wtorek, 4 kwietnia 2017

Jak mieć ładne włosy? Moje sposoby!

   Stosunkowo często słyszę, że mam ładne włosy - życzliwe i pewne swej urody koleżanki pytają, co robię, że zawsze wyglądają dobrze: są gęste i lśniące. Zdarza się, że pytania są bardziej zaawansowane niż moja wiedza o pielęgnacji fryzury: czym olejuję włosy, jak je zabezpieczam, jakie wcierki polecam? Prawda jest taka, że niektóre z nas rodzą się genetycznie uwarunkowane na konkretne walory wizerunkowe (mają duże oczy, wielkie biusty, zgrabne stopy czy szczupłe talie). Ja mam gęste włosy, które (odpukać!) rosną póki co całkiem znośnie.

   W szkole nosiłam jednak głównie krótkie fryzury, ponieważ nie potrafiłam opanować tej burzy na głowie i miałam bardzo kiepskiego fryzjera.
   Podobno nie ma brzydkich kobiet - są tylko takie zaniedbane. I to jest prawda! Grunt to zauważyć swoje zalety, polubić je i eksponować. Zwróćcie uwagę, jak kiedyś niezbyt urodziwie wyglądał Radzimir Dębski - ciacho współczesnej polskiej sceny muzycznej.
      Ja od urodzenia mam dobre włosy, ale by pokazać pełen wachlarz ich piękna zaczęłam stosować kilka dobrych praktyk - nic niezwykłego. Ot, znalezione w różnych książkach i gazetach porady, które wydały mi się sensowne. Dzięki blogowi mam tę przyjemność, że stosunkowo często uczestniczę we wszelakich warsztatach kosmetycznych i wykładach z udziałem lekarzy, fryzjerów, kosmetyczek lub nawet osób odpowiedzialnych za badania kliniczne kosmetyków do włosów i na takich spotkaniach również sporo się uczę. Być może moje poniższe wskazówki niewiele Wam dadzą, bo już to dawno wiecie, ale jednak spróbuję;).

****************************************
   - Bardzo często czeszę włosy!
   - Obowiązkowo rozczesuję włosy przed myciem włosów!
   - Nigdy nie czeszę mokrych włosów, ponieważ wtedy łuska włosa jest otwarta i skłonna do podrażnień. Nie wierzę w szczotki, które można stosować do czesania mokrych włosów. Jedni nie wierzą w duchy, a ja nie wierzę w takie szczotki.
   - Od chyba 15 lat NIE TRĘ WŁOSÓW RĘCZNIKIEM, a jedynie osuszam nimi włosy. Technicznie wygląda to tak, że mokre włosy ściskam ręcznikiem, ale ich nim nie pocieram.
   - Prawie po każdym myciu włosów używam odżywki albo maski do włosów.
   - Nie suszę świeżo umytych włosów suszarką. Teraz w sumie w ogóle ich nie suszę, ponieważ nie posiadam suszarki (na szczęście już powoli mamy wiosnę!), ale w czasach gdy ja miałam, to najpierw nakładałam na głowę turban z ręcznika i siedziałam z nim na głowie jakieś pół godziny, po czym pozwalałam im odetchnąć jeszcze przez kilka minut i dopiero wtedy korzystałam z suszarki.
   - Kiedy miałam suszarkę, to nie używałam najcieplejszego strumienia, tylko letniego - a suszenie kończyłam zimnym strumieniem powietrza. to pomaga zamknąć łuski włosa.
   - Szczotki do włosów staram się wymieniać maksymalnie raz na pół roku. Podobno po 3 miesiącach korzystania z Tangle Teezer (które uwielbiam!) na ich wypustkach tworzą się mikrouszkodzenia, które niszczą włos.
   - Staram się myć włosy jak najrzadziej. Moje szybko się przetłuszczają i mają skłonność do łupieżu, natomiast częste mycie tylko rozleniwia cały system;). Kiedy w zeszłym roku byłam we Lwowie, to nie myłam włosów przez tydzień! Znakomicie się wzmocniły.
   - Podcinam końcówki. Kiedy zauważyłam, że 1/3 długości moich włosów się rozdwaja, to chociaż byłam w trakcie zapuszczania - bez żalu je ścięłam. Można oczywiście próbować regenerować zniszczony włos, ale osobiście polecam podcięcie.
   - Używam na zmianę kilku rodzajów szamponu - raz jest to kosmetyk nawilżający, kiedy indziej szampon przeciwłupieżowy lub przeznaczony do włosów przetłuszczających się.

***************************************

   Aktualnie w mojej łazience stoi kilka kosmetyków marki Swiss Image.
   Są to produkty szwajcarskie - pozbawione parabenów i silikonów. Jednym z ich głównych składników jest alpejska woda glacjana. Trudno o bardziej czystą wodę;). Jej struktura jest identyczna z wodą zawartą w ludzkim organizmie, dzięki czemu jest łatwo przyswajalna, co zapewnia lepsze wchłanianie substancji aktywnych. Zestaw ze zdjęcia znakomicie oczyszcza moje włosy oraz nawilża i odświeża skórę głowy. Swiss Image znajdziecie między innymi w drogeriach Rossmann oraz Super-Pharm. Znacie te kosmetyki?
   Czekam również na Wasze codzienne tricki pozwalające Wam dbać o włosy!

   PS.: Listę porad będę aktualizować, jeżeli sobie jeszcze coś przypomnę;).

10 komentarzy:

  1. Trochę tak jest że jedni mają predspozycje inni nie ale nad wszystkim da się pracować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenne porady, o tej szczotce TT nie wiedziałam, że trzeba tak często wymieniać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozazdrościć tak pięknych włosów! ;)
    Ale nie wyobrażam sobie! Jak to nie czeszesz włosów, gdy są mokre?! Gdybym ja czesała je dopiero po wyschnięciu chyba bym ich nigdy nie rozczesała ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto dbać o swoje włosy bo w końcu to podstawa u kobiety :) a Twoje widać , że są zadbane i bardzo ładne :)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero kupilam pierwszy TT injestem bardzo zadowolona - będę pamiętać aby często wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje włosy niestety mają zupełnie inną struktórę, są grube i zniszczone. bardzo o nie dbam . ale i tak żyją własnym życiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam ciągle wrażanie, że mam takie słomiaste włosy.... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. No i dobre praktyki + geny przynoszą świetne rezultaty :-) Piękne włosy i piękny kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem takim przypadkiem że moim włosom czesanie na mokro nie szkodzi a wrecz przeciwnie ;D Przerazić się za to można jak włosy wyschną i trzeba je rozczesać :D nic się z nimi wtedy nie da zrobić, tragedia.. pomaga tylko ponowne umycie włosów i jakaś nawilżająca maska.
    co do przetłuszczonych włosów ja nie daję rady nawet dwa dni :D A i tak po hormonach świeżość włosów wydłużyła się z 16 godzin do 1,5 dnia! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Również jestem posiadaczką gęstych i grubych włosów, jednak nie zawsze potrafię zapanować nad ich puszeniem się :( Twoje są piękne, lśniące i proste :D
    Po przeczytaniu Twojego posta okazało się, że nieświadomie stosuję kilka z Twoich porad ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow