poniedziałek, 20 czerwca 2016

PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY NIVEA
DLA CERY NORMALNEJ I MIESZANEJ

   Demakijaż to dla mnie podstawa pielęgnacji - praktycznie codziennie się maluję, więc i każdego dnia muszę zmyć makijaż. Wypróbowałam już całkiem sporo różnych przeznaczonych do tego kosmetyków, ale płynów micelarnych nie lubię. Zdecydowanie chętniej sięgam po dwufazówki, które bez problemu radzą sobie zwłaszcza z moimi tuszami i eyelinerami. Nie wierzyłam specjalnie w Pielęgnujący płyn micelarny marki Nivea.
   (fot.: Spinki i Szpilki)
   Jednakże któregoś wieczoru okazało się, że ów płyn jest jedynym znajdującym się w mieszkaniu kosmetykiem do demakijażu. I wiecie co? Od tego momentu używam go codziennie. Choć to płyn micelarny, to dość ładnie ściąga makijaż bez konieczności pocierania. Nie podrażnia moich oczu i całkiem nieźle pozbywa się resztek podkładu z twarzy. Z jednej strony nie zauważyłam, że by stan mojej cery poprawił się dzięki temu płynowi, ale z drugiej strony - ten kosmetyk na pewno mi nie zaszkodził. Polecam go jako niezły płyn do demakijażu (również oczu). 
   Czym najczęściej zmywacie makijaż?

14 komentarzy:

  1. Ja natomiast odwrotnie dwufazówek i mleczek nie trawie ;P duzo płynów micelarnych juz zużyłam , jednak chyba najlepiej z makijażem radzi sobie ten z mixy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio używam toniku z Ziaji i jestem bardzo zadowolona, nie miałam tego płynu z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wersje dla wrażliwców i bardzo spodobały mi się właściwości nawilżające jego :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam wersję do cery wrażliwej i spisała się bardzo dobrze, oczy nie szczypały a makijaż był dokładnie usunięty :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam płynu micelarnego z Garniera albo Mixa :) Z Nivea nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio o nim głośno ;) Ja bardzo lubię płyn micelarny Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W domu często zmywam makijaż wodą i preparatem myjącym do twarzy, ale micele są moimi niezbędnikami, czasem używam je solo, czasem do usuwania pozostałości po kosmetykach myjących, a nawet w celu złagodzenia podrażnień czy ściągnięcia skóry :) Tego jeszcze nie znam, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie sie sprawdził lepiej do demakijażu oczu aniżeli do twarzy :D strasznie to zaskakujące, bo przeważnie jest całkowicie odwrotnie. Na pewno z przyjemnością zużyje aczkolwiek nie przewiduje powrotu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierna do upadu jestem lipce od Sylveco. Ale staram się znaleźć coś co mogłabym używać zamiennie.Dzięki mam następny płyn do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już dzisiaj czytałam pozytywną opinię o nim :) ja najczęściej właśnie płynów micelarnych używam, najlepiej się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Krótko i konkretnie :) Przed chwilą czytałam o tym płynie u Freewolnej i też jest z niego zadowolona. Ja jestem wierna mnicelowi z Biotherma, ale właśnie się finiszuje, więc muszę kupić coś nowego. Może wypróbuję ten?

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś czuję, że się na niego skuszę��

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi ten płyn tak średnio się sprawdził. Kiepsko zmywał makijaż i to chyba była jego główna wada. Faktycznie nie podrażnia, ale praktycznie musiałam wyrywać rzęsy wacikiem, żeby umyć je z tuszu. Płyn nawet ciężko chwytał cień do brwi i podkład. Jakoś nie sądzę bym chciała do niego wracać. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow