wtorek, 27 września 2016

10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO BYĆ DRESIARĄ

   Kim jest dresiara? Wbrew pozorom nie definiuje jej strój. Może mieć na sobie sweterek od Ralpha Laurena albo płaszcz z Desiguala, a dres widywać wyłącznie w gazetach modowych. Jednakże dresiara to stan umysłu.
   Dawniej (czyli w zamierzchłych czasach lat 90. XX wieku, gdy Internet mógł być limitowany) dresiarstwem określano osoby, które nosiły tanie, ale efektowne wizualnie ortalionowe dresy. Obowiązkowo przy tym musiały być agresywne i nastawione na życie poza granicami prawa. Współczesne dresiarstwo ma wymiar absolutnie metafizyczny i dotyczy głównie kobiet.
   Typowa dresiara jest prostą umysłowo osobą. Wyróżnia się różne gatunki dresiar - odmiany łagodniejsze oraz bardziej przewlekłe, miłe i wredne. Dresiara często pracuje w korporacji i udaje, że ma wielkie ambicje, ale tak naprawdę wszystkie swoje swoje życiowe siły wykorzystuje do szukania męża. Na pytanie, czym się interesuje, odpowiada: "yyyy, książkami i filmem", a gdy rozmówca prosi o sprecyzowanie, co ostatnio czytała lub oglądała, mówi: "yyy, nie wiem".
   Typowa dresiara tak naprawdę ogląda kilka aktualnych seriali wyświetlanych na TVN i NAPRAWDĘ uważa, że są znakomite, mądre i życiowe. Nie wie, kto to jest Krzysztof Krauze i Andrzej Zaucha, ale wie, kim jest Joanna Brodzik i Kuba Wojewódzki (wstawcie dowolne nazwiska z innych dziedzin).
   Typowa dresiara zazwyczaj jest ładna, ale nie jest to regułą.
   Typowa dresiara często przejmuje się, czy coś "wypada": czy wypada ubrać się na niebiesko na cmentarz?, czy wypada, by chłopak chodził z dziewczyną i nie kupił jej dużego pierścionka?
   Typowa dresiara nie ma zainteresowań. Po pracy wraca do domu, ogląda serial i idzie spać, czasem kogoś obgada, a potem znów idzie do pracy. Absolutnie nie znam żadnej dresiary, która miałaby bloga! Dresiary nie czytają książek ani blogów.
   Kiedy dresiara spotyka chłopaka, to oczekuje, że on będzie się nią opiekować i za wszystko płacić, szybko przedstawi ją rodzicom, oświadczy się i ją zapłodni.
   A jednak życie dresiary jest dużo łatwiejsze niż moje i wcale nie jestem z tego dumna.  
   Mądry raper Ten Typ Mes śpiewa:
Trze'a było zostać dresiarzem
Mieć żonę Dagmarę i synka Sebka
Trze'a było zostać cwaniakiem, z prawem na bakier
Lecz za słaby łeb mam
Trze'a było dusić w zarodku
Całą wrażliwość już od początku
Sprawdzać czy chomik na siatce
Puszczony z okna będzie latawcem


   A ja czekam na muzyczny manifest jakiejś kobiety, która będzie sobie wyrzucać, że mogła zostać dresiarą, mieć synka Sebka, robić kanapki z masłem i narzekać, że nie ma czasu.

   Dlaczego żałuję, że nie jestem dresiarą?
   1. Nie rozkminiałabym wszystkiego. Nie zastanawiałabym się, dlaczego pewien bezdomny z Dworca Zachodniego nie ma domu i czy ziemia na pewno jest okrągła.
   2. Świetnie bawiłabym się w warszawskich klubach.
   3. Po rozstaniu doszłabym do siebie w miesiąc ze słowami: "tego kwiatu to pół światu!" i szybko znalazłabym sobie kolejnego Sebka. Być może nawet rozmyślnie zaszłabym w ciążę i nie czuła wyrzutów sumienia, bo dresiary nie mają aż tak rozwiniętej strefy emocji. Nie szukają też wielkiej miłości, tylko małżeństwa, żeby mama była zadowolona.
   4. Gdybym była w ciąży, mogłabym straszyć osoby, których nie lubię, że poronię. I serio wierzyłabym, że to przez nie!
   5. Nie martwiłabym się, że nie wiem, jak się czyta nazwisko jakiegoś tam reżysera czy pisarza, bo by mnie nie obchodzili.
   6. Mogłabym gadać głupoty i nie martwić się, że robię to niegramatycznie.
   7. Na pewno miałabym prawo jazdy. Gdybym znalazła bogatego Sebka na męża, to kupiłby mi białe BMW X6.
   8. Ustawiłabym sobie status "w związku" na FB albo co roku informowała świat o kolejnych rocznicach - papierowej, bawełnianej itd.. 
   10. Nie wypowiadałabym się na aktualne tematy polityczne, bo nie miałabym żadnych sprecyzowanych poglądów. A nie, przecież faktycznie się nie wypowiadam... To może jednak trochę jestem dresiarą?;)
    A Wy chciałybyście być czasem dresiarami?

4 komentarze:

  1. O matko i córko! Kogoś mi to przypomina ;) Nie, nie chcę być dresiarą chociaż może miałabym łatwiej i zadowoliłabym rodzinę że mam w końcu nowego Sebka. :D Tylko, że Sebki kompletnie nie zaprzątają mojej głowy bo mam lepsze związki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie z tym nie martwieniem się o wszystko, było by fajnie. Ale chyba nie chciała bym być taką dresiarą. Wolę już moje zmartwienia i pracujący mózg ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow