sobota, 20 lutego 2016

NOWOŚCI KSIĄŻKOWE

   Choć wiele osób narzeka na niski poziom czytelnictwa w Polsce, wydawnictwa wciąż prężnie działają i co miesiąc półki w księgarniach uginają się od interesujących książek. W tym tygodniu sięgnęłam aż po trzy pozycje i z totalną przyjemnością je Wam polecę. Czytajcie, bo ktoś nie pójdzie z Wami do łóżka!
    (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 5

   Na pierwszy ogień idą "Sekrety urody Koreanek" - dla blogerek urodowych to oczywisty hit, ale po tę książkę powinna sięgnąć każda osoba, która jakkolwiek interesuje się wyglądem swojej skóry.
   Charlotte Cho to Koreanka mieszkająca całe życie w USA. W pewnym momencie dorosłego życia przeniosła się do Seulu i doznała szoku - jego mieszkańcy mieli piękne skóry, o które bez skrępowania dbali, a ona (choć posiadała 100 % koreańskich genów) wyglądała i czuła się jak przybysz z Planety Brzydkiej Skóry. Postanowiła to zmienić - z fascynacją przyswoiła sobie moc sekretów koreańskiej urody i podzieliła się nimi z czytelnikami całego świata. 
   Ta książka to prawdziwy elementarz pozwalający uporządkować szczątkową i często naskórkową wiedzę na temat koreańskich sposobów na urodę, które okazjonalnie pojawiają się w prasie i w Internecie. Zwłaszcza w kontekście ostatniej mody na koreańskie kosmetyki Sekrety urody Koreanek są niezbędną lekturą dla każdej kobiety, która postanowiła zadbać o siebie z pomocą kremu z kurzego jajka albo śluzu ślimaka. Charlotte Cho lekką, ale jednocześnie merytoryczną narracja przeprowadza nas przez poszczególne etapy koreańskich sposobów na piękną skórę. 
   Jestem zachwycona tą książką i chociaż uważam się za świadomą posiadaczkę skóry, Charlotte uświadomiła mi, że w wielu przypadkach się zapominam. Polecam, polecam, polecam. Książka już jest w księgarniach!
   (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 5
    Na losy świata składają się miliardy mniejszych lub większych opowieści, a ten niewielki kobiecy narząd, jakim jest wagina, z pewnością odegrał w historii znaczącą rolę. I o tym pisze właśnie Diane Ducret, autorka Zakazanego ciała, czyli tak naprawdę biografii waginy. Wagina, wagina, wagina. Ta książka to jej wielka historia.
   Na zachętę przytoczę Wam, co poeta Pierre de Ronsard pisał w XVI w.:

Bądźże pozdrowiona, o cudowna szparko,
Co śmiało tak łyskasz pomiędzy udami
I życie mi słodzisz rozkoszy smakami.
Bądźże pozdrowiona, błogości szafarko!
(...)
O, dziurko prześliczna! O, dziurko tak wzniosła,
Coś miękkim, kręconym futerkiem porosła
Skruszony gwałtownik o litość cię prosi.
(...)
(fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 5
    Co do Erica-Emmanuela Schmitta - chyba mnie już niczym nie zaskoczy po Małych zbrodniach małżeńskich, które połknęłam, zachłysnęłam się nimi, a jeden z wersów wzięłam za swoje credo. Przeczytałam jakieś 2/3 jego książek i uważam, że to właśnie ten niepozorny dramacik jest jego największym dziełem. Jednakże cenię tego autora i staram się sięgać po jego nowe książki, które płodzi z łatwością co najmniej samicy królika.
   Zazdrośnice to krótka forma składająca się z czterech pamiętników należących do tyluż przyjaciółek. Mnie osobiście nie podoba się charakterystyka dziewcząt, wydają mi się być nieco zbyt nierealne nawet jak na moją wyobraźnię, ale to to kwestia literackiego gustu oraz mojego wieku. Jestem starsza od bohaterek i pewne dla nich jeszcze niejasne rzeczy, dla mnie są oczywiste.
Polecam Zazdrośnice wszystkim młodym panienkom, którym wydaje się, że jest źle. Z pewnością wiele bym z tej książki wyniosła, gdybym poznała ją jako smutna nastolatka.
   A wy co czytacie?

15 komentarzy:

  1. Będę szczera, ja bardzo mało czytam książek.. Nie chodzi o to, że nie lubię, ale po prostu, jeżeli mam do wyboru przeczytać książkę czy obejrzeć film - wybiorę to drugie. Jednak zaciekawiła mnie druga pozycja Charlotte Cho, może kiedyś trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę szczera, ja bardzo mało czytam książek.. Nie chodzi o to, że nie lubię, ale po prostu, jeżeli mam do wyboru przeczytać książkę czy obejrzeć film - wybiorę to drugie. Jednak zaciekawiła mnie druga pozycja Charlotte Cho, może kiedyś trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koreanka, będzie moja, jestem ogromnie ciekawa, może przerzucę się na koreańskie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Sekrety urody Koreanek" i "Zazdrośnice" zasiliły moją domową biblioteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Sekrety urody Koreanek" już mam na Kindlu i niedługo się za nie zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kończę "Sekrety urody Koreanek" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko kochana, jaki powalający wiersz :)))) Chyba muszę mieć tą książkę, będzie poprawiała mi humor :)
    Piersze zdjecie <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne nowości, uwielbiam koreańskie produkty do makijażu typu kremy bb. mam skin 79 gold i ze śluzem ślimaka ale w standardowych pojemnościach

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo fajnych nowości! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Sekrety urody.." właśnie mnie skusiły! :) Koreańskie kremy BB znam od kilku lat, i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O sekretach Koreanek chętnie bym poczytała. O waginie niekoniecznie, chociaż wiersz robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie do końca odnajduje sie w tematyce koreańskich kosmetykowi i literatury, ale z tego co widze jest toTwoja pasja i dobrze sie na tym znasz :)

    Pozdrawiam Cie i zapraszam do obserwowania u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam chrapkę na- Sekrety urody koreanek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przeczytam te książki. Obecnie czytam coś kompletnie odmiennego od twoich propozycji- "Księżniczka z Marsa";)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sekrety urody Koreanek zrobiły na mnie niezwykle dobre wrażenie. Kopalnia wiedzy dla wielbicielek pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow