niedziela, 17 lipca 2016

WADY I ZALETY DEPILACJI KREMEM - PAMIĘTNICZEK

   Jeśli śledzicie FANPAGE SPINEK I SZPILEK, to zorientujecie się, że moje wieczory ostatnio zdominował temat gładkich nóg. Niestety eksperyment z plastrami do depilacji skończył wymruczanym pod nosem stekiem przekleństw z bólu, woskiem na łydkach (oczywiście bez możliwości usunięcia go czymkolwiek) oraz włosami na na nogach wystylizowanymi na krowie łaty. Zużyłam połowę opakowania - w jego cenie mogłam kupić przynajmniej dwie tubki ulubionego kremu do depilacji, ale zachciało mi się wielkiego świata oraz wyglądu dziewczyn z okładek.
   Mam wrażenie, że niektóre z otaczających mnie kobiet pojęły sekret gładkich nóg - i nigdy, przenigdy nie mają nawet odrostów na udzie czy łydce, za to rzadko kiedy ich nie mam. Jak to się dzieje? Jak wejść do ich klubu?
   (fot.: Spinki i Szpilki) 
   Wielu rzeczy się w życiu nie dorobiłam i jedną z nich jest depilator. Odkąd koleżanka w liceum powiedziała mi, że "to wcale nie boli, tylko trzeba włożyć ołówek między zęby" wiedziałam, że to nie dla mnie. Nawet najbardziej kolorowe i podprogowe reklamy nie są w stanie przekonać mnie, że najnowsze hiper nowoczesne urządzenie do depilacji jest wyposażone w pikto-nano-kwanto system znieczulający zakończenia nerwowe na skórze, dzięki czemu korzystanie z niego to tak naprawdę seria zabiegów rozluźniająco-rozśmieszających. Boję się i tyle.
   Dlatego od dawna już depiluję się kremem. Ma to swoje wady i zalety, o których zamierzam Was uczciwie poinformować:
    
Wady:
   - Po kremie włosy szybko odrastają (3-4 dni?) - nie ma co się oszukiwać. 
   - Zdecydowanie lepiej depiluje się nim dłuższe włosy, co stwarza dylemat: zapuszczać czy nie?
   - Jedna tubka mojego kremu to około 8 zł - wystarcza albo na pełną depilację intymną plus nogi, albo na podwójne nogi;). Mnie się wydaje, że sporo na ten interes wydaję.
   - Wiele kremów na rynku podrażnia.
   - Albo w ogóle nie depiluje (są takie!), przez co człowiek chodzi owłosiony i wkurwiony po świecie.
   - Na opakowaniu nie piszą, że większość kremów trzeba trzymać na nogach i wszędzie dłużej niż 3 minuty (ja nawet dochodzą nawet do 10 czy 15 minut).
   - Wiele kremów do depilacji śmierdzi.

   Zalety:
- Są tanie (tak, mam relatywny stosunek do pieniędzy).
- Nie wymagają żadnej wiedzy czy umiejętności.
- Są ogólnodostępne.
- Depilacja kremem nie boli.

   Widzę więcej wad niż zalet depilacji kremem, a jednak nie rezygnuję z kremu - rozumiecie mnie?;)

6 komentarzy:

  1. Nigdy nie próbowałam plastrów do golenia. Używam zawsze pianki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, depilator nie powoduje bólu, nawet bez ołówka w zębach :D stosuję depilator Brauna od lat i nie wymieniłabym na żaden krem, nawet pachnący różami :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wysoki próg odporności na ból więc stosuję depilator :) Chociaż przy gorszym dniu jedną nogę robię na 3 razy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dorobiłam się depilatora zaraz po 18, nadal go mam ale nie używam. Twoja koleżanka nie ma racji, nawet po zagryzieniu ołówka cholernie boli. Ale to jestem w stanie przeżyć. Jednak bardzo podrażnionej skóry oraz wrastających włosków już nie. ja mam krem w veet ale jeszcze go nie używałam. najczęściej wybieram zwykłe maszynki

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mi się wydawało, że za dużo roboty z tym kremem. Ale może trzeba spróbować. Depilatora to już sobie w ogóle nie wyobrażam :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow