sobota, 2 lipca 2016

KOSMETYKI NARS W POLSCE
#NARSISSIST

   Kultowa marka NARS pojawi się na stałe w polskiej Sephorze - to nie żart! Od września 2016 będzie dostępna stacjonarnie, a już od połowy sierpnia online. To chyba jedno z najważniejszych kosmetycznych wydarzeń tego roku.
   Jednym z flagowych produktów NARSA jest róż o bliskiej mi nazwie "Orgasm" i to chyba najlepiej oddaje charakter tych kosmetyków.
   (fot.: Spinki i Szpilki)

   NARS wzięła swoją nazwę od nazwiska założyciela François'a Narsa, francuskiego makijażysty urodzonego w 1959 roku. Od 17 lat firma należy już do imperium Shiseido, ale François pozostaje w niej Dyrektorem Artystycznym oraz fotografem. Założył markę w 1995 roku, ale choć sam pochodzi z południowej Francji, to jego kosmetyki w pierwszej kolejności zauważył Nowy Jork. Zapewne dlatego zawsze mi się wydawało, iż jest to właśnie firma rdzennie amerykańska. W jednym z odcinków "Seksu w Wielkim Mieście" u Carrie w szufladzie można nawet podejrzeć kilka paletek NARS. 
   Wszystko zaczęło się od linii pomadek sprzedawanych w domu handlowym Barneys, ale szybko kolekcja musiała stać się kompletna i uzupełniona o inne produkty. O ile we François'a Narsie jako makijażyście rozkochały się gwiazdy filmowe, to w jego kosmetykach rozsmakował się cały świat - od Valentino i Karla Lagerfelda, aż po Helmuta Newtona czy Irving Penn.
    (fot.: Sephora)
       Na zdjęciu widzicie absolutnie piękną Jane Richardson - główną makijażystkę NARS, która 21 czerwca 2016 r. w trakcie ogromnego pokazu dla blogerów i dziennikarzy pokazywała na żywo możliwości tych kosmetyków. Co ciekawe - tym razem zaangażowano modelkę, która w wersji "saute" miała naprawdę sporo niedoskonałości na twarzy, a makijaż wszystko pięknie ukrył.
    (fot.: Spinki i Szpilki)
      Moja kolekcja kosmetyków NARS magicznie powiększyła się o 100% - na prezentacji otrzymałam dwie palety (jedna z różami, bronzerem i rozświetlaczem, a druga z cieniami), szminkę, eyeliner, pędzel do różu oraz mniejszą paletkę do konturowania.
   Ich opakowania są piękne - minimalistyczne i jednocześnie designerskie. Zaprojektował je Fabien Baron – francuski artysta, reżyser teledysków, autor wielu kampanii reklamowych dla największych domów mody i były redaktor m.in. Interview Magazine.
 (fot.: Spinki i Szpilki) Kolor szminki: annabelle
      Kobieta NARS jest wyzwolona, prowokująca i pewna siebie. Według filozofii marki makijaż ma nie być maską, lecz kolejną odsłoną, pewną kreacją czy nawet pozą odzwierciedlającą wewnętrzny stan. Wzorami mogą być Frida Kahlo, Ava Gardner czy Simone de Beauvoir.
   (fot.: Pracownia Porannych Przyjemności)
     Testuję swoje nowości NARS z ogromną przyjemnością. Pewne funkcjonalności kosmetyków od razu zwracają uwagę - np. szminki są zamykane na magnes, dzięki czemu nie mają możliwość niespodziewanego otwarcia się w torebce. Od razu widać, że ich twórcą był makijażysta. Z kolei cienie cudownie się blendują, a róże fenomenalnie rozprowadzają na policzkach. Z pewnością zanim w Sephorze pojawi się NARS, na blogu znajdziecie testy przynajmniej kilku ich kosmetyków z mojej szuflady.
   Na konferencję NARS udałam się z Anią z bloga Ania Maluje. Poznałyśmy się na I edycji Meet Beauty, gdzie (o ile pamiętam) powiedziałam spłoniona, że jestem jej fanką i nie sądziłam, że osoba, której bloga miesięcznie czyta więcej osób niż czołowe polskie gazety, mnie zapamięta. Okazało się, że Ania na żywo jest wysoką, szczuplutką i bardzo otwartą osobą, której wprost nie da się nie lubić. Tym bardziej zachęcam Was do zaglądania na jej bloga, gdzie pisze o wszystkim, z czego finalnie zawsze stara się wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski.
   
   A co do NARS - cieszycie się, że za chwilę będzie można te kosmetyki kupić w Sephorze? Na co w pierwszej kolejności wydacie ciężko zarobioną kasę? Ja chyba na podkład :).

6 komentarzy:

  1. Wszyscy myślą że skoro mam zasięgi to nie będę chciała rozmawiać z tymi, którzy jeszcze ich nie mają :( Nie wiem czemu, przecież liczy się CZŁOWIEK:). Co do mojego wzrostu to mam typowe 170 cm więc raczej normalny :D jesteś mega fajna na żywo Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już niedługo Sephorę będę miała blisko pracy, coś mi się wydaje że za blisko. Sama nie wiem co bym pierwsze kupiła :D Pewnie paletkę cieni albo róż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy, jednak liczę na to, że kiedys się to zmieni :) Zazdroszczę możliwości bycia na takim wydarzeniu, pozdrawiam Darin Kr blog.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj i to jaka pokusa ;) Czuję, że ta szminka znajdzie się niedługo w moim arsenale :)

      Usuń
  5. słyszałam o tym kultowym różu, jak na razie nie miałam jeszcze żadnego produkty z NARSA. mam chęć na ich podkład w odcieniu syberian

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow