WADY I ZALETY INVISIBOBBLE

28.9.15

   Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie mogę znaleźć nigdzie żadnej gumki do włosów. Zdarza się, że biegam zdenerwowana po mieszkaniu, a mój mąż mówi: "jak to jest, że nie masz gumek do włosów, przecież tyle ci ich kupiłem!". Musicie bowiem wiedzieć, że mój M. często w ramach dobroci dla kotów kupuje mi plik kolorowych gumek do włosów, po czym ja je wszystkie systematycznie gubię. A nie można przecież zdrowo i prawidło funkcjonować w trakcie okresu albo sprzątania, gdy włosy irytująco wchodzą w oczy.

    (fot. Spinki i Szpilki)
   Gumki do włosów Invisibobble zdobyły Internet. Nagle wszystkie dziewczyny zaczęły sobie nimi wiązać włosy, a w każdym szanującym się kosmetycznym sklepie pojawiła się niewielka wystawka gumek-sprężynek. Ja się na nie nie skusiłam na początku z uwagi na wysoką cenę - w pewnym salonie kosmetycznym na Kabatach wynosiła aż 50 zł. Nie byłam zainteresowana kupieniem tak drogiego akcesorium, który pewnie i tak zgubię. Później straciłam je z oczu.
    Na stałe INVISIBOBBLE pojawiły się w moim życiu miesiąc temu, kiedy psiapsiółka wiedząca, że zawsze narzekam na brak czegokolwiek do związania włosów, podarowała mi dwa opakowania tych magicznych sprężynek. Przy okazji - wiecie, skąd się wziął ich kształt? Został zainspirowany kablem od słuchawki telefonicznej. Pamiętacie w ogóle jeszcze takie urządzenia?;)


(fot. Spinki i Szpilki)
   Po miesiącu stosowania mam już dość ugruntowane zdanie na ich temat. Jak widzicie na zdjęciu - ja mam dwa opakowania sprężynek, każde po 3 sztuki (różowe i brązowe).

   WADY INVISIBOBBLE 
  •  Po długim używaniu rozciągają się i trzeba je zostawić na noc, by "odpoczęły". Jeżeli macie jedno opakowanie, czyli trzy sprężynki, to musicie pamiętać, by używać ich na zmianę. 
  • Mają swoją specyfikę, która trzeba poznać i zrozumieć. Zachowują się inaczej niż klasyczne gumki do włosów.
  • ...... Myślę i myślę, że nie umiem znaleźć więcej wad;).
ZALETY INVISIBOBBLE
  • Relatywnie niska cena - w Sephorze jedno opakowanie (3 szt.) kosztuje 19 zł, czyli pojedyncza sprężynka jest warta ok. 6 zł, a to już cena większej frotki, więc nikogo nie powinno to zaboleć. Cena, którą widziałam w salonie kosmetycznym była sztucznie wywindowana.
  • Invisibobble nie mokną, nie moczą się, są wodoodporne. Można myć w nich włosy, a widziałam na różnych blogach, że wiele dziewczyn korzysta z tej właściwości przy domowych zabiegach upiększających fryzury (olejowanie itd.).
  •  Sprężynki faktycznie nie plączą włosów - nawet jeśli zrobię sobie na noc koka, rano nie mam gniazda dla ptaków na głowie, lecz w miarę uczesane włosy.
  •  Łatwo je znaleźć - mają charakterystyczny kształt, więc nie giną w torebce, a wieczorem można je położyć lub bezkolizyjnie powiesić w dowolnym miejscu (moje leżą na toniku do twarzy).
  • Choć kilka osób napisało, że Invisibobble pękają itd., to ja nie widzę tego niebezpieczeństwa w swoich. A zwykłe gumki pękają mi ciągle (nie chodzi o prezerwatywy).
  • Nie wyrywają włosów, a nawet jeśli kilka się ich zaplącze, to można je natychmiast zdjąć - a wiecie same, jak to wygląda w szmacianych frotkach.
  • Są w stanie utrzymać zarówno masywne, duże kucyki jak i te cienkie - tak samo koki czy warkocze.
   (fot. Spinki i Szpilki) Szminka jest z YR, to właściwie szminka w redce;).
   Jeżeli uważnie przeglądaliście post o konferencji prasowej Emolium, na pewno zauważyłyście na mojej dłoni różowe sprężynki - i we włosach! Od biedy mogą też pełnić funkcję bransoletek;).
   Sephora oferuje jeszcze cztery kolory (w tym da limitowane!) i szczerze Wam powiem, że chciałabym je mieć;). Są to: Crystal clear, True Black, Fata Morgana (ale nie rozumiem idei) oraz Queen of the Jungle
   Czy któraś z Was ma zestaw o tajemniczej nazwie Fata Morgana? Jestem ciekawa, czy ma coś wspólnego ze znikaniem;).
    Jakie są Wasze doświadczenia z Invisibobble? Kochacie czy nienawidzicie?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

43 komentarze

  1. ja w nich nie lubię tego, że po jakimś czasie ześlizgiwują mi się z włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kable dobrze pamiętam :) Sprężynkę mam, podrobioną ale mam, ale mam zamiar wymienić na Invisiboble :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ich zasadniczą wadą jest to, że nie trzymają się na włosach, po prostu się zsuwają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, skąd się to bierze. Jakie masz włosy?

      Usuń
  4. A nie mam żadnego doświadczenia.. wolę gumkę niż sprężynkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, dopóki nie dostałam sprężynek;).

      Usuń
  5. U mnie tez sie niestety nie sprawdzily, a szkoda bo bardzo duzo dziewczyn je chwali :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście ich nie mam i raczej się nie skuszę. Nie widzę nic wyjątkowego w tych gumkach :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna jeszcze nawet nie wiedziałam, co to jest TT, suchy szampon itd.:). Może na wszystko przyjdzie pora, a może akurat Tobie invisibobble nie podpasuję... I też fajnie, przecież nie wszyscy muszą lubić to samo:).

      Usuń
  7. A mi się najbardziej podoba to, że dzięki nim można zrobić prawdziwy "messy bun "

    OdpowiedzUsuń
  8. moje cienkie włosy są łamane i ciągnięte przez te gumki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Może one nie są stworzone dla cienki włosów? Próbujesz jakoś poprawić stan swoich włosów?

      Usuń
  9. Kupiłam kiedyś opakowanie i niestety zgubiłam zanim zdążyłam wypróbować :D
    Muszę ponowić zakup, bo istnieje bardzo duża szansa, że staną się moim prywatnym hitem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, to naprawdę wielka strata! Mnie ginie wiele rzeczy (szminki, cienie, balsamy do ust, szczotki do włosów), ale odnajdują się zwykle w porozrzucanych po całej szafie torebkach, które staram się czasem zmieniać;).

      Usuń
  10. mam wersję przezroczystą i bardzo lubię te gumeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przezroczysta (a później wszystkie inne) są moim celem:).

      Usuń
  11. Ja to się tylko zastanawiam czy utrzyma te moje trzy włosy na krzyż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nawet tylko na podstawie komentarzy pod tym postem zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie ma znaczenia to, czy włosy są gęste czy rzadkie. Ja mam grube, gęste i długie włosy, z którymi sprężynki radzą sobie znakomicie. Nie umiem Ci powiedzieć, jak to będzie wyglądać u Ciebie. Może któraś koleżanka ma invisibobble i na próbę Ci jedną pożyczy?

      Usuń
  12. Ja jestem z nich zadowolona, chociaż i tak często sięgam po zwykłe gumki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha, od niedawna zastanawiam się, czy kupić te gumeczki i to już trzecia recenzja o nich w tym tygodniu :) No i chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. "A zwykłe gumki pękają mi ciągle (nie chodzi o prezerwatywy)." No padłam :D
    Co do gumek, one jakoś tak bardzo szczególnie mnie nie kuszą, bo zwykłe gumki po prostu mi wystarczają i dobrze trzymają włosy, co prawda również je odgniatają i tylko to bym wolała zmienić. Sporo osób chwali te sprężynki dlatego ich nie skreślam, może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, przy okazji... Wiesz, gdybym ich nie dostała w prezencie, pewnie długo bym ich jeszcze nie poznała;).

      Usuń
  15. chyba tylko ja przechodzę obojętnie obok tych gumek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty, nawet pod tym postem są jeszcze inne osoby nie zainteresowane sprężynkami - nie przejmuj się;).

      Usuń
  16. Chętnie bym wypróbowała, bo dużo słyszałam o nich pozytywnych raczej recenzji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. :) Miały być najpierw warkoczyki, ale nie jestem w nich zbyt biegła;).

      Usuń
  18. Mam te gumki, po miesiącu jedna mi pękła, ale pozostałe dwie trzymają się :) teraz myślę nad kupnem taniej podróbki :p aby sprawdzić czy czymś się różni od oryginału ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ciągle używam jednej :D Nic się z nią nie dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo je lubię, trzymają ładnie nawet moje cienkie włosy :)

    JAk już się tak brzydko rozciągnie wrzuć ją na moment do gorącej wody - będzie jak nowa;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oryginalne opakowania widziałam na Estelii za niecałe 12 złotych, więc znacznie taniej. Według mnie warto przetestować samemu i wypracować sobie własną opinię. To czy się sprawdzą zależy pewnie od rodzaju włosów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Początkowo wracała do pierwotnego stanu(kurczyła się), jednak po kilku tygodniach już tak nie jest. Można spiąć ciasno, wysoko kucyk i nie odczuwa się nieprzyjemnego ciągnięcia, co jest ogromnym plusem.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/



    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook