LAKIERÓW DO PAZNOKCI ŚWIAT

5.7.15

   Kiedy ostatnio zajrzałam do mojego pudełeczka z lakierami do paznokci, okazało się, że mam ich około setki, a samo puzderko, które w mojej pamięci było malutkie, przetransformowało się w kilka sporych kosmetyczek i kufer. Nie jestem lakieromaniaczką, ale muszę zacząć malować paznokcie, bo inaczej zmarnuje się mnóstwo towaru;).
   Ogromnie lubię tęczowy mejkap na oku (może wreszcie uda mi się pokazać Wam moje makijaże? pracuję nad tym!) i postanowiłam przenieść moją kolorową wizję na palce. Wybaczcie moje suche skórki.
   (fot. Anna Dziadosz)
   Umiałybyście poznać jakąkolwiek markę? Ja nie - jedynie na podstawie aktualnych trendów mogłabym się domyślić, kto odpowiada za daną barwę.
   Żółty paznokieć pokrywa lakier, który dostałam w zeszłym roku na imieniny - to ASTOR FASHION STUDIO (299 Indian Citrus). Ten kolor jest świetny - energetyczna cytryna to coś, co mnie kręci. Niestety jego krycie pozostawia wiele do życzenia. Musicie wiedzieć, że nie używałam żadnej bazy, ale starałam się możliwie oczyścić i wyrównać płytkę. Na zdjęciu tego nie widać, ale żółty paznokieć w niektórych miejscach ma prześwity, które nie były moim celem. Pędzelek i sama buteleczka są wygodne w użyciu. Cena: ok. 10 zł
   Miętowy, melonowy oraz beżowy paznokieć ma na sobie najnowszą kolekcję lakierów od Yves Rocher. Zupełnie bez ironii muszę powiedzieć, że nie dziwię się, że ta seria robi taką furorę w Internecie. Kosztują zaledwie kilkanaście złotych, a wytrzymują konkurencję z ekskluzywnymi markami. Szeroki pędzel jest jednym z najwygodniejszych, jakie stosowałam. Jeżeli macie wąskie paznokcie, za jednym pociągnięciem możecie pomalować każdy;). Kolory w tych smukłych buteleczkach (zdjęcie na dole) nie wyglądają wesoło - zdziwicie się jednak, jak korzystnie prezentują się na dłoniach! Zwłaszcza miętowy - na dolnym zdjęciu lepiej widać jego naturalny kolor. 
   Prześliczny jasnoczerwony paznokieć zawdzięcza swa barwę marce ANNY oraz lakierowi z najnowszej kolekcji sygnowanej przez nowojorskie blogerki. Kolor nazywa się on fire. Ten produkt jest jednym z moich ulubionych nie tylko z uwagi na nazwę;), ale też długą trwałość. Nie podoba mi się w nim jedynie pędzelek, który jest wąski i precyzyjny, co dla osób z większą wprawą w robieniu manicure pewnie jest zaletą, a mnie lekko stresuje. Nie zmienia to jednak faktu, że go Wam polecam:).
    (fot. Anna Dziadosz)
   Tęcza na paznokciach podoba się Wam czy wolicie jednokolorowe manicure?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

13 komentarze

  1. jakie kolorowe jakie soczyste kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam tęczę latem,zainspirowałaś mnie bo siedzę i myślę właśnie jak sobie pazurki na wyjazd wakacyjny pomalować żeby do wszystkiego pasowały :D

    OdpowiedzUsuń
  3. idealny na lato, co tu więcej mówić! Przyjemnie czytało mi się Twojego posta.
    http://kosmetycznyzoltodziob.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Około setki lakierów i nie jesteś lakieromaniaczką? Jakoś nie wierzę ;D Fajny, letni manicure, coś a la skittles'y ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie soczyste odcienie na lato. Mój zbiór lakierów też jest niczego sobie, zazwyczaj użyje czegoś raz i szybko mi się nudzi, albo wypatrzę coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w pewnym momencie okazuje się, że masz dziesięć identycznych lakierów;). W każdym kolorze:).

      Usuń
  6. Świetne kolory, w sam raz na lato ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook