ODCHUDZANIE W INNEJ ODSŁONIE - HISTORIA PEWNEJ METODY...

30.10.14

   Stałe Czytelniczki wiedzą, że udało mi się znacząco schudnąć. Opisałam na blogu, jak udało mi się zrzucić 10 kg - możecie o tym przeczytać w tym miejscu: LINK. Dziś stanęło na Ani szczuplejszej o 13 kg;).
   Nie korzystałam z żadnej pomocy - nie wliczam w to, oczywiście, rad mojego męża, który w swoim dorobku ma większe sukcesy "dietetyczne" i generalnie stanowi swoiste kompendium zdrowych nawyków żywienia. Nie oznacza to jednak, że istnieje tylko jedna metoda na odchudzanie. Kolejną jest choćby wstąpienie do Klubu Równowagi. By przybliżyć Wam jego ideę, przeprowadziłam wywiad z Anną Szczypek (psychodietetyk, autorką książki "Kolejna dieta...i co dalej?").

   Jak się zaczęło?
„Pojawiłam się na tym świecie jako pulchne, blisko czterokilogramowe, dziecię i od razu byłam odchudzana. Dostawałam kaszki bez cukru (już bowiem w latach 70. XX w. wiedziano, że cukier tuczy). Dieta dietą, ale dziecko maleńkie jest i trzeba
o nie dbać. Dlatego moja kochana babcia przy każdej okazji troszczyła się, abym zjadała posiłek do końca. Jej metoda polegała na zabawianiu. W kuchni była w stole specjalna szuflada ze skarbami: sznurkami, guzikami, pudełeczkami, papierkami i innymi nikomu niepotrzebnymi rzeczami. Jako już siedzące niemowlę byłam umieszczana w jej pobliżu. Podczas posiłku babcia wysuwała tę magiczną szufladę, a ja, szczęśliwa, układałam, przekładałam, oglądałam, grupowałam… I nie mając żadnej świadomości, że robię coś jeszcze oprócz tej zabawy, pochłaniałam całe sute porcje. W ten sposób nawet kaszka bez cukru utuczy. Mając 12 lat ważyłam prawie 70 kg i myślałam, że to norma. Kiedyś na basenie trener (poirytowany moją słabą kondycją) zapytał wprost, ile to ja ważę. A był to okres, kiedy nieco schudłam (dzięki kolejnej diecie-cud) i ważyłam tylko 65 kg (jako 12-latka!!!). Nie myśląc wiele, POCHWALIŁAM się trenerowi, że tylko 65 kg! Długo nie mogłam zrozumieć, dlaczego miał taką dziwną minę. Na dzisiejsze standardy to już nie takie straszne. Widziałam program o 7-latku ważącym 104 kg... Nie zmienia to faktu, że ja wtedy po prostu miałam już zasadniczą nadwagę. Będąc jeszcze przed trzydziestką, ważyłam blisko 80 kg (przy 169 cm wzrostu!). Rozmiar 42 już robił się za ciasny. A ja rosłam. Wszerz, ma się rozumieć. Potem urodziłam dwoje ślicznych dzieci. Przeżyłam mnóstwo ciężkich chwil związanych z życiem prywatnym oraz ze zdrowiem i dzieci, i moim własnym. Wiele stresujących sytuacji. Idealne warunki do dalszego tycia… Dzisiaj mam rozmiar 36 – 38. Nie mam anoreksji, nie mam bulimii. Nie przeszłam żadnej operacji zmniejszającej żołądek, nie mam i nie miałam balona w żołądku, nie łykam żadnych tabletek. I wyglądam świetnie.".
    Ania opracowała Metodę Równowagi Metabolicznej, bardzo prosty, intuicyjny sposób odżywiania, który porządkuje świat jedzenia. Metoda jest odpowiedzią na diety cud i wieczne jo-jo. Jest zdrowa i skuteczna. Dostała wyróżnienie Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i odchudziła już mnóstwo osób. Ania prowadzi szkolenia dla trenerów Motywacji w Odchudzaniu, którzy prowadzą własne Kluby Równowagi i pomagają schudnąć innym stosując tę samą Metodę. 

   Owa metoda jest opisana w przepięknie wydanym podręczniku, są też autorskie przepisy i notesy pracy, a spotkania odbywają się co tydzień. Dla osób, które mieszkają w miejscu, gdzie Klub nie działa, odbywają się spotkania przez Internet, okazuje się, że tak samo skuteczne.
   Właśnie, w Metodzie nie ma żadnych potraw zakazanych i jest tak opracowana, że nie chodzisz głodna. Okazało się to możliwe, choć nowi Klubowicze w pierwszych tygodniach nie mogą wyjść z oniemienia, jak to jest: jedzą to, co chcą i absolutnie nie chodzą głodni. Chudną, czasem i po 2 kg na tydzień.
   Metoda działa w przypadku 30-40-50 kg do zrzucenia, ale też w przypadku 4-5kg. Tempo oczywiście zależy od indywidualnych możliwości i chęci. 

   Są też osoby związane ze zdrowym żywieniem zawodowo, np. dietetycy, trenerzy fitness, albo osoby po prostu pasjonujące się zdrowym stylem życia. Tacy kandydaci przechodzą szkolenie prowadzone przez Anię i po zdaniu egzaminu, otrzymują Dyplom Trenera Motywacji w Odchudzaniu i rozpoczynają prowadzenie własnych Klubów.

  Kluby w woj. mazowieckim działają w kilku dzielnicach Warszawy, w Piasecznie, w Chynowie, W Starej Miłosnej w Józefosławiu. Poza tym działają też w wielu innych miastach. I jest Internet.

   "Największa ogólnopolska organizacja prowadząca spotkania motywacyjne dla osób odchudzających się poprzez sieć Klubów Równowagi, które spotykają się stacjonarnie lub jako interaktywne spotkani WIDEO przez Internet. Klub w tej chwili skupia kilkudziesięciu Trenerów, a ich grono cały czas rośnie. Na spotkaniach korzystamy z autorskiej i nagrodzonej Metody Równowagi Metabolicznej, stosujemy własne podręczniki, książki z przepisami i inne materiały.".
   Polecam poczytać relacje osób (i obejrzeć zdjęcia!), które schudły:). LINK
Jesteście pod wrażeniem? Zapraszam Was również na bloga Anny Szczypek;).
Link znajdziecie w bocznym, prawym panelu bloga;).
   Co myślicie o takiej Metodzie odchudzania?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

5 komentarze

  1. Brzmi bardzo ciekawie, dotąd nigdy nie słyszałam o tej metodzie i klubie :-) W tym miesiącu mam zamiar zacząć ćwiczyć, ale zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się odchudzać, to tylko BEZ diety!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście nie potrzebuję się odchudzać ale wyznaję zasadę, że nie tyje się z powietrza, no chyba że mamy zaburzenia hormonalne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook