LETNIE POSTANOWIENIA

22.7.15

   Wakacje to nie tylko czas odpoczynku ("o nie!" - krzykniecie pewnie). Osobiście jednak uważam, że właśnie w sezonie ogórkowym można wiele nadrobić - i mam na myśli zarówno obejrzenie powtórek zaległych seriali, przeczytanie odłożonych na bok książek, zapisanie się na basen czy naukę węgierskich rzeczowników. 
   Poza tym latem, gdy zbliża się pora urlopu, zauważamy, że sylwestrowe postanowienia względem diety, wagi, odchudzania i codziennego biegania na przemian z żuciem sałaty po prostu zupełnie zeszły na ostatni plan w natłoku pracy i obowiązków. Odkrywamy wtedy, że na udach kwitnie cellulit, kostium kąpielowy jest za ciasny, węgierskie słówka trafił szlag, więc wymarzona wycieczka do Budapesztu zostanie obciążona dodatkową walizką z kilkoma słownikami, a oszczędności nigdzie nie ma. Wtedy trzeba powiedzieć trudno i iść dalej, a w kalendarzu ładnie wynotować postanowienia letnie.

   (fot. Anna Dziadosz)
   Ja właśnie tak zrobiłam. Od jutra zaczynam 14-dniową Terapię antycellulitową od Lirene. Będzie to wymagać ode mnie pewnej dyscypliny i regularności, ale mam nadzieję, że za 2 tygodnie będę się Wam chwalić gładkimi pośladkami;).
   Dbanie o stopy jest zawsze ważne, ale latem widzicie jego efekty. Jeżeli macie pęcherze lub otarcia, zastosujcie rewelacyjne plasterki Salvequick. Nawet jeżeli nie macie aktualnie żadnych ranek na stopach, ta niewielka kopertka nie zajmie wiele miejsca nawet w wieczorowej torebce. Na noc z kolei (zawsze przed snem!) wsmarujcie w stopy Regenerujący Krem do Stóp i Paznokci od Iwostin. Już po kilku dniach zauważycie, jak staną się nawilżone i gładkie. Później pozostanie tylko wizyta u kosmetyczki i wybranie lakieru do pedicure:).
   Na co dzień zapominam o wielu piegach, pieprzykach i znamionach, ale latem może to przynieść najdotkliwsze konsekwencje, dlatego sztyft z spf 50 od Iwostin mam prawie zawsze przy (i na!) sobie. To bardzo praktyczny produkt, który nie tylko rewelacyjnie chroni newralgiczne miejsca przed poparzeniem, ale jeszcze jest genialny w aplikacji. Nie brudzi ani rąk, ani ubrania. W dodatku zajmuje niewiele miejsca. Ideał;).
   Lekka książka po angielsku dopełnia i zamyka u mnie listę letnich postanowień. Podoba się Wam ich idea? Zrobicie swój spis?:) 

   PS.: Lato zmobilizowało mnie do odświeżenia profilu Spinek i Szpilek na Instagramie - zachęcam Was do obserwowania go:).

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

17 komentarze

  1. Polecam na cellulit sprawdzony i skuteczny zabieg: banki chińskie , pisalam o nich na blogu. Sam krem ci nic nie pomoże :/ niestety do tego trzeba dodać ćwiczenia i picie dużej ilości wody. Cellulit to okropne schorzenie ktore każda kobieta ma, jedne malo widoczne inne zaś bardzo. Bez regularności małe sa szanse na pozytywne efekty. Pozdrawiam i trzymam kciuki za postanowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je sprawdzić, wiele osób o nich mówi. Oczywiście pije dużo wody i trzy razy w tygodniu chodzę do Puelli na ćwiczenia:). Dzięki za rady i kciuki;).

      Usuń
  2. powodzenia w walce z cellulitem, to trudny przeciwnik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia :) Moje postanowienia na lato nie różnią się zbytnio od tych całorocznych, choć gdy jest tak gorąco to często sobie odpuszczam, bo w tym upale nie daję rady np ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w walce ;)
    Ja też mam kilka postanowień na lato, ale jakoś w 50% udaje mi się spełnić. Zobaczymy jak będzie w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym musiała się wziąć za cellulit ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za satysfakcjonujące wyniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki ! :) i podoba mi się Twoje podejście, aby w końcu wziąć się za siebie, niech realizują się te postanowienia noworoczne :) Choć zastanawiam się, czy 14-dniowa terapia antycellulitowa to nie za krótko? A podobne plastry do stóp mam w swojej torebce, w razie czego lepiej mieć je przy sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem można ją zrobić jeszcze raz. Wiesz, ja oprócz tego staram się trzymać dietę, ćwiczę i piję dużo wody.

      Usuń
  8. ja w te wszystkie drogeryjne antycellulitowe produkty to buble :P żaden jeszcze nie zadziałał :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook