środa, 11 listopada 2015

ILE POLSKICH MAREK MASZ W DOMU?

   W zeszłym roku o tej porze pisałam o polskich markach kosmetycznych (KLIK), a dziś chciałabym zajrzeć dalej - nie tylko do łazienki, ale również do szafy w przedpokoju, biblioteczki, kuchni... Czy macie w nich polskie produkty? Z okazji Święta Niepodległości nie robię niczego specjalnego, więc chciałabym Wam choć pokazać, że polskie często oznacza bardzo dobre - i nawet jeżeli odżegnujecie się od rodzimych produktów, mogłoby się okazać, że Wasze mieszkania są nimi wypełnione, a Wy jesteście nimi nieświadomie zachwyceni;).
    (fot. Spinki i Szpilki)
   Mam tak wiele kosmetyków, że ich dokładna selekcja pod kątem kraju pochodzenia, mogłaby mnie uziemić przy sprzątaniu i katalogowaniu na ładnych kilka dni - obawiam się, że choć się staram, mam wśród nich dość spory nieład (a zwłaszcza tych, których aktualnie nie używam). Zajrzałam zatem do własnej łazienki i szybciutko wyniosłam z niej wszystko, co polskie.
    (fot. Spinki i Szpilki)
   I co mi się zmieściło do rąk!;) Na zdjęciu widzicie kosmetyki, których używam na co dzień - jeżeli zerkniecie na post sprzed roku zobaczycie, że niektóre pozycje są stałe;).
   Co my tu mamy?
   IWOSTIN - polska marka, której kosmetyki są produkowane na bazie wody z Iwonicza-Zdroju. Najbardziej mi smutno, gdy kończy mi się od niej antyperspirant (czerwony! - według mnie najlepszy na rynku) oraz zielona seria (ratująca mą cerę!), ale jestem również ciekawa wszelkich nowości, którymi marka zasila systematycznie rynek. Znacie?
   PAT&RUB - polska marka, która słusznie kojarzy się Wam z Kingą Rusin, ale powinna też przywodzić na myśl ekologię, naturalne, certyfikowane składniki i niesamowite zapachy. Seria Home SPA to ulubiona linia mojego M. (powąchajcie i użyjcie Drenującego oleju ze zdjęcia!), a ja ostatnio jestem wielbicielką wszelkich balsamów do ciała od Pat&Rub. Serdecznie polecam w tym temacie Balsam Ujędrniający Biust
   PHARMACERIS, LIRENE, UNDER TWENTY, DR IRENA ERIS - choć trudno w to uwierzyć, to wszystkie te marki są skupione pod szyldem firmy Dr Irena Eris. Ich produkty wzajemnie się uzupełniają pod kątem grupy docelowej, ale z drugiej strony (ku mojemu ubolewaniu) ja jestem już jakiś czas above twenty i... wciąż uwielbiam choćby termoaktywny peeling wygładzający. Pharmaceris ma jedną z najlepszych linii opiekujących się cerą naczynkową, Lirene zachwyca mnie peelingami i maseczkami wszelkiej maści, a Dr Irena Eris poszerzyła jakiś czas temu ofertę o ultra eleganckie, niesamowicie wydajne, pięknie wyglądające kosmetyki do makijażu! Provoke ma w swojej ofercie nie tylko wspaniałe cienie ze zdjęcia, ale również artystycznie wytłoczone róże i rozświetlacze, po których puste opakowania aż szkoda wyrzucać;).
   ZIAJA - któż jej nie zna i nie lubi? Przypadkiem kupiłam ostatnio oliwkowy  płyn do demakijażu, który okazał się być kolejnym hitem w mojej kosmetyczce.
   BIELENDA - ma najlepsze kremy do depilacji na rynku. Zapamiętajcie i wykorzystajcie tę wiedzę w odpowiedniem momencie;).
   PILOMAX - więcej o tej marce napiszę w poście o Meet Beauty, ale już dziś mogę Wam powiedzieć, że maska do włosów jest zabójcza. Pachnie, odżywia i uszczęśliwia.
   DERMAGLIN - pisząc, zastanawiam się, czy już zmyć maseczkę, którą nałożyłam na twarzy zaraz po zrobieniu zdjęcia, czy jeszcze nie? Od dawna znam te markę, kupuję jej produkty i sama się zdziwiłam, że jest polska;). Tę wygrałam u http://www.juststayclassy.com.pl/ :).
  (fot. Spinki i Szpilki)
   Kupujecie polskie ubrania? Dla mnie głównym kryterium przy wyborze płaszcza, spódnicy czy swetra jest przede wszystkim skład (unikam sztucznych materiałów, od których włosy na głowie dosłownie stają mi dęba), oczywiście wygląd ubrania, cena... i niestety, dopiero w tej kolejności producent oraz kraj pochodzenia. Jednakże czasem okazuje się, że mimo woli wybieram rodzime firmy - w tym wypadku mowa o sukienkach od Simple i butach by Venezia.
   Uwielbiam sukienki z Simple (zwłaszcza te, które jeszcze projektowała urocza Lidia Kalita!). Wolę sobie nic nie kupować i czekać, aż uzbieram (albo złapię taniej na wyprzedaży!) na coś od Simple, bardziej niż hurtowo zrobić zakupy w taniej sieciówce. Jakość, precyzja wykonania oraz ponadczasowe fasony moich sukienek marki Simple tylko to potwierdzają;).

(fot. Spinki i Szpilki)  
 Z kolei Venezię polubiłam niedawno - a zupełnie kilka dni temu dowiedziałam się, że to polska marka. Ponoć jej nazwa wzięła się stąd, iż firma zaopatruje się u włoskich producentów. Jednakże jest rdzennie polska i jej południowych korzeni za pomocą jednoznacznie brzmiącej nazwy jest według mnie śmieszne i źle świadczy o polskich konsumentkach. Gino Rossi również stylizuje się na podobny zachwyt gawiedzi nad wszystkim, co włoskie. Czasem mam wrażenie, że wiele kobiet by nawet kupiło kapelusz con chiodo bez sprawdzania, co to jest - najważniejsze, że po włosku! 
   Faktem jest jednak, że mam kilka par butów marki Venezia i sprawują się dobrze;). Nie, niestety nie jest to wpis sponsorowany.
 (fot. Spinki i Szpilki)  
 Zaś w kuchni lubimy z mężem mieć jak najwięcej polskich produktów - nawet jeżeli są to brzydsze jabłka niż te zagraniczne bioekopro ze specjalnych targowisk;). Polskie jajka, wędliny, sery - pychota! Które polskie marki lubicie? Jeżeli w lodówce macie coś od: Bakomy, Bielucha, Tymbarku, Łowicza, DrWitta, Lubelli (choć makarony pewnie macie w szafce), Piątnicy albo Sante, to lubicie polskie;).
   Na zdjęciu  widzicie dzbanuszek od Pat&Rub. Pierwotnie znajdowała się w nim świeca, ale wypaliła się (a szkoda, bo była przeznaczona do bardzo przyjemnego masażu), a ja nie mogłam się doczekać, aż będę mogła zasilić kuchnię o nowe, śliczne naczynko:). Kosmetyki P&R są produkowane z tak naturalnych składników, że ten dzbanuszek mogłam po prostu umyć i nalać do niego mleka;). Nie zjadłam do niego jednak różowego ciastka Oreo, ponieważ to jeden z moich ulubionych wisiorków. Robi je Ola - Polka, która zasila świat słodkościami. Warto zajrzeć do jej sklepu: UGRYŹ. Nie wskazane jest robienie tam zakupów na pusty żołądek.
   Tyle u mnie polskiego na pierwszy (podkreślam!) rzut oka - a Wy ile polskich marek macie w domu?

28 komentarzy:

  1. Ja mam tak samo, wolę uzbierać na coś fajnego, a buty Venezia czy Gino Rossi noszę od dawna. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z marką Iwostin sie polubiłam, mam piankę do mycia twarzy, mam maseczkę i krem do cery naczynkowej, z Ziaji maseczki kupuję, BIELENDA ma świetny balsam: program nawilżający....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię Floslek i Fitomed, czasem kupuję żele z ATW

      Usuń
    2. Prawdziwa z Ciebie patriotka;).! Tak trzymać!!!

      Usuń
  3. Super post :) ja też bardzo lubię Polskie produkty i trochę ich mam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam sporo polskich kosmetyków, np. Farmona, Nova Kosmetyki, Delia itd :-) z ubraniami jest już gorzej, ale coś tam pewnie bym wyszperała z szafy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, zapomniałam o Farmonie, uwielbiam ich płyny do mycia;).

      Usuń
  5. Kilka z tych marek mam i lubię wspierać polskie firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc, to obecnie rzadko zastanawiam się nad tym, czy coś jest polskie, czy nie polskie ;) Ma być po prost dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że najmilej mi, gdy okazuje się, że lubię coś, co okazuje się polskie - nie jest tak, że z zasady wielbię rodzime marki, , dla mnie również najważniejsza jest jakość.

      Usuń
  7. Ja niespecjalnie kieruję się patriotyzmem na zakupach, ale w produktach spożywczych polskie marki u mnie dominują (choć w większości z nich udziałowcami są firmy zagraniczne, Bakoma na przykład). W kosmetykach jest ich sporo. A w ubraniach i butach bardzo mało. Venezia importuje buty z Włoch, więc to tak nie do końca wspieranie naszych. To są po prostu pośrednicy. Co innego np. Zapato, bo oni szyją u nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu masz racje, ale tu pytanie: czy polska marka musi to firma, która została założona w Polsce czy taka, która ma produkcję w Polsce? Dla mnie jednak Venezia jest polska, ale "bardziej" polskie jest moje kochane Simple;).

      Usuń
  8. Ja też nigdy nie zastanawiam się nad pochodzeniem kosmetyku przed kupnem. Nie zmienia to faktu, że Ziaję uwielbiam i jest to jedna z najlepszych rodzimych firm kosmetycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co z niej lubisz? Miałaś tę serie z liśćmi manuka?

      Usuń
  9. Fajny post :) U mnie króluje Ziaja, mam też zawsze coś Bielendy. Co do butów jestem nie tylko patriotką, ale i lokalną patriotką, bo kupuję marki, które są produkowane w niedalekim istnym zagłębiu obuwniczym :) Są dostępne w całej Polsce natomiast znacznie drożeją po drodze od sklepów przyzakładowych, które tu są do np. Złotych Tarasów w Warszawie, czy Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkie znam i bardzo polecam muszę przyznać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od kiedy nie mieszkam w Polsce, coraz mniej :( Buziak na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przywozisz sobie jakieś rzeczy z Polski? Jestem ciekawa, bez czego nie da się żyć za granicą;).

      Usuń
  12. W sumie w moim odkopanym z okazji 11 listopada tekście sprzed ponad roku znalazło się kilka polskich marek, to przyznaję, kilka wymienionych przez Ciebie nieco mnie zaskoczyło. Choćby Dr Irena Eris - nie sądziłam, że wszystkie te marki to jeden producent. Ale może dlatego, że do czynienia miałam chyba tylko z tym, z którego nazwą powinnam była się dawno pożegnać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dr Irena Eris ma nawet siedzibę w moim rodzinnym mieście - w Piasecznie!:)

      Usuń
  13. Niestety polskich produktów mam bardzo mało, a to dlatego że w Uk nie jest tak łatwo je dostać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uciekam na stronę Simple zobaczyć co tam mają. Lubię polskie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow