SKROBANIE TWARZY SEKRETEM URODY

22.12.14

   Zdajecie sobie sprawę, jak ważne jest częste złuszczanie starego naskórka? Zarówno twarzy jak i całego ciała, choć ja dziś napiszę tylko o tym pierwszym. Według mnie to zabieg równie istotny, co podcinanie końcówek. I oddawanie krwi! Organizm mobilizuje się do wytworzenia nowych komórek, co może mieć tylko pozytywny wpływ na nas.
   Pomimo całej ceremonii, której zapewne poddajecie swoją cerę, nie zapominajcie o peelingach. Myślę, że w miarę rozsądnie jest aplikować je około dwóch razy w tygodniu na oczyszczoną cerę. Możliwości są przeróżne - możecie skorzystać z produktów gruboziarnistych, drobnoziarnistych albo enzymatycznych. Ja od dawna nie używam innych peeelingów niż te od Lirene (i czasem Under Twenty, choć niby wiekowo pod nie podlegam;)). Są znakomite i w przystępnej cenie, więc tym bardziej warto.
    W mojej magicznej puszcze mam cztery różne peelingi od Lirene:
  • enzymatyczny - delikatnie złuszczający;
  • drobnoziarnisty - intensywniejszy, wygładzająco-oczyszczający;
  • gruboziarnisty - głównie używany przez mojego męża, bardzo intensywny kosmetyk, głęboko oczyszczający
  • oraz mój totalny ulubieniec: "Żel oczyszczanie 3w1", czyli połączenie peelingu, maski i żeli myjącego do twarzy. Naprawdę wybiela cerę! Chyba nigdy nie miałam tak czystych porów jak po nim.
   Każdy z nich ma inną konsystencję, ale stosowane z umiarem i konsekwencją sprawią, że Wasze twarze będą jasne i piękne. Ważne jednak, byście pamiętały, że nie wolno Wam mieć w trakcie peeelingu otwartych ranek ani ropnych pryszczy, ponieważ zamiast sobie pomóc - jedynie zaszkodzicie.
   Peeling enzymatyczny i ten biały 3w1 możecie nakładać na oczyszczoną twarz jak maskę - dzięki temu kosmetyk dogłębnie wniknie w Wasze pory i je oczyści. Polecam! Działa!!! :) Z kolei wersje grubo- i drobnoziarniste najlepiej stosować "mechanicznie", czyli wcierając je w skórę.
   Choć teraz rozpływam się nad złuszczaniem skóry, uprzedzam, że nie warto popadać z tym w przesadę - "less is more". Poza tym wyobrażacie sobie podcinanie włosów codziennie? Chyba nie;).
   Więc powiadam Wam: Złuszczajcie się Dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny:). Acz z umiarem!
   Ja się z Wami podzieliłam moimi sposobami na piękną skórę - napiszecie o swoich?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

11 komentarze

  1. Peeling to dla mnie rzecz niezbędna, używam co 3, czasem nawet co 2 dni bo moja skóra tego potrzebuje :)
    Z pokazanych peelingów znam tylko ten enzymatyczny ale poleciał do siostry, dla mnie niestety był za słaby :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania mojej skóry bez regularnych peelingów. Ten w różowej i fioletowej tubce mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. grubo i drobno ziarniste chętnie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kilka lat temu kupiłam jakiś peeling lirene, ale kompletnie mi nie pod pasował, spowodował niemały wysyp przykrych niespodzianek, więc od tamtej pory trzymam się od nich z daleka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze się boję bo mam dość wrażliwą cerę : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam peelingi, choć ostatnio głównie enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Peelingi do twarzy jakoś używam nieregularnie, częściej jednak wybieram maseczkę. Może powinnam się w tym poprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe... dobre motto "Złuszczajcie się Dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny:)".
    Niedawno z tej firmy kupiłam peeling gruboziarnisty, czeka na przetestowanie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam peelingi Lirene :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook