VITA LIBERATA, CZYLI LATO ZIMĄ + KONKURS

6.12.14

   Bardzo długo zbierałam się do tej recenzji. Nigdy nie byłam entuzjastką sztucznej opalenizny i (przyznam się) z co najmniej politowaniem patrzyłam na kobiety, które godzinami prażyły się w solarium albo morzyły swoje ciała opalaniem natryskowym. Samoopalacze zaś kojarzyły mi się zazwyczaj ze śmierdzącymi, brązowymi maziami, przez które skóra staje się plamiasta. Vita Liberata wszystko zmieniła!

   Wypróbowałam Zestaw Tanning Essentials Kit, który zawiera pHenomenal piankę samoopalającą średnią, balsam złuszczający (który ja roboczo nazywam peelingiem) oraz rękawicę do nakładania pianki. Przed użyciem samoopalacza zawsze należy złuszczyć naskórek - to naprawdę pomocne, kiedy możemy za jednym razem kupić sobie zestaw do samoopalania już z dedykowanym peelingiem. Zresztą - po jego aplikacji skóra jest naprawdę przyjemnie gładka!
   Piankę nakładamy za pomocą wspomnianej rękawicy.
   Pianka jest bardzo wydajna. Jeżeli chcecie skupić się na konkretnej partii ciała (ramiona, nogi, biust), to sądzę, że zestaw wystarczy Wam na ok. dwie aplikacje. Opalenizna utrzymuje się przez dwa-trzy tygodnie. Aplikacja jest bardzo łatwa, wręcz intuicyjna. Efekt jest bardzo naturalny. Nawet teraz, zimą. Ja jestem zachwycona:). Myślę, że ten zestaw to znakomity sposób na piękny wygląd - zwłaszcza w najbliższych, świątecznych dniach!
   A jeżeli boicie się samoopalaczy (jak ja się bałam!), to zima jest odpowiednim momentem na testowanie tego typu produktów:). 
   Oba produkty ładnie pachną (bardzo delikatnie), a pianka dobrze się rozprowadza dzięki piankowej rękawicy (po użyciu należy zmyć ją letnią wodą!). Na uwagę zasługuje również zawartość produktów Vita Liberata - warto do niego zajrzeć: rzadko zdarza się tyle naturalnych i organicznych składników i ekstraktów roślinnych w jednym miejscu. Samo zdrowie w imię opalenizny:).
Vita Liberata jest dostępna na wyłączność w Sephorze: http://www.sephora.pl/Cialo-i-Kapiel/Pielegnacja-sloneczna/Samoopalacze/Zestaw-Perfekcyjna-opalenizna/P1744034.
   Znacie markę Vita Liberata? Używacie samoopalaczy? A może ktoś chciałby wypróbować na sobie zestaw Vita Liberata? :) Zapraszam na...
KONKURS
   Chcecie zachwycić wszystkich piękną opalenizną na zabawie sylwestrowej?
   ZASADY
By móc wziąć udział w konkursie należy: 
- być fanem Spinek i Szpilek na Facebooku LINK 
- oraz być fanem Vita Liberata na Facebooku LINK.
Będzie mi miło, jeżeli zaobserwujesz mojego bloga, 
ale to nie jest wymagane przy udziale w konkursie:). 

ZADANIE KONKURSOWE: 
"Dokończcie tę historię:
Dawno, dawno temu, za górami z czarnego piasku i lasami z czarnymi liśćmi, żyła księżniczka o imieniu Bieluszka...".

Wyślijcie swoją pracę na adres e-mail: a.e.wilczynska@gmail.com
(w temacie wpisując KONKURS VITA LIBERATA). 
Nazwiska Zwycięzców wraz z ich pracami ogłoszę 20 grudnia 2014 r.  


Termin nadsyłania prac: 19 grudnia 2014 r., g.23.59 :)
Nagrody:
  Zwycięzca będzie jeden i otrzyma Zestaw Tanning Essentials Kit marki Vita Liberata, składający się z następujących produktów: pHenomenal pianki samoopalającej średniej, balsamu złuszczającego oraz rękawicy do nakładania pianki.

REGULAMIN KONKURSU:
- Organizatorem konkursu jest blog spinkiiszpilki.blogspot.com.  
- Konkurs trwa od: 6.12.2014 r. do 19.12.2014r. do godziny 23.59
- Wybiorę jednego Zwycięzcę.
- Można wysłać dowolną liczbę zgłoszeń. 
- Wyniki zostaną ogłoszone na blogu Spinki i Szpilki 20 grudnia 2014 r..
- Biorąc udział w zabawie, zgadzasz się na podanie na blogu Twoich danych przy ogłoszeniu wyników.
- Autor zwycięskiej utworów zrzekają się swoich praw autorskich na poczet właścicielki bloga www.spinkiiszpilki.blogspot.com 
- Wysyłka nagrody zostanie zrealizowana przez właścicielkę bloga www.spinkiiszpilki.blogspot.com. 
- Zastrzegam sobie prawo do przerwania lub wydłużenia okresu trwania konkursu.
Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

13 komentarze

  1. Nie znam tego samoopalczka, chociaż forma pianki bardziej mnie przekonuje :) pamiętam że tylko raz w życiu używałam samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nagrody, postaram się coś skrobnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zachęciłaś mnie skutecznie :) muszę wymyślić ciekawą opowieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę piankę, używałam jej latem, cudowna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne kosmetyki i konkurs, może coś wymyślę.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. powodzenia wszystkim biorącym udział w konkursie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o nim ; ) Zawsze się boję plam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ja tez strasznie boje sie takich produktów, dlatego wybieram naturalną opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdyby nie fakt, że jestem lewa jesli chodzi o tego typu rzeczy to już dawno skusiłabym się na ten produkt. Niestety raz się wypuściłam i po aplikacji miałam takie zacieki, że aż wstyd było się pokazywać na mieście w krótkim rękawku... Mam traumę do dziś :D


    P.S Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Zima koniecznie z samoopalaczem, zresztą lato też :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z natury opaloną skórę, więc nie używam tego typu produktów. ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie jestem fanką ani opalania, ani samoopalaczy :D Z natury jestem blada i dobrze mi z tym! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook