poniedziałek, 17 października 2016

THE ONE FRANCUSKA 3 WARSZAWA

   Wybierając zdjęcia z wizyty w The One na ul. Francuskiej 3 w Warszawie przypomniałam sobie, jak długo i przyjemnie spędziłam tam czas z przyjaciółką. Jesienna aura w połączeniu z przytulnym wnętrzem oraz naprawdę smacznym jedzeniem wręcz nie pozwalała nam stamtąd wyjść.
   29 września 2016 roku odbyło się uroczyste otwarcie knajpy (chociaż istniała już od kilku ładnych miesięcy), na które zaproszono szereg gwiazd (Urszula!), celebrytów (Norbi, DJ Adamus) oraz mnie. Krótka, nocna wizyta na hucznym bankiecie z powodzeniem przekonała mnie do wizyty w tej restauracji na dłużej.
   Siedzenie w deszczowe popołudnie w restauracji na Saskiej Kępie uważam za bardzo efektowne i efektywne jednocześnie spędzanie czasu. W The One wprowadzono już jesienne menu, które PRAWIE w całości jest wyśmienite.
   Zaczęłyśmy od napojów. Sylwia wzięła lemoniadę, a ja - latte z podwójnym espresso oraz mlekiem bezlaktozowym. Ważna informacja: w restauracji nie robią żadnego problemu z podania mleka bezlaktozowego. Oba napoje były pyszne.
    Na przystawkę Sylwia zamówiła: Krewetki smażone na maśle tymiankowym, Ratatouille, Puree z selera (36 zł) i to był fenomenalny wybór, ponieważ krewetki rozpływały się w ustach, a smak masła tymiankowego otwierał się przy ostanich dwóch gryzach.
    Ja natomiast skusiłam się na hummus (12 zł) i bardzo tego żałuję. Za dużo w nim było sezamu, za mało przypraw i ciecierzycy.
   Za to mój rosół z kluskami francuskimi (16 zł) był pyszny, aromatyczny, lekki, pełny, tłusty, lecz jednocześnie lekki.
    Jako główne danie zamówiłam dynię Hokkaido z bakłażanem, cieciorką, chili, czosnkiem i nacią pietruszki smażoną na maśle sojowym z imbirem (32 zł). Ogólnie nie przepadam za dynią, a ta okazała się być naprawdę nieźle przyrządzona i jadłam ją ze smakiem aż dwa dni. Porcja okazała się być tak ogromna, że część musiałam zabrać do domu. Na szczęście w The One nie tylko nie robią w takich sprawach problemu, a nawet pakują niedokończony obiad w funkcjonalne pudełeczka, za które nie trzeba dopłacać!
    Sylwia zamówiła tagiatelle z podrzybkami (39 zł) - jej porcja również była spora, a samo danie smaczne. Nie oszałamiające, ale na pewno poprawne.
   Podoba mi się sposób podawania herbaty w The One:
    Jeśli chodzi o słodycze, to ja skusiłam się jedynie na babeczkę maślaną za 6 zł (bagatela!), która była mała, pyszna i nieco za droga.
   Sylwia z kolei zaszalała i zamówiła brownie buraczane z czekoladą i owocami sezonowymi (20 zł), a jej zachwytom nad konsystencją i smakiem deseru nie było końca.

      Zdecydowanie polecam Wam wybranie się do The One na Francuskiej w Warszawie. Miejsce jest nowe i wciąż się uczy, ale ma spory potencjał i wyciąga wnioski z błędów. Osobiście jestem zachwycona wystrojem wnętrza restauracji, które jest spójne, konsekwentne, nowoczesne, a jednocześnie przytulne.
    Motyw kolorystyczny z loga restauracji przeniósł się na obicia krzeseł, które złamały industrialną kompozycję lokalu, zaś eleganckie naczynia i inne dodatku dodały temu miejscu charakteru i klasy.
    Oprócz kilku drobiazgów nie mam wątpliwości, że polecam i rekomenduję The One na Saskiej Kępie.
   Zapomniałam jeszcze dodać, że obsługa jest bardzo uprzejma i kompetentna (wiedzą doskonale, co znajduje się w potrawie), a w menu jest dokładnie napisane, skąd produkt z danej potrawy pochodzi (np. jakaś ryba była z Konstancina, jak pamiętam).
   Jeśli będziecie na Saskiej Kępie, to warto tam zajrzeć. 

 

The One Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

1 komentarz:

  1. wow, te wszystkie dania wyglądają przepysznie, strasznie zachciało mi się late więc robię:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow