MAKIJAŻ PROVOKE OD DR IRENA ERIS

27.11.15

   Czy ktoś z Was jeszcze nie wie, że marka Dr Irena Eris jakiś czas temu wypuściła na rynek serię kosmetyków do makijażu o intrygującej nazwie: Provoke? Jeśli nie, to na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć moje ulubione kosmetyki z tej linii:
    (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
        Jak widzicie w opakowaniu produkty wyglądają znakomicie - cudnych faktur aż nie chce się niszczyć aplikowaniem ich;). Pudełeczka są eleganckie, ale jednocześnie lekkie. Do cieni dołączone są aplikatory, ale ja oczywiście swoje gdzieś zgubiłam;). Na szczęście te produkty spokojnie można nakładać zarówno palcami jak i pędzlami.

(fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
       
Bardzo lubię swoją fioletową paletkę (mam jeszcze niebieską), ale jeżeli jesteście fankami klasycznego smoky, to polecam Wam kasetkę z szarościami i czernią, a dla wielbicielek brązów - opakowanie z brązami. Tutaj jest link do wszystkich kolorów: http://sklep.drirenaeris.com/pl/product/4-eyeshadows-palette-cienie-poczworne-1104.html
 (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
      
Jak widzicie makijaż we fiolecie jak najbardziej może się sprawdzić jako codzienny look - bez efektu podbitego oka (mam nadzieję). 
   Do makijażu wykorzystałam następujące produkty Provoke:
   - tusz: KLIK
   - cienie: KLIK
   - eyeliner: KLIK
oraz róż, którego nie mogę znaleźć w sklepie Dr Irena Eris;).
   Polecam Wam te kosmetyki, ponieważ są tanie, ładne i polskie. Kolory Provoke są cudne. Eyeliner jest czarny jak węgiel i bardzo wygodny w użyciu. Cienie się nie rozmazują. Tusz jest dość delikatny (nie daje efektu sztucznych rzęs - właściwie dzięki niemu można udawać, że mamy dłuższe i grubsze rzęsy bez ulepszaczy;)) i według mnie świetnie nadaje się właśnie na co dzień. Podsumowując: warto.
   Znacie te kosmetyki? Lubicie fiolet na oczach?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

13 komentarze

  1. Fajne cienie, ładnie podbijają kolor oka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyglądałyby przy mocno zielonych oczach. Ja za fioletami nie przepadam, ale te kolorki tutaj wydają się być naprawdę ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam róże i fiolety, a kolorówka Dr Eris jest świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosmetyki Eris mają przepiękną fakturę! Widać, że lubisz te cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fiolety bardzo mi pasuja poniewaz mam zielone oczy ale troche boje sie troche na codzien uzywac kolorow- z wiadomych powodow. U Ciebie wyglada to fantastycznie. Od lat jestem fanka Dr Ireny Eris i chyba w ostatnim Twoim Stylu widzialam reklame kosmetykow do malowania. Chcialam zakupic poniewaz akurat byam w PL ale niestety do nas jeszcze nie dotarly wiec na razie zadowolilam sie Inglotem i Pierre Rene :)
    Ana
    www.champagnegirlsabouttown.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty, w sklepie internetowym ne ma opcji wysyłki za granicę albo do Twojej miejscowości w Polsce? Bo jest sklep internetowy Ireny Eris, podałam link:).

      Usuń
  6. Pięknie Ci to wyszło, naprawdę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki piękny makijaż!:))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Średnio się czuję w takich kolorach, ale Tobie w nich pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię siebie we fioletach, dlatego dziś u mnie też troszkę fioletowo na oku :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo, że podoba mi się faktura tych kosmetyków. Lubię również filety, ale kosmetyki marki Eris nie przemawiają do mnie. A po "pomacaniu" testerów to w ogóle się zniechęciłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook