowymiarowe odpowiedniki, ale na szczęście wody toaletowe i perfumowane można ocenić po takich pojemnościach.
   Zresztą, jak pewnie wiecie, wiele osób specjalnie kupuje ulubione zapachy w miniaturkach, by móc ich używać w podróży lub nosić przy sobie dla odświeżenia w ciągu dnia, nie narażając dużego flakonu na stłuczenie.
   (fot. Spinki i Szpilki)
   Od października 2015 roku na polskim rynku (a konkretnie w Sephorze) pojawiła się ekskluzywna marka, wielu kojarząca się z cudownymi płaszczami w jeszcze bardziej cudowną kratę. Mowa oczywiście o Burberry, które w swojej ofercie ma kosmetyki, designem nawiązujące do estetyki modowej marki oraz... wodę toaletową o wdzięcznej nazwie My.
 (fot. Spinki i Szpilki) 50 ml - 339 zł; 90 ml - 479 zł
   Przy pierwszym kontakcie odniosłam wrażenie, że to bardzo ciężki, wręcz przytłaczający zapach. Gdy jednak powróciłam do niego po kilku godzinach i pokropiłam nim skórę, poczułam, jak bardzo jest to dyskretny aromat, w którym (jako laik) czuję rozmyty w piżmie kwiatowy powiew. Myślę, że pasuje zarówno do zamożnej kobiety, lubiącej otaczać się luksusem, jak i każdej innej, która chciałaby się taką stać. Jednocześnie musicie wiedzieć, że to zdecydowany zapach, raczej dodający powagi niż ujmujący lat.
    Na pochwałę zasługuje również trwałość tego zapachu - jego delikatna mgiełka unosiła się nad moją skórą kilka godzin.
(fot. Spinki i Szpilki) 30 ml - 239 zł; 50 ml - 329zł; 75 ml - 409zł
   To druga odsłona zeszłorocznego zapachu Dahlia Divin, którego twarzą jest Alicia Keys. Pamiętam, że gdy zobaczyłam po raz pierwszy jego reklamę, pomyślałam, że wszystko, czego dotyka Alicia Keys, to spójne, pełne klasy i oryginalności, a jednocześnie inspirowane najcudowniejszymi standardami, arcydzieła. Miałam ogromne nadzieje wobec perfum sygnowanych jej nazwiskiem. Niestety, zarówno zeszłoroczna edycja Dahlia Divin jak i jej odsłona zaproponowana w tym sezonie, nie zachwycają. Oba są zwykłymi kwiatowymi, mocno alkoholowymi w recepcji, duszącymi zapachami, których pełno jest wśród niezbyt wyrafinowanych i przystępnych cenowo marek. Jestem zawiedziona, że w tak ślicznym flakoniku nie kryje się nic specjalnego.
(fot. Spinki i Szpilki)30 ml - 219 zł; 50 ml - 309 zł; 80 ml - 399 zł
   Pamiętacie męski zapach od Paco Rabanne Invictus? W pewnym momencie jego reklama (zresztą znakomita) była emitowana wszędzie: w telewizji i Internecie. Perfumy umieszczono w estetyce nie do końca określonej czasowo starożytności - funkcjonuje w niej prawdopodobnie gladiator, którego seksualność, zmysłowość i siła miały zostać zamknięte właśnie w zapachu Invictus. Pomimo dopracowanej oprawy całego przedsięwzięcia, sam zapach nie zachwycił oryginalnością ani mnie, ani mojego męża.
   Nie miałam wielkich oczekiwań wobec damskiej odpowiedzi na Invictus, czyli Olympea. Zapach bogini, kobiety silnej, wiecznie młodej, zdecydowanej i pewnej siebie. Absolutnie nie twierdzę, że to najlepszy ze znanych mi zapachów, ale jest z pewnością jedną z najciekawszych perfumowych propozycji tej jesieni. Dzięki jaśminowo-mandarynkowemu aromatowi przemieszanemu z akcentem drzewa sandałowego otrzymujemy lekki, delikatny powiew wczesnej jesieni, która pasuje zarówno do młodej i niepewnej kobiety jak i takiej, która osiągnęła już sukces i zna swoją wartość. Ze wszystkich przedstawionych przeze mnie perfum, ten zapach mnie zdobył :). Jednocześnie jego flakonik jest również bardzo ładny i stosunkowo oryginalny.
    Tak z grubsza wyglądają zapachowe nowości tego sezonu - znacie, lubicie, nienawidzicie, wąchałyście którąkolwiek? Jak się Wam podobają same flakoniki?

17 komentarzy:

  1. OLYMPEA - mój jesienny faworyt ;) ta słona wanilia ... hmm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tych kompozycji :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój faworyt to zdecydowanie zapach w Olympea. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi te męskie Invictus się nie podobały więc nie powąchałam jeszcze tej Olympei :P Niestety nic z tego zestawu nie znam, ale z PR się zapoznam z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie wąchałam, ale lubię zapachy w tym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam, nie wąchałam, nawet na oczy nie widziałam, bo staram się zużyć te zapachy, które mam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dhalię divin kocham w wersji toaletowej :) zarówno invictus jak i olympea są dla mnie nie do zniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego z tych zapachów, ale Olympea wzbudziła moje zainteresowanie :) muszę zerknąć na nią przy okazji wizyty w perfumerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę osobiście sie zapoznać z tymi zapachami:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam żadnego z tych zapachów :( skąd masz takie małe flakoniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno a opłaca się takie blogowanie np o perfumach. Często da się dostać jakieś perfumy od sponsorów?

      Usuń
    2. Skarbie, ja już dawno piszę dla przyjemności pisania;). Ale swego czasu, faktycznie, dostałam trochę perfum - do testów. Jakość lgnie do jakości.

      Usuń
  11. Nie znam żadnego z tych zapachów. Ciekawa jestem jak pachnie Paco Rabanne.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja uwielbiam dahlie divin edt. Piękne owocowo waniliowe. Aczkolwiek łapię się na tym że różnie na mnie pachną w zależności od dnia. Btw. gdzie można zdobyć takie miniatury? Byłabym wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem są w ramach prezentu dodawane do zamówień w Sephorze, ale ja je dostałam bezpośrednio od Sephory, jako blogerka;)

      Usuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow