niedziela, 26 czerwca 2016

JAK URZĄDZIĆ ORGIĘ W MAŁYM MIEŚCIE
UWAGA KOBIETY!
SEKS, SEKS, SEKS

   Ostatnio obejrzałam dwa niezależne od siebie filmy o seksie (ale nie porno). Pierwszym jest "Uwaga kobiety!" z 2009 roku, a drugi to aktualnie grany w kinach: "Jak urządzić orgię w małym mieście". Po ten starszy sięgnęłam, ponieważ zagrała w nim reżyserka absolutnie fenomenalnego "Spódnice w górę!" (Audrey Dana) i wiem, że wpadła na pomysł powstania "Spódnic..." właśnie na planie.  
   Oba filmy łączy seks - ale nie wyrafinowany, idealny i uprawiany przez perfekcyjnych ludzi, lecz zwyczajny: pełen fizycznych niedoskonałości, wahań emocjonalnych oraz niedopracowanych technicznie pozycji. "Uwaga kobiety!" to bardzo francuska opowieść o czterech przyjaciółkach, które namówione przez jedną z nich postanawiają skorzystać z usług męskich prostytutek. "Jak urządzić orgię..." jest z kolei historią małego miasteczka (Bobrowe Wzgórze), do którego po latach wraca nieoficjalnie wyklęta przez wszystkich Cassie - dziennikarka skupiająca się w swojej twórczości na erotyzmie. Dlaczego oba filmy chciałabym Wam polecić?
jak urządzić orgię w małym mieście
   (fot.: Spinki i Szpilki)
   Bohaterki "Uwaga kobiety!" to zwyczajne (jak sobie wyobrażam) Francuzki. Wszystkie pracują w redakcji sporej gazety. Jedna jest samotną matką, którą porzucił kolejny kochanek, druga to starsza i doświadczona życiowo i seksualnie dama, trzecia jest praktycznie dziewicą, a ostatnia to najbardziej bezpruderyjna singielka. Właśnie ona jest inicjatorką eksperymentu z seksem za pieniądze - gdzie kobieta dyktuje warunki, płaci i wymaga oraz zbiera nowe doświadczenia. Oczywiście w realiach francuskich domy publiczne wyglądają jak ekskluzywne butiki hotelowe: mają uprzejmą i dyskretną obsługę, pełną administrację, szeroką ofertę oraz wyrafinowany wystrój wnętrz. W dodatku, chociaż widać jakiś ułamek nagich ciał, film nie jest ani trochę wulgarny
   Każda z bohaterek wyciąga inne wnioski po spotkaniu z opłaconym kochankiem, ale śmiem twierdzić, że wszystkie doznają pewnego wyzwolenia - dzięki złamaniu tabu, osiągnięciu jakże egoistycznego (bo za pieniądze!) orgazmu i sprawdzeniu się w nowej sytuacji. W dodatku żadna z nich nie ma ciała modelki, a całość seksualnych momentów wygląda bardzo podobnie jak w prawdziwym (a nie plastikowym) życiu.
   Nie liczcie, że film "Jak urządzić orgię w małym mieście" to jakaś instrukcja urządzenia hedonistycznej seksualnie imprezy. Wręcz przeciwnie. Mieszkańcy Bobrowego Wzgórza chcieliby zrobić coś szalonego i wyzwolonego, a za swojego przewodnika postanawiają obrać frywolną Cassie. Kto więcej wie o organizowaniu orgii niż kobieta, która pisze o seksie i uchodzi w tej dziedzinie za eksperta?
   Nie zdradzę Wam fabuły, ale powiem tylko, że i tutaj orgazm uzdrawia, a nie każda dziewica nic nie wie o seksie. Zawsze uważałam, że dobre przygotowanie teoretyczne i otwartość umysłu zapewniają udane życie intymne, a nie na siłę nabyte "doświadczenie". Ten film tylko to potwierdził. Orgazm to stan umysłu.

Polecam Wam oba filmy - każdy z nich opowiada o seksie w zupełnie inny sposób, ale środki wyrazu są realistyczne: bez idealizacji ludzkiego ciała i jego potrzeb. Bohaterowie przypominają zwykłych ludzi; kobiety mają różne rozmiary biustów (czasem nieproporcjonalnie większe lub mniejsze niż biodra), mężczyźni kaloryfery posiadają wyłącznie w mieszkaniach, ale z drugiej strony są to zadbane osoby, z którymi z łatwością się utożsamicie.
Na "Jak urządzić orgię w małym mieście" idźcie na seans z otwartym umysłem - gwarantuję mnóstwo śmiechu. No i napiszcie, jak się Wam podobał film! Wiem, że nadal grają go w Multikinie;).

Autor: Anna Dziadosz

4 komentarze:

  1. Może być ciekawie. Ja ostatnio oglądałam skandalizujące "Love". Zachwycić nie zachwyciło, ale oglądnąć można :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie opisałaś, sam tytuł posta już intryguje :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow