czwartek, 8 grudnia 2016

WYSTAWA "FOTOGRAF WARSZAWSKI" ANTONINY GUGAŁY

   Od wczoraj do 18 grudnia 2016 r. w Fundacji Archeologii Fotografii na ul. Andersa 13 w Warszawie można za darmo oglądać wystawę Fotograf Warszawski Antoniny Gugały
   Wystawa jest gabarytowo niewielka, ale niesie sobą olbrzymi ładunek semantyczno-filozoficzny i otwiera umysł na wiele nowych zagadnień.
   Antonina Gugała przez rok robiła sobie zdjęcia dyplomowe w ponad 80 zakładach fotograficznych rozrzuconych po terenie całej Warszawy. Za każdym razem była ubrana w tę samą bluzkę i nie miała na sobie makijażu. Jej mimika, kąt nachylenia głowy czy nawet spojrzenie były ścisłym wypełnianiem poleceń fotografów.


Serdecznie polecam Wam wybranie się na wystawę projektu "Fotograf warszawski"  którą od wczoraj do 18 grudnia można oglądać w Fundacji Archeologii Fotografii. Antonina Gugała udała się do ponad 80 zakładów fotograficznych rozsianych po całej Warszawie i w każdym z nich poprosiła o wykonanie zdjęcia do dyplomu. Oddała się całkowicie w ręce fotografów-rzemieslnikow: przychodziła bez makijażu i w tej samej bluzkę oraz ściśle wykonywała polecenia fotografów. Na wystawie można zobaczyć wybrane 80 fotografii dyplomowych wraz z artefaktami otrzymanymi w niektórych zakładach razem ze zdjęciami. Wiecie, że KAŻDE zdjęcie jest inne? A chociaż artystka stworzyła mapę warszawskich zakładów fotograficznych, to nie podpisała żadnego że zdjęć konkretnym adresem...
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika 👠 Spinki I Szpilki 🎀🔮 (@spinkiiszpilki)



   Okazało się, że nie wszystkie zdjęcia były takie same - wręcz odwrotnie: każde jest inne. Można się oburzyć, że "jak to - czyżby fotografia nie była obiektywna?" lub zadać sobie pytanie: "Czy fotograf jest jeszcze rzemieślnikiem czy już artystą?".
   Praca Antoniny Gugały zwraca również uwagę na zanikający już zawód fotografa - w trakcie roku zbierania materiałów do swojego projektu, dwa zakłady fotograficzne, które odwiedziła artystka, zostały zamknięte.
   Dawno nie czekałam tyle na otwarcie jakiejkolwiek wystawy i cieszę się, że udałam się na wernisaż Fotografa Warszawskiego. Sam koncept od razu wydał mi się genialny w swej prostocie. Oglądając zdjęcia artystki - nawiasem mówiąc eterycznej, szczupłej blondynki - nie wiedziałam, na czym najpierw się skupić. Wśród 80 zdjęć nie były dwóch identycznych. Więcej! Niektóre zdawały się pochodzić z różnych czasów - przypominały bardziej retrospekcję niż sekcję;).

   Zdjęcia do dyplomu mają ścisłe wytyczne, których fotograf musi się trzymać, natomiast projekt ukazał zdumiewający i piękny fakt: rzemieślnicy mając podobne narzędzia posługują się innymi środkami wyrazu. Co za tym idzie - kształtują własny język i tworzą odrębny kontekst.

   Żadne ze zdjęć nie jest podpisane konkretnym zakładem fotograficznym, ponieważ nie o analizę zdolności ich pracowników chodzi, jednakże stworzono mapę Warszawy, na której wszystkie biorące udział w projekcie punkty zostały umieszczone.
   Polecam Wam również wywiad z Antoniną Gugałą - i, oczywiście, wpadnijcie na Muranów obejrzeć na własne oczy ten projekt. 
   Jeśli jesteście z Warszawy, to może odnajdziecie punkt fotograficzny, w którym byliście? Ja jeden odnalazłam - na ulicy Meander na Natolinie robiłam sobie zdjęcie do mojego aktualnego dowodu osobistego :).

1 komentarz:

  1. Już gdzieś czytałam o tym projekcie. Bardzo fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow