Heathcliff!!!, czyli WICHROWE WZGÓRZA

15.6.14

  Zanim przeczytacie tę recenzję, polecam Was serdecznie przesłuchanie (lub włączenie w tle do dalszej lektury) piosenki Kate Bush: "Wuthering Heights":

 https://www.youtube.com/watch?v=-1pMMIe4hb4
  
   Ja po raz pierwszy usłyszałam ją po obejrzeniu "Wichrowych Wzgórz". Mój cudowny narzeczony cierpliwie i konsekwentnie uzupełnia wszelkie braki w mojej edukacji filmowo-muzycznej. Dzięki niemu stałam się wyznawczynią ("fanka" to za małe słowo) wielu filmów... oraz piosenek i zespołów (A-HA!). "Wichrowe Wzgórza" to tylko jedna z wielu pozycji, o które dzięki M. wzbogacił się mój umysł.
   Byłam zachwycona filmem (wersja z 1992 roku z Juliette Binoche jako Cathy i Ralphem Fiennesem jako Heathcliffem.). Wspaniała, choć straszna historia, epicka opowieść o miłości, namiętności, ludzkiej słabości, złu i dobru, zemście oraz naiwności skradła mą duszę. Juliette Binoche zagrała znakomicie, a Ralph Fiennes wtórował jej talentem i wyczuciem. Zawsze jednak wydawało mi się, że teledysk Kate Bush nie jest do końca kompatybilny z filmem. Zagadka wyjaśniła się, gdy przeczytałam "Wichrowe Wzgórza" (wyd. MG).


    Akcja powieści rozgrywa się w posiadłościach Wuthering Heights (Wichrowe Wzgórza) oraz Thrushcross Grange (Drozdowe Gniazdo). Choć ściśle nie są to właściwe nazwy obu majątków (polecam przedmowę Piotra Grzesiuka), będę ich używać, by nie zaburzać równowagi recenzji.
   Pokrótce: właściciel Wichrowych Wzgórz w trakcie podróży po ulicach Liverpoolu znajduje na ulicy zabiedzonego i porzuconego chłopca (prawdopodobnie małego Cygana), którego postanawia wziąć ze sobą do domu. Nakazuje żonie i dzieciom traktować go jak rodzinę, co rozwściecza zarówno jego córkę (Cathy) jak i syna (Hindleya) oraz małżonkę i służących. Pod wodzą zazdrosnego Hindleya mieszkańcy Wichrowych Wzgórz bardzo źle traktują chłopca, który zdaje się nic sobie z tego nie robić. Po jakimś czasie z jego zaciekłych wrogów na warcie pozostaje jedynie Hindley - reszta mieszkańców Wichrowych Wzgórz jakoś godzi się z decyzją pana domu i o ile nie kochają Heathcliffa, to akceptują jego istnienie. Między Cathy a Heathcliffem rodzi się specyficzna relacja, którą (w mojej opinii) w filmie zbytnio uproszczono. Książkowa Cathy nie była w żadnej mierze bezwzględnie zła czy złośliwa ani dobra i miłosierna. Była witrażem zbyt wielu uczuć. Sama siebie dobrze nie znała. Z jednej strony nie panowała nad złością i egoizmem, a z drugiej była wrażliwa i dość bystra.Zaś Heathcliff jest podobnie złożoną postacią i choć jego postać zagrał znakomity aktor, filmowa adaptacja absolutnie nie równa się książce. 
   W związku z zabawą i wynikłą z tego kontuzją, Cathy któregoś dnia jest zmuszona zostać w u sąsiadów Drozdowym Gnieździe - przez co zaprzyjaźnia się z tamtejszymi ludźmi: Lintonami. Finalnie wychodzi za zamożnego panicza Lintona, ale wcześniej rozmawia z Ellen (służącą). Rozmowa jest o tyle ważna, że Heathcliff słyszy jej cześć... z której wynika, że związek z nim byłby dla Cathy upokarzający. Niestety nie słyszy dalszej części... Znika na kilka lat, a jego pojawienie się rozpoczyna serię koszmarnych wydarzeń.
   Ta książka zawiera w sobie miłość, która nie ma końca i balansuje na granicy szaleństwa i obłędu. Namiętność, zawiść, zazdrość, zemsta, zapalczywość... Ponadto (jako powieść gotycka) "Wichrowe Wzgórza" to misternie zbudowana narracja, przepiękne opisy i kunsztowna fabuła. Ta historia jednocześnie mnie wzrusza i denerwuje. Chwilami uwielbiam Heathcliffa, a później niebotycznie mnie denerwuje. Są momenty, gdy Cathy jest mi bliska jak przyjaciółka, a po chwili zupełnie jej nie rozumiem. w tek powieści ie znajduję nawet jednej postaci, z którą mogłabym się w pełni identyfikować. Gdybym chciała napisać wszystko, co myślę i czuję w związku z ta książką, zajęło by mi to ze sto stron, dlatego ograniczę się do polecenia Wam tej pozycji. 
   Kto już czytał "Wichrowe Wzgórza"?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

10 komentarze

  1. Chętnie bym sięgnęła po tą książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale kiedyś muszę to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamierzam przeczytać jak znajdę trochę wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze brzmi ciekawie, chcę obejrzeć ale coś nie mogę znaleźć na necie :/ na książke niestety nie mam czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno warto ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś chyba zaczęłam to czytać, ale nie skończyłam, filmu też nie oglądałam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook