niedziela, 29 maja 2016

CZYM SIĘ RÓŻNI
RAFINOWANY OLEJ OD NIERAFINOWANEGO
OLEJ KOKOSOWY RAFINOWANY 100 % NATURALNY NACOMI

   Jak pewnie wiecie, jestem fanką oleju kokosowego już od pierwszego użycia. Pisałam o tym w tekście PO CO LUDZIOM KOKOSY. Z czasem odkrywałam jego kolejne właściwości: kosmetyczne, spożywcze i zdrowotne, ale najchętniej używam go jednak do pielęgnacji skóry. Do tej pory miałam kontakt jedynie z nierafinowanym olejem kokosowym (od Organique oraz beorganic), a od miesiąca testuję rafinowany olej kokosowy od marki Nacomi. Naturalną koleją rzeczy jest zadanie sobie pytania: czym się różni rafinowany olej od nierafinowanego?
   (fot.: Spinki i Szpilki)
       Rafinowany olej od nierafinowanego różni się:
   - metodą wytworzenia; oleje nierafinowane są tłoczone mechanicznie, na zimno, bez użycia chemicznych rozpuszczalników i w niskich temperaturach, zaś oleje rafinowane produkuje się w wysokich temperaturach i przy użyciu tychże rozpuszczalników.
   - konsystencją; oleje nierafinowane pozostają częstokroć nieoczyszczone, dzięki czemu ich formuła jest mętna, a kolor i aromat są naturalne (czyli w przypadku oleju kokosowego cały kosmetyk pachnie kokosem); oleje rafinowane są pozbawione jakiegokolwiek zapachu i mają bardziej klarowną konsystencję. Czytałam jednak, że są również produkowane oleje nierafinowane bezwonne, ale to nieliczne wyjątki.
   - ceną; oleje nierafinowane są zdecydowanie droższe.
   - terminem przydatności do użycia; oleje rafinowane mają dłuższą datę ważności ze względu na metodę wytworzenia.
   Olej rafinowany jest dodatkowo filtrowany i oczyszczany z osadów roślinnych oraz (niestety) z cennych substancji zdrowotnych, dlatego jest zupełnie bezużyteczny w kuchni, natomiast świetnie sprawdza się jako kosmetyk.
    (fot.: Spinki i Szpilki)
      Choć znam jego wiele kosmetycznych właściwości, to oleju kokosowego najchętniej używam do demakijażu oczu - dzięki temu skóra wokół nich nie jest tak straszliwie przesuszona jak mogłaby być, a ja mam gwarancję, że nie nie będę mieć podrażnionych oczu. Oczywiście nie wszystkie kosmetyki kolorowe da się zmyć olejem kokosowym, ale ostatnio nie robię sobie na co dzień mocniejszego makijażu, zatem sam olej mi wystarczy.
   Jak widzicie, zużyłam prawie całe opakowanie rafinowanego oleju kokosowego od Nacomi. Praktycznie wszystko posłużyło mi jako środek do demakijażu. Tutaj klarowna konsystencja rafinowanego oleju była dla mnie wygodniejsza - nierafinowane oleje trudniej zaaplikować na twarz albo nałożyć na dłoń lub wacik, ponieważ w formie stałej są bardziej grudkowate i nieco trudniej się rozpuszczają. Co do samych właściwości - nie zauważyłam większej różnicy przy używaniu rafinowanego oleju, nie odstawał w niczym od nierafinowanego, aczkolwiek z czystej próżności gdybym miała okazję być w Hebe, to pewnie kupiłabym właśnie nierafinowany olej od Nacomi, ponieważ różnica w cenie między nimi wynosi około 4 złotych.
   Kosmetyki marki Nacomi możecie kupić w sieci drogerii Hebe, a poniżej możecie poczytać zarówno o rafinowanym jak i nierafinowanym oleju kokosowym:
http://www.detal.nacomi.pl/pl/p/Olej-kokosowy-rafinowany/144
http://www.detal.nacomi.pl/pl/p/Olej-kokosowy-nierafionowany/143

   Zwracacie uwagę, czy Wasze oleje są rafinowane czy nierafinowane?

11 komentarzy:

  1. Zwracam, różnica w cenie jest niewielka, a różnica we właściwościach spora:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba pamiętać właśnie, że w olejach rafinowanych nie będzie witamin - które często są deklarowane na opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten sam olej ;) Bardzo lubię. O tej różnicy wiedziałam. Ale inny stosuję w kuchni :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od pewnego czasu używam oleju kokosowego do smażenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten sam olej. Uwielbiam go używać w pielęgnacji skóry. Jak żaden balsam, nawilża i wygładza moje ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kupuję tylko nierafinowane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również wolę nierafinowane oleje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właściwości oleju kokosowego są niesamowite. Ja używam tłoczonego na zimno z firmy Oleania, firma mała, polska ale mają sprawdzonych dostawców polecam - wcześniej używałam ekologicznego virgin z Bio Planete - dostepny m.in. w Almie, ale wychodziło drożej, a warto wspierać mniejsze firmy

    OdpowiedzUsuń
  9. Olej kokosowy jest niesamowity! Znam Nacomi i bardzo lubię, czasem używam też Esentu. Pozostawiają skórę fajnie odżywioną, a włosy gładkie i lśniące :)
    Co do cen, to olej nierafinowany wcale nie musi być super drogi. Swój (z Bio Planete) kupuję w internetowej Drogerii Ekologicznej Better Land i cena jest bardzo zbliżona do (uwaga!) rafinowanego spożywczego z Tesco w moim mieście. Byłam nieźle zaskoczona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam sprawdzone oleje jadalne i kosmetyczne

    https://myedista.blogspot.com/2016/12/czy-olej-i-cukier-moze-byc-zdrowy.html

    https://myedista.blogspot.com/2016/12/jak-dbac-o-skore-zima.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow