KSIĄŻKI NIE TYLKO NA WAKACJE:)

19.7.14

    Codziennie gdzieś na świecie wydawana jest jakaś wspaniała książka. Ja dziś przedstawię Wam dziś kilka pozycji, które mnie zachwyciły.


   1. "Jane Eyre. Autobiografia." Charlote Bronte, wyd. MG
   To klasyka klasyki. Wiele moich "powieściowych" przyjaciółek wzorowało się na Jane Eyre. To bardzo ważna postać zwłaszcza młodych dziewcząt. A dla mnie? Bardzo! Jane Eyre jest "zwykłą bohaterką", codziennym herosem. Wiedzie niby zwyczajne życie, pełne dużych i małych trosk. Nieszczęśliwe dzieciństwo dodało jej siły, a... a resztę same przeczytajcie. Przepięknie wydana "Jane Eyre" zostanie z Wami na lata.

   2. "Grzeczne dziewczynki nie dostają tego, czego chcą...", wyd. One Press
   Tytuł mówi sam za siebie. Kobietom w życiu jest bardzo trudno. Ładnym, brzydkim, grubym, szczupłym, kostropatym i cudownym. Generalnie prawie wszystkim. Warto zatem poznać kilka zasad, niezbędnych do uzyskania zasłużonego szacunku w różnych okolicznościach. Na urlop w sam raz, by móc wrócić do pracy bardziej asertywną;).

  3. "Kobiety władzy PRL" Sławomir Koper
   Uwielbiam historie znanych i wielkich kobiet. W tej książce ujęto przekrój biografii naprawdę wpływowych i ważnych dam epoki PRL. Dostałam na Wieczorze Panieńskim:). 

 4. "Księga stylu Coco Chanel" Karen Karbo, Wydawnictwo Literackie
   Tej postaci nie musze przedstawiać. Lektura obowiązkowa dla każdej pani, która chciałaby mieć jakiekolwiek pojęcie o elegancji. Coco nie była cnotką, ale nie można odmówić jej szyku i klasy, której - niestety - wielu współczesnym kobietom zwyczajnie brakuje. Ja czytam te pozycję z ołówkiem w ręku! ;)

5.  "Piękny dzień" Elin Hilderbrand, Wydawnictwo Literackie
   Ta książka bardzo mnie wsparła (o ile tak można) przed moim własnym ślubem i weselem. Dlaczego? Przygotowania do ślubu i wesela bohaterów powieści upstrzone są wręcz wpadkami, problemami i kłopotami, dzięki czemu poczułam się naprawdę lepiej, wiedząc, że "ktoś ma gorzej". I to za większe pieniądze;).

6. "Czekolada", Grupa Wydawnicza Foksal
   Obawiam się, że przez tę książkę przytyję...;). A tak naprawdę: zostanę cukiernikiem, takim chałupniczym. Postanowiłam upiec połowę pralinek i innych tworów czekoladowych, które odnalazłam w tej książce. Jest inspirująca. Opisane receptury dobrze wprowadzają w magiczny świat czekolady. Jest tu mowa zarówno o warsztacie domowego cukiernika jak i tajemnicach związanych z robieniem czekoladowych foremek czy hartowaniem czekolady. Jestem zachwycona.

   Polecacie coś jeszcze? Co czytacie?:)

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

4 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. podpisuje się i chce tą książkę :)

      Usuń
  2. Ja ostatnio czytałam 50 twarzy Greya i pomimo tego że recenzje tej książki nie były za dobre to mi się podobała i polecam :) Zapraszam na nową notkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musimy sami się porozglądać za jakąś literaturą, bo w ostatnim czasie tylko książki do prac mgr czytaliśmy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook