poniedziałek, 11 stycznia 2016

ULUBIEŃCY 2015 ROKU
KATEGORIA: KOSMETYKI DLA MĘŻCZYZN

   Wbrew wszelkim pozorom i plotkom mężczyźni używają kosmetyków. Więcej! Z własnych (i długotrwałych) obserwacji wiem, że są przy tym o wiele bardziej krytyczni i powściągliwi niż słabej woli niewiasty. Męskie perfumy muszą być wyjątkowe i trwałe, szampony wszechstronne, nieobciążające i najlepiej skuteczne od pierwszej aplikacji, balsamy po goleniu lekkie i niedrażniące. Kobiety często kupują kosmetyki pod wpływem chwili, wyprzedaży, koleżanek lub z nudów - u mężczyzn podobne zakupy są krótkie i jakby przy okazji, a jednocześnie niesamowicie konkretne i zdecydowane. Kobiety nie tylko zajmują 80% powierzchni łóżka, ale również tyle samo półek w łazience. 
   Pewnie właśnie dlatego wyłoniłam tak niewielu ulubieńców męskiej kosmetyczki....;).
   (fot.: Spinki i Szpilki)

   Czasem mam wrażenie, że faceci dzielą się na łysych i takich, którzy boją się, że wypadną im włosy. Dlatego tak ważne są dla nich wszelkie produkty stylizujące włosy.
   Na zdjęciu widzicie dwa kosmetyki z Bumble and bumble, które z pewnością zmieszczą się na wąskiej półce z kosmetykami męskimi. Pierwszy to suchy szampon - dla mnie nieco niepraktyczny z uwagi na sposób aplikacji (wolę spray), ale dla męskiej populacji wspaniały. Słyszałam, że puder nie tylko sprawia, że włosy dają wrażenie czystych, ale układa włosy i optycznie je dzięki temu zagęszcza. Drugim jest Surf infusion - kosmetyk na bazie tropikalnych olejków i minerałów zawartych w soli morskiej, który praktycznie każdą męską grzywę (i grzywkę, i grzyweczkę) zamieni w seksowny, plażowy look. Damskie włosy stylizuje na nadmorską boginkę;).
 (fot.: Spinki i Szpilki)
   Szampony Pat&Rub to oddzielny temat - jako jedne z niewielu na rynku spełniają wąskie kryteria zapachu, działania i designu mojego męża. Seria męska w tym wypadku jest klejnotem w koronie marki - krem po goleniu jako jeden z nielicznych na świecie nie zapycha porów i nie podrażnia ogolonej skóry, zaś szampon to krótko mówiąc eksplozja efektów i zapachów. Musze go podebrać z raz.
 (fot.: Spinki i Szpilki)
   Odkryciem zapachowym w tym roku są Diabolique od Eisenberga.
   Perfumy bez wątpienia oryginalne, które choć z definicji męskie, nie są zdecydowanie zdeterminowane w tę stronę. Ich korzenno-ziołowo-kwiatowy zapach zawiera ciężkie nuty, ale nie jest to oczywiste. Jest to zapach ciężki, głęboki i wieczorowy, bez wątpienia dla koneserów i o ekskluzywnym charakterze, według mnie - hipnotyzujący. Znacie?
   Macie swoich ulubieńców w kategorii męskich odkryć kosmetycznych 2015 roku?

4 komentarze:

  1. Uwielbiam perfumy, ale tego zapachu akurat nie znam...Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to ja zawsze wybieram perfumy narzeczonemu :)

      Usuń
  2. No proszę.. a jednak ulubieńcy kosmetyczni mogą być też.. i u mężczyzn :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Diabolique - ciekawe jak pachnie, chętnie powącham

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow