środa, 5 lipca 2017

Jak wynająć mieszkanie w Warszawie? Na co zwrócić uwagę?

   Ostatnio pomagałam koleżance znaleźć w Warszawie kawalerkę do wynajęcia  i uświadomiłam sobie, że chociaż mieszkam sama od prawie roku, to do tego momentu nie uważałam się za żadną specjalistkę w tym temacie. Oczywiście wciąż moja wiedza jest stosunkowo naskórkowa, ale na pewno większa niż przeciętnej osoby, która nagle staje przed wizją szybkiego ogarnięcia lokum w stolicy w miarę przystępnej cenie i nie na zupełnym wygwizdowie. Mam nadzieję, że moje wskazówki komukolwiek pomogą lub chociaż dadzą ulgę na duszy w tej trudnej sytuacji.
   fot.: Marta z bloga: Kreuje Swoje Życie

   1. Szukanie ogłoszeń
   Pierwszym dobrym sposobem na znalezienie atrakcyjnych ofert jest rozesłanie wici po znajomych. Można działać dyskretnie i prosić o podsyłanie atrakcyjnych ofert prywatnie lub otwarcie napisać (np. na Facebooku), że szukacie mieszkania. Może się okazać, że wpis wyświetli się u Waszej koleżanki z przedszkola, której sąsiad szuka współlokatora. Świat jest mały. Poza tym ludzie lubią pomagać. Ja zawsze z zainteresowaniem czytam ogłoszenia mieszkaniowe i podaję je dalej, jeżeli wiem, że ktoś inny jest właśnie na etapie poszukiwań.

   Ważne też jest dołączenie do dużych i sprawdzonych grup na FB, gdzie ludzie wrzucają ogłoszenia. Poniżej polecam Wam trzy grupy dotyczące Warszawy:

   - Mieszkaj dobrze Warszawo (https://www.facebook.com/groups/243436652368515/?ref=group_browse_new)
   - Warszawa - wynajem mieszkań bez prowizji (https://www.facebook.com/groups/1650768895179702/?ref=group_browse_new)
   - Stancje dla ludzi za ludzkie pieniądze - Warszawa
(https://www.facebook.com/groups/stancjedlaludzi.wawa/?ref=group_browse_new).

   Chociaż strona www.olx.pl kompletnie nie przemawia do mnie swoja estetyką, to też jest to miejsce pełnej ciekawych ogłoszeń.

   2. Musicie wiedzieć, czego szukacie.
   Im bardziej będziecie precyzyjni, tym łatwiej będzie Wam znaleźć mieszkanie. Musicie wiedzieć, czy chcecie wynająć samodzielną kawalerkę, współdzielony pokój czy pokój w wieloosobowym mieszkaniu studenckim. Jeżeli pracujecie lub studiujecie, to dobrze byłoby ogarnąć, skąd będziecie mieć do tego miejsca najlepszy dojazd. Nawet jeżeli na co dzień korzystacie z samochodu, to warto na wypadek jego awarii lub Waszej niedyspozycji finansowej zabezpieczyć się lokalizacją mieszkania w dobrze skomunikowanym miejscu. Poza tym w wypadku zmiany pracy czy uczelni może się okazać, że jednak bardziej opłacalne czasowo i finansowo jest jeżdżenie autobusem.

   Poza tym to dobry moment, by uświadomić sobie własne zwyczaje i potrzeby:
   - Czy często gotujecie? Jeżeli tak, to zwróćcie uwagę, czy w proponowanym Wam mieszkaniu kuchnia ma chociaż jeden palnik i miejsce na kilka garnków. Zupełnym ideałem jest posiadanie zmywarki.
   - Macie samochód? Szukajcie ofert z garażem, miejscem parkingowym albo tanim (opcjonalnie-idealnie: bezpłatnym) parkingiem.
   - Macie zwierzaka? Szukajcie ofert przyjaznym pupilom :).
   - Posiadacie moc książek, ciuchów, przyrządów do ćwiczeń czy innych cudów? Zwróćcie uwagę, czy będzie je gdzie składować.

   3. Cena, agencje pośrednictwa i niezwykłe oferty za 1 zł
   W Warszawie jest mega drogo, to wiadomo. Jednak jeżeli nie szukacie mieszkania w standardzie luksusowym (drewniany parkiet, dwa piętra, trzy poziomy, marmurowe blaty w kuchni, skórzane meble itd.), a raczej zależy Wam na tym, by było w nim ładnie, schludnie i przytulnie, to zaręczam Wam, że 2500 zł za kawalerkę na dalekiej Woli to bardzo dużo. Na Woli spokojnie można znaleźć w tej cenie znośna kawalerkę. Pokój w wielopokojowym mieszkaniu można wynająć za 600-900 zł (im więcej osób w mieszkaniu, tym cena jest atrakcyjniejsza), samodzielna kawalerka to około 1400-1800 zł (ale dwupokojowe mieszkanie można ogarnąć za 2000 zł z rachunkami, ale trafiają się nawet oferty za 1800 zł. Trzeba szukać!
górna granica dotyczy raczej wysokiego standardu). Do centrum łatwo dojechać z Woli, Mokotowa, Śródmieścia czy Saskiej Kępy. Niskie ceny mieszkań pojawiają się na Grochowie i Pradze Północ, ale opinie co do tych dzielnic są podzielone. Białołęka i Wilanów są mega daleko od każdego puntu w Warszawie (również od wielu uczelni). Nie bójcie się również Ursynowa - to przyjemna dzielnica: Imielin jest tańszy, Kabaty i Natolin droższe. Mieszkałam na Kabatach ponad 5 lat i nigdy nie miałam problemu z dojazdem gdziekolwiek. Jeżeli macie niedaleko siebie metro, to cudownie!, ale są ulice na Ursynowie, skąd do autobusu idzie się pół godziny. Przeglądajcie uważnie mapy.

   Nie wierzcie również w niezwykłe oferty wynajęcia pięknego loftu na Ochocie, Mokotowie czy Saskiej Kępie za 500 zł miesięcznie. To niestety częsty sposób na wykorzystanie uczciwych, ale zagubionych osób. 
   Nie wierzę w agencje pośredniczące w wynajem mieszkań - ich oferty są zazwyczaj bardzo drogie i przy podpisaniu umowy zamiast kaucji za jeden miesiąc, żądają kwoty odpowiadającej kilku czynszom. O wiele lepiej szukać ofert wystawionych bezpośrednio przez właściciela.

WAŻNE: NIE PŁAĆCIE ZA TO, ŻE KTOŚ POKAŻE WAM MIESZKANIE. Znam co najmniej kilka osób oszukanych właśnie w ten sposób.

   4. Kiedy szukać?
   Jeżeli macie taka możliwość, to postarajcie się szukać ogłoszeń w wakacje. Latem wielu studentów opuszcza swoje mieszkania - zostają absolwentami, jadą do rodziców na długie wakacje lub szukają pracy za granicą. W czerwcu, lipcu i w pierwszej połowie sierpnia o wiele łatwiej znaleźć mieszkanie lub pokój do wynajęcia - ceny też nieznacznie maleją. Natomiast najgorszym miesiącem na szukanie mieszkania w Warszawie jest wrzesień: pojawiają się nowi uczniowie, studenci i inni ludzie szukający szczęścia w stolicy. Ogłoszenia szybko znikają, a właściciele nie chcą negocjować cen.

   5. Nie czekajcie
   Jeżeli widzicie ciekawe mieszkanie, to dzwońcie i umawiajcie się na obejrzenie - fajne mieszkania są jak fajni faceci: szybko znikają z rynku;).

   Dodajcie swoje rady odnośnie wynajmowania mieszkania w warszawie. Na co zwrócić uwagę? Miałyście jakieś nieprzyjemne albo śmieszne sytuacje związane z szukaniem mieszkania? Jestem pewna, że każda wskazówka lub zabawna anegdotka sie przyda :).

  Na koniec zostawiam Wam kilka słów od mojej koleżanki Eweliny z bloga O matko boska!, która ma dla Was kilka istotnych rad w kwestii wynajęcia mieszkania przez samotną matkę:

"Samotna kobieta z dzieckiem ma ogromny problem z wynajęciem mieszkania. Gdziekolwiek. Ale skupię się na Warszawie, bo tu szukałam i to legalnie, z pomocą agencji nieruchomości. Był początek października, więc okres ochronny na horyzoncie. Jestem uczciwą osobą, więc zawsze mówiłam, że jestem kobietą samotnie wychowującą dziecko (szukałam minimum dwóch pokoi w Warszawie, 40-50m2). Rozmawiałam z około czterdziestoma właścicielami. Każdy odmawiał, gdy usłyszał, w jakiej jestem sytuacji. Bo bardzo trudno jest wyrzucić z mieszkania samotną matkę i to jeszcze w czasie zimy. Niektórzy mówili to otwarcie, innym nagle w trakcie oglądania mieszkania przypominało się, że jest już wynajęte. W ostateczności kręcili nosem z powodu dziecka. Tak, jakby było pewne, że rozniesie je do imentu. Pogadałam z prawnikiem i za jego radą kolejnym właścicielom proponowałam podpisanie u notariusza umowy (na mój koszt) z zastrzeżeniem adresu do eksmisji na wypadek, gdybym nie płaciła. Takie awaryjne lokum miałabym wówczas u rodziców pod Warszawą. Niestety to też nic nie dało. Ostatecznie po milionie telefonów i spotkań trafiłam na świetne ogłoszenie. Wynajmuję to mieszkanie już prawie 2 lata. Jego właściciel wie, w jakiej sytuacji jestem. Nigdy nie spóźniłam się z płatnościami. Ja naprawdę rozumiem, że dzieci niszczą mieszkanie (malują po ścianach, zalewają podłogi, rysują parkiet swoimi zabawkami). Można to zastrzec w umowie, a poza tym chyba na to idzie kaucja? U nas się to nie zdarzyło, ale wierzę, że tak jest. Druga sprawa to to, o czym wspomniałam wcześniej - niewypłacalność (przecież samotna matka nie zarobi na siebie i dziecko, a poza tym to pewnie jakaś patologia i żyje z zasiłków)."

   Ciekawy artykuł na ten temat znajdziecie w tym miejscu:  http://www.omatkoboska.pl/bo-wie-pani-z-dzieckiem-gorzej-jak-z-psem/

2 komentarze:

  1. Mysle ze dzieki Twoim radom kilka osob znajdzie swoje lokum :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W Warszawie mam już 3 mieszkanie :)P To znaczy wynajmuję :D Zwróciłabym uwagę na fakt, czy są zsypy w bloku, bo to zwiastuje robactwo ( fujka). No i te niskie ceny kawalerka 1200 zł w centrum. Nie wiem, jak trzeba być naiwnym, żeby na to się nabrać :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Spinki i Szpilki | blog lifestylowy | blog modowy | blog kosmetyczny | blog kulinarny

Follow