BUMBLE AND BUMBLE. I WSZYSTKO JASNE. NYC

5.5.15

   Jednym z moich życiowych marzeń jest podróż do Nowego Jorku. Jestem ogromnie ciekawa, jak to miasto wygląda w rzeczywistości. U Woody'ego Allena to wesoły i jednocześnie luksusowy koszyk pełen magii. W "Seksie w Wielkim Mieście" - tętniąca życiem metropolia, którą trzeba w całości akceptować albo znienawidzić, a w "Śniadaniu u Tiffany'ego" stanowi miejsce, który nigdy nie śpi. Odbieram to miasto poprzez tysiące filmowych filtrów oraz powieściowych perspektyw i mam pewne wyobrażenie na jego temat, ale jak naprawdę Nowy Jork wyglądałby w moich oczach - nie wiem. Wiem natomiast, że kiedyś przelecę nad oceanem i się przekonam.

                 (fot. Anna Dziadosz)
   Dopóki jednak Warszawa pozostaje środkowo-wschodnią europejską stolicą (pomimo wielu aspiracji), a ja nawet nie mam paszportu (und wizy!), postanowiłam sprowadzić do domu namiastkę Nowego Jorku.
   Marka Bumble and bumble powstała właśnie w NYC  w 1977 roku. Jej klientki to kobiety pewne siebie, zamożne i kochające luksus. Produkty
Bumble and Bumble są dość drogie, ale każda zainwestowana w nie złotówka się wielokrotnie zwraca w jakości wykonania, unikalnych recepturach i oszałamiających efektach, jakie dają te kosmetyki.
   Początkowo salon założony przez Michaela Gordona był niewielkim zakładem fryzjerskim, gdzie zjeżdżali się styliści z całego kraju i uczyli od siebie nawzajem tego fachu. Uzyskiwali przy tym tak fenomenalne wyniki, że salon nie tylko nie narzekał na brak klienteli, ale jego właściciele postanowili wprowadzić autorską linie produktów, ponieważ rynek nie zaspokajał ich potrzeb. Iście nowojorskie posunięcie;).
   W Polsce kosmetyki Bumble and bumble są dostępne od kilku lat - ja rekomenduję ich zakup w mojej ulubionej perfumerii, czyli w Sephorze;).
     (fot. Anna Dziadosz) 
   Na zdjęciu widzicie moje dwa bilety do Nowego Jorku: 
   "Straight Shampoo
 - pierwszy szampon bez siarczanów oferowany przez firmę Bumble and bumble to niezwykle lekka formuła stworzona do walki z niesfornymi kosmykami.
Produkt nie zawiera parabenów, więc jest bezpieczny dla włosów kolorowych lub po zabiegach chemicznych.".
oraz:
   "Super Rich Conditioner
   -odżywka do włosów poddawanych częstemu działaniu produktów chemicznych oraz do włosów przewlekle przesuszonych: luksusowy, głęboko nawilżający krem nadający włosom idealną miękkość, jedwabistość i blask. Nieodzowny w przypadku włosów zniszczonych lub przesuszonych w wyniku koloryzacji lub trwałej ondulacji, szczególnie wskazany dla trudnych w układaniu włosów kręconych, szorstkich i suchych.
   Olej z awokado nawilża włosy, podczas gdy wyciągi z pokrzywy i żywokostu nadają im miękkość i połysk. Chroni kolor włosów, a dzięki wyjątkowo łagodnej formule nadaje się do codziennego stosowania.".

   Szampon utemperował moje długie, jasne i gęste włosy na wiele dni, a odżywka dopełniła efektu, obdarzając je blaskiem i miękkością. I tak za każdym razem;). 
   Choć nie wiem, jak wygląda Nowy Jork, wyobrażam sobie, że będąc tam, chciałabym mieć właśnie tak zadbane włosy. Bumble and bumble to nie tylko kosmetyki. To nowojorski styl, który uwielbiam oraz... którego nieustannie szukam. Wiecie jeszcze, gdzie można go odnaleźć?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

7 komentarze

  1. muszę wypróbować w końcu kosmetyki z B&B, bo kuszą strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam styczności z tą firmą, ale może kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych kosmetyków, a niestety rzadko zaglądam do Sephory ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Bumble znam z serii kokosowej, ale na tą Narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mi się marzy Nowy Jork...W zasadzie w tym roku miałam szansę wyjazdu, ale jak zwykle za późno się obudziłam :| Cóż- jak to mówią "Co się odwlecze, to nie uciecze" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widzę kosmetyki na oczy, wiec nie mam bladego pojęcia, gdzie możesz ich szukać...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałam o nich jeszcze:P Póki co ja się zachwycam Johnem frieda do brązowych włosów: )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook