wtorek, 4 lipca 2017

Dobre nawyki przy pielęgnacji problematycznej cery

   Kto ogląda moje instastories, ten wie, że mam ostatnio trochę problemów z cerą - stres, zmęczenie, niedotlenienie i niewyspanie robią swoje. Gdy jeszcze dojdzie do tego miesiączka, to klękajcie narody: robi mi się brzydko na duszy, gdy spojrzę w lusterko.
   Im bliżej mi do trzydziestki, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, jak ważne są codzienne, drobne nawyki: od ścielenia łóżka rano (choć zawsze uważałam, że to się "nie opłaca", skoro na cały dzień wychodzę z domu), poprzez odkładanie na koncie kilku groszy na czarną godzinę, a skończywszy na regularnym i częstym czesaniu włosów.
   Od tak dawna staram się zachować swoją skórę w miarę dobrej kondycji, że pewnych własnych zachowań nawet nie zauważam. Czasem tylko przy młodszych koleżankach wyrywa mi się: "nie dotykaj twarzy!", na co one robią zdziwione miny, a ja rozpoczynam mini wykład na temat dobrych praktyk przy pielęgnacji skóry twarzy...
   - Przede wszystkim absolutnie nie należy dotykać rękoma twarzy. Jest na nich mnóstwo bakterii, które bardzo często powodują stany zapalne na skórze. Moja pierwsza poważna wizyta u kosmetyczki rozpoczęła się od tej cennej rady. Dzięki niej zniknęło moc drobnych krostek z mojej szyi, którą uwielbiałam macać w ciągu dnia.
   - Należy pić dużo (2-3 litry) wody i odstawić słodkie, słodzone i/lub gazowane napoje. Cukier to zło, woda to dobro.
   -  Demakijaż to obowiązek - a po nim oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie skóry. Nawet jeżeli macie cerę trądzikową, to musicie ja nawilżać. Czasem odpowiednie produkty do pielęgnacji pomoże Wam dobrać kosmetyczka, komuś innemu pomoże dermatolog, a niektórzy potrafią na podstawie własnych (bywa, że kosztownych) prób i błędów odkryć zestaw odpowiednich preparatów do codziennej toalety twarzy.
   - Nie wyciskamy pryszczy nawet, jeżeli bardzo nas denerwują.
   - Warto mieć w łazience awaryjny preparat na okazjonalne wypryski. Każdemu pomaga co innego - ja teraz w szufladzie na czerwona godzinę mam punktowy żel Mediqskin.
   To produkt dostępny w aptece. 
   Skład:
Polialkohol winylowy PVA, kwas retinowy (tretynoina), klindamycyna, kwas glikolowy, glikol propylenowy, PEG-7 kokosan glicerolu, aminometyl propanolu, hydroksyetyloceluloza, imidazolidynylomocznik, disodowy EDTA, butylohydroksytoluen, woda.
   
   Przed użyciem należy wstrząsnąć produkt i zaleca się go aplikować punktowo wieczorem ( po użyciu należy unikać ekspozycji na słońce) - na oczyszczoną skórę twarzy. Opakowanie pozwala na jednorazowe uwolnienie 0,25 ml żelu, co jest optymalną dawką. 

   Oczywiście znam ludzi, których nie denerwują okazjonalne pryszcze - te osoby potrafią całymi tygodniami czekać, aż nieproszony gość sam zniknie z twarzy, ale ja tak nie umiem. Lubię się malować i nie znoszę liczyć wyprysków na twarzy. Czasem lepiej zastosować wieczorem punktowy preparat i obudzić się rano w dobrym humorze i ze spokojną skórą.
   Poza tym każdy wie, że pryszcze nie pojawiają się, kiedy siedzicie w mieszkaniu przez cały weekend i czytacie książki, a przed ważną randką, spotkaniem z teściową albo rozmową o pracę. Powiedzcie, że nie tylko ja tak mam...!

8 komentarzy:

  1. Najtrudniej powstrzymać się od wyciskania.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z punktowymi wypryskami walcze mascia od dermatologa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj jakie to prawdziwe, niestety:)
    a tak w pielęgnacyjnym temacie:mam cerę naczyniową wiec kupiłam sobie krem Ziai na słoneczko z faktorem 50 i delikatnym kryciem, myślę ze będzie super, oj.... moje czoło pokryło się...nie krostkami, oj nie, ale pryszczami...
    ktoś, coś zna jaki produkt ochronny mogłabym użyć co to ochroni a nie u-pryszczy?

    OdpowiedzUsuń
  4. sama po sobie widzę, jak ważne jest picie wody

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, też nie lubię u siebie wyprysków, zaraz mnie korci, żeby się z tym rozprawić :D Mi zawsze moja mama powtarzała, żebym nie dotykała twarzy, a nie była kosmetyczką i nie chodziła do niej, bo nie miała ani czasu, ani kasy przy czwórce dzieci. Mimo swoich 7 klas nauczyła mnie dużo dobrych nawyków, jak np. konieczność oczyszczania skóry, czy jak malować usta. Ale się rozpisałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. z tym nie dotykaniem i wyciskaniem to u mnie ciezko

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam okropny problem z sebum 😣😣😣

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację, że dobre nawyki to podstawa zdrowego i pięknego wyglądu. Nie podoba mi się natomiast ten żel, bo zawiera dużo chemii.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow