JAK ROZPLĄTAĆ WŁOSY PO ŚWIĘTACH?

8.4.15

   Wielkanoc to czas świąteczny - czyli pełen spotkań z najbliższymi. Nie sposób pokazać się rodzinie czy przyjaciołom ze źle ułożonymi włosami, więc każda kobieta w tym okresie nakłada na włosy maksymalną ilość lakieru, pianki i innych utrwalaczy fryzur. Skutkuje to pochlebnymi recenzjami znajomych oraz...zaplątanymi i wysuszonymi włosami.

   Niezależnie, czy macie długie czy krótkie włosy, powinnyście o nie dbać, bo każde wyglądają lepiej niż łysa głowa albo peruka. Moją podstawą pielęgnacji fryzury jest jej codzienne czesanie. Do tej pory używałam wspaniałej szczotki do włosów, która na skutek zużycia ostatnio prawie się rozpadła. Wyobraźcie sobie mój żal! Kompletnie nie wierzę w nowinki z tego segmentu akcesoriów fryzjerskich (do teraz nie mam Invisibobble, bo się go boję!), ale w akcie desperacji postanowiłam wykonać ryzykowny eksperyment na moich długich, drogich włosach...sięgnęłam po Tangle Teezer!
   Pierwsze czesanie tym specyficznym rodzajem szczotki jest dziwne - ergonomiczny kształt urządzenia wprowadza pełen zamęt w ogólnie przyjęte normy postępowania z włosami na głowie. Trudno sobie też wyobrazić, że tak mały trapezik jest w stanie zapanować nad gęstą czupryną, którą zwykłą szczotką trzeba było uspokajać czasem nawet kilka kwadransów. A jednak (w jakiś magiczny sposób) Tanglee Teezer daje radę. Szczerze mówiąc nigdy tak szybko nie rozczesywałam moich długich, gęstych włosów. Jestem zachwycona tym maleństwem i cieszę się, że zostało skonstruowane tak, by można je było bez szkody dla kogokolwiek włożyć do damskiej torebki (podstawka uniemożliwia zagięcie się elementów ruchomych). Jeżeli macie splątane włosy - sięgnijcie po Tangle Teezer. 49 zł to przy jego zaletach naprawdę niska cena.
   Wyszczotkowane włosy warto potraktować jakąś znakomitą odżywką - serdecznie polecam Wam te dwa produkty ze zdjęcia: Krem BB do włosów dojrzałych oraz Kuracja Split Ends Rescue z Aktywnym Serum Spajającym, które utrzymują fryzurę w świetnej kondycji - a dodatkowo polecam Wam to: KLIK, czyli mgiełkę ochronną, która zapobiega niszczeniu się włosów podczas procesów stylizacji (czyli np. suszenia).
   Dzięki Tangle Teezer oraz tym produktom rozplątuję włosy codziennie - nie tylko w święta. A jak Wasze włosy się mają po Wielkanocy?:)

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

19 komentarze

  1. TT to mój hit! Odkąd go mam, nie wyobrazam sobie uzywania innej szczotki!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja prawie nigdy nie stosuję kosmetyków do stylizacji i okres wielkanocny nie był w tej kwestii wyjątkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. TT zawsze i wszędzie :) a tych kosmetyków z Dove jeszcze nigdy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. TT mam a dave niemiałam nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam Dave do włosów a muszę koniecznie wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  6. TT to jedyna szczotka po jaką sięgam i świetnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. TT też m nie raz polecano, ale ja jednak przy mojej szczotce zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też mam TT i jest świetny do masażu głowy, jednak nie mam ani długich, ani plączących się, ani wypadających włosów, więc gdyby nie to że dostałam go swego czasu na święta to nie wiem czy byłabym nim tak bardzo zadowolona, ale mówię, to zależy od specyfiki włosów.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś produkty Dove, ale strasznie obciążały moje włoski :( a TT rzecz jasna posiadam - ten sam od 3 lat :) !

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobnie jak Ty nie potrafię się przekonać do Invisibobble :p ale TT też nie mam ;) zawsze włosy rozczesuję pasmo po paśmie grzebieniem (do mokrych grzebień o szeroko rozstawionych ząbkach, do suchych - o dużej ilości ząbków :p).
    Moje włosy na szczęście nie ucierpiały po świętach, ale to tylko dlatego, że nie stosuję kosmetyków stylizujących włosy, wolę kiedy włosy są układane wiatrem niż takimi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj tak o włosy trzeba dbać.. nawet najmniejsza pielęgnacja jest pomocna!

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy ja wreszcie kupię TT ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja w końcu na TT muszę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostannio kupiłam szampon i odżywkę z dove i niestety poszły do kosza :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie stylizuję za bardzo włosów, wiec nie mam problemu z plątaniem... aczkolwiek kupiłam prostownicę specjalnie po to zeby kręcić loki na niej i niestety nie umiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. tegoroczne święta były bardzo aktywne dla mnie :) sporo chodziliśmy po górach, mało było siedzenia za stołem
    jednak podczas tych wycieczek moje włosy przypominały stóg siada w który uderzył granat ;)))
    po powrocie faktycznie wymagały czulszej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook