HISTORIA MARKI MAX FACTOR

15.9.15

   Wiele nazw znanych marek kosmetycznych pochodzi od imion i nazwisk ich założycieli (Helena Rubinstein, Elizabeth Arden, Mary Kay, Chanel) lub ich inspiratorów (Maybelline). Nazwa marki Max Factor wzięła się od skróconych personaliów żyda polskiego (choć wtedy formalnie nasz kraj nie istniał) pochodzenia Maksymiliana Faktorowicza, który urodził się w 1877 roku w Łodzi.   
   W związku z nasilającymi się od ok. 1903 roku prześladowaniami żydów, Maksymilian w 1904 roku pojechał z rodziną do USA (gdzie urzędnik celny skrócił w dokumentach jego imię i nazwisko do Max Factor - sam zainteresowany nie znał angielskiego, by móc sprostować błędny zapis).

    (fot. Spinki i Szpilki)
   Max Factor osiadł w Los Angeles, gdzie od nowa budował swój wizerunek jako ktoś na kształt charakteryzatora gwiazd. Na początku zajmował się głównie perukami i sztucznymi zarostami, ale wraz z rozwojem techniki filmowej - również makijażem. Wiecie, że na początku XX wieku w wielkich filmowych produkcjach aktorzy często mieli na zwykły klej doczepioną do twarzy trawę lub siano, które miały udawać zarost?:) Dla Maxa Factora to było niewyobrażalne.
   Dzięki swojej olbrzymiej pracy, samozaparciu i pomysłowości, zdobywał coraz większe uznanie znanych aktorów. Prawdopodobnie to on wymyślił słowo: "make-up". I za jego namową Rita Hayworth zaczęła nosić rude loki:). Stworzył autorska linię produktów do makijażu gwiazd, a następnie wprowadził je do powszechnego obiegu... Jeżeli chcecie wiedzieć więcej - odsyłam Was do pozycji ze zdjęcia. :)
   Choć z przejęciem i zainteresowaniem przeczytałam całą biografię Maxa Factora (Max Factor. Człowiek, który dał kobiecie nową twarz. Fred E. Basten, Wydawnictwo Znak), to mam tylko jeden jedyny kosmetyk tej marki - tusz 2000 kalorii, z którego w dodatku kompletnie nie jestem zadowolona. Kruszy się, rozmazuje, nie pogrubia, nie podkręca i w dodatku gdzieś go zgubiłam, przez co nie mogę go Wam pokazać. Od czego mogę zacząć przygodę z tą marką?

 Uwielbiam za to markę Smashbox, która założył Davis Factor - prawnuk Maxa:).
   Interesują Was historie wielkich marek kosmetycznych?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

17 komentarze

  1. o, nie wiedziałam o założycielu smashboxa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, ciekawe z tym, że Smashbox było założone przez prawnuka Maxa, nie wiedzialam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się kiedyś dowiedziałam przypadkiem. Faktem jednak jest, że dużo łatwiej było założyć Smashbox - z kapitałem, social proof i renomą Maxa Factora:).

      Usuń
  3. Znam historię marki Max Factor - kiedyś oglądałam film na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Smashbox bardzo dobra marka :) mieli skąd czerpać inspiracje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i łatwiej było ją rozkręcić, umówmy się;).

      Usuń
  5. Nie miałam pojęcia o tej historii, jak i o Smashboxie :) Miło było dowiedzieć się czegoś nowego :) Mi akurat 2000 Calorie dobrze służył, a jeszcze lepiej Masterpiece Max. Podobno cielista kredka MF jest świetna jakościowo, ale mi akurat nie odpowiada kolorystycznie, więc nie kupiłam. I podobno róże mają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masterpiece Max i cielista kredkę sobie zapisałam, spróbuję:).

      Usuń
  6. 2000 calorie pamiętam używałam kiedyś (na początku swojej przygody z makijażem) jak jeszcze był drogi, wtedy pamiętam ze był super :P a teraz nowej wersji nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, myślałam, że tylko mnie się ten tusz nie podobał.

      Usuń
  7. Lubię poznawać niecodzienne historie dążenia do spełnienia marzeń lub osiągnięcia nieosiągalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czytać takie historie, a z tej marki o dziwo nie miałam niczego:);)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj bardzo mnie interesują :) w prawdzie nie znam makijażowych oprócz Max Factora ale oglądałam film o YSL i Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oglądałam o YSL - był znakomity:). Odkryłam ostatnio, że mam bardzo dużo biografii znanych marek kosmetycznych i modowych: LV, Chanel, Maybelline, Loreal, Prada, Versace...;).

      Usuń
  10. Chętnie przeczytałabym tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook