czwartek, 18 maja 2017

to cool for school - gdzie kupić, jak używać, opinie?

   W mojej kochanej Sephorze pojawiły się niedawno kosmetyki o zgrabnej i wiele obiecującej nazwie: too cool for school. Niepomna swojego wieku natychmiast zaczęłam je stosować!
   Niestety nie do końca spełniły moje oczekiwania, ale przynajmniej miałam (do pewnego momentu) radość z ich testowania.
   too cool for school to koreańska marka kosmetyczna, która powstała w 2009 roku w Seulu. Opakowania produktów są bardzo ładne: zwracają uwagę starannym wykonaniem i konceptualną formą. Niestety trudno na którymkolwiek z nich odnaleźć czytelną instrukcją użycia (nie ma jej nawet po angielsku), co jest typowe dla koreańskich kosmetyków (i w sumie logiczne).
   EGG MOUSSE PACK 
   Nawilżająca piankowa maska do twarzy z ekstraktem z żółtka jaja (75 zł, Sephora)
   Zawiera ekstrakty zarówno z białka jak i żółtka jajka. Pierwszy oczyszcza i rozświetla skórę, a drugi - nawilża.
   Niestety mnie po używaniu tej maseczki totalnie zapchały się pory, a skóra stała się skłonna do podrażnień. Sama maseczka jest jednak bardzo wydajna - w miesiąc zużyłam niecałe pół buteleczki.

   Sposób użycia: wystarczy wstrząsnąć buteleczką, wziąć odrobinę pianki na dłoń i rozprowadzić na mokrej skórze twarzy (omijając okolice oczu!) i pozostawić na 5 minut, po czym trzeba ją zmyć.

   EGG MELLOW CREAM


   Nawilżający i ujędrniający krem do twarzy 5-w-1 z ekstraktami z jaja (135 zł, Sephora)


   To krem łączący w sobie funkcje pięciu produktów: serum, kremu nawilżającego, kremu do skóry w konturze oka i na szyi oraz maski na noc. Zawiera ekstrakty z białka (albumina) i żółtka jajka oraz olej Inchi o wysokiej zawartości kwasów Omega i kolagen. Niestety cały ten cudowny zestaw kompletnie nie sprawdził się w moim przypadku. Krem zatykał mi pory, bardzo źle się wchłaniał i nie tylko nie nadawał się pod makijaż (niejeden raz się zwarzył!), ale również przy wieczornej toalecie jedynie rozmazywał się na skórze. Nie polecam.
   Sposób użycia: ot, jak każdy krem ;).
   COCONUT MILKY MIST
   Mgiełka do twarzy na bazie brazylijskiej wody kokosowej (87%), która ma nawilżać i uzupełniać skórę w wodę i minerały. Kwasy tłuszczowe w wodzie kokosowej tworzą niewidzialną, lekką warstwę, aby zapobiec utracie wilgoci i utrzymaniu witalności przez cały dzień. 
   Zaktualizuję tekst o swoje odczucia, gdy jej użyję:).
   Sposób użycia: można nią pryskać pozbawioną makijażu twarz dla odświeżenia lub stosować zamiast tonika.
   COCONUT OIL SERUM EYE PATCH
   Kokosowe płatki pod oczy.
   Nie ma ich jeszcze w sprzedaży w Polsce i niewiele o nich wiem, ale wydaje mi się, że prawidłowo z nich skorzystałam - najpierw (z przyzwyczajenia) trzymałam je w lodówce, a gdy przyszedł wielki moment otwarcia, nałożyłam je takie zimniutkie pod moje zmęczone i pozbawione makijażu oczy. Sprawdziły się znakomicie i to doprawdy ironia losu, że nie ma ich w Polsce. Miałam wrażenie, że skóra pod oczami stała się na kilka dni nieco bardziej nawilżona i sprężysta, a sam zabieg dodał mi na chwilę blasku.
    Mam jeszcze drugą partię kosmetyków od too cool for schol (tusz do rzęs, balsam do ust i mydło w piance do mycia twarzy) i jeśli sobie życzycie, stworzę drugą część tego posta :).

    Oczywiście jak zwykle proszę o opisy Waszych doświadczeń z too cool for school!

3 komentarze:

  1. Toniku ;) Świetny post, szczególnie zainteresowały mnie płatki pod oczy ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie zwróciłabym na te kosmetyki uwagi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię ich krem do twarzy z jajkiem :) naprawdę fajny! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow