wtorek, 20 grudnia 2016

JAK WALCZYĆ Z GŁODEM NA DIECIE? 6 SZTUCZEK

 Trochę się ostatnio zapuściłam, ale nie ma ludzi doskonałych, a ponadto droga do szczęścia i wewnętrznej satysfakcji nie ma, w moim przekonaniu, końca. Wręcz bałabym się stwierdzić: "tak, jestem teraz absolutnie spełniona", bo co po takich słowach miałabym dalej robić? Jak żyć, dokąd iść?
   W związku z tym, że absolutnie muszę zrzucić co najmniej 2 kg, które mi ostatnio przybyły, powoli powracam do moich dietetycznych sztuczek. Jedną z nie tylko moich bolączek jest przemożny głód na diecie. Jak sobie z nim radzę?
   Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że głód nie jest przyjacielem ani talizmanem, który należy mieć wciąż przy sobie. Lekkie ssanie w żołądku to nic złego, ale niejedzenie kilka godzin po to, by oblizywać się nawet na widok muchy to przesada, która prowadzi do efektu jo-jo.

   Poniżej przedstawiam Wam kilka moich sztuczek pomagających walczyć z głodem na diecie, ale pamiętajcie - choć u mnie działają, to nie jestem dietetykiem, tylko zwykłą, wiecznie się odchudzającą dziewczyną.

   1. Grejpfrut w formie przekąski
   Grejpfruty i pomarańcze to niskokaloryczne źródła błonnika, który wypełnia żołądek i wspiera metabolizm. Zjedzcie je na drugie śniadanie.

   2. Szklanka ciepłego mleka
   Mnie pomaga zwłaszcza wieczorem, gdy miałabym ochotę coś pochrupać bardziej z łakomstwa niż innej potrzeby. Szklanka ciepłego mleka przyjemnie wypełnia żołądek, co również niektórym (np. mnie!) pomaga zasnąć.

   3. Ssanie pestek
   Po zjedzeniu owocu z pestką zostawcie w ustach pestkę i possijcie jak cukierek. Brzmi głupio, ale dopiero po kilkunastu minutach od zjedzenia posiłku sygnał o tej czynności dociera do mózgu. Niejeden raz pomogło mi to nie zjeść kilograma owoców w kilka minut. Owszem, to witaminy, ale... nie rozpychajmy żołądków niepotrzebnie;).

   4. Pięć posiłków dziennie to podstawa
   Jeśli będziecie jeść regularnie co 2-3 godziny mniejsze porcje niż w opcji trzech posiłków, to nie zaskoczy Was niespodziewany atak głodu. Nie ma większego sensu w kilkugodzinnej głodówce, której następstwem jest zjedzenie naraz trzech normalnych obiadów.

   5. Butelka lub szklanka wody zawsze pod ręką
   Nawet jeśli nie lubicie niegazowanej wody, to spróbujcie się zmusić. Podobno jeśli robimy coś przez dwa tygodnie (np. ścielimy rano łóżko), to po tym czasie staje się naszym nawykiem. Staram się mieć przy sobie zawsze wodę - w torebce, mieszkaniu i na biurku w pracy. Dzięki temu automatycznie ciągle ją popijam, a mój żołądek nigdy nie jest do końca pusty.

   6. Powąchaj kawę
   Gdzieś to przeczytałam i działa - nie wiem, na jakiej zasadzie, bo uwielbiam to czarne złoto pić, ale wąchanie jakoś odstręcza mnie od podjadania.

   Siódmy sposób niech będzie Wasz - będę wdzięczna za Wasze patenty na zwalczenie przemożnego głody na diecie!

6 komentarzy:

  1. No patrz, a ja po wodzie jestem jeszcze bardziej głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię grejfruta, co do ssania pestek, nie wiem co o tym sądzić. Inne metody z chęcią wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja staram się nigdy nie być głodna. Nawet na diecie. Mam identyczna wagę

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nie umiem być na diecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja popijałam sobie wodę, kiedy byłam głodna. To działało, ale nie na długo. Po wypiciu kawy robię się głodna, więc ciekawa jestem co zdziałałby jej sam aromat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze poprawić tekst, ponieważ nie chodzi o wypicie kawy, a wąchanie jej ziaren albo zjedzenie łyżki surowej kawy.

      Usuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow