MAKIJAŻ Z KOTEM
PUPACAT - CATVERTISING

19.11.15

   Odkąd mam nowy aparat od Olympusa, nie mogę się powstrzymać - robię zdjęcia jak szalona! Nigdy nie miałam takiej okazji zwłaszcza do uwieczniania moich makijaży. Mam nadzieję, że nie jesteście znudzeni, bo mam jeszcze kilka nowych kolekcji w zapasie do przetestowania;).

      (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
   Firmy kosmetyczne już od dawna pokazują świąteczne propozycje, ale ostatnimi dniami Internet zdobyły koty marki Pupa. Z PUPA CHRISTMAS COLLECTION 2015 uwiodła mnie seria PUPACAT, czyli trzy zestawy do makijażu w opakowaniach inspirowanych kotami.
   (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
   A moim ulubieńcem jest czarny kot (pupacat 4, numer 011) ze zdjęcia:). Czy nie jest totalnie słodki? Zestaw zawiera róż do policzków, puder prasowany, korektor, bazę pod cienie, 6 cieni do powiek oraz 9 błyszczyków. Ja na początku wszystko wzięłam za cienie i błyszczyki:P. Aaaaaa, do wyboru jest jeszcze czerwony lub biały kociak.
    (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
   Kota otrzymałam w poniedziałek i nie mogłam się powstrzymać - dziś MUSIAŁAM na własnych oczach przetestować te kolory.
   (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
   Kot jest wielkości małego kociaczka:). Jego czarne, zamszowe futerko łatwo się brudzi, ale jeżeli nie macie w zwyczaju palcami pełnymi cieni mazać palet z wierzchu, to raczej go nie pobrudzicie. PS.: Wybaczcie, nie zauważyłam, że nie pomalowałam sobie brwi;). Ehh.
  (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7
      Makijaż oka wykonałam kolorami dostępnymi w kocie - jednakże kreskę i rzęsy pomalowałam kredką i tuszem od Too Faced, róż jest z kolekcji Soft&Wild z Pupy, bronzer z Too Faced, podkłady (fluid i puder) to bareMinerals (o którym na pewno będzie oddzielny post), a na usta nałożyłam jeden z błyszczyków kota.
  (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7       
     Wewnątrz powieki znajduje się róż, który posłużył mi za cień;). 
   Jak oceniam tę paletę? Cienie ładnie się nakładają - zarówno przy pomocy pędzla jak i palca, ponadto zadziwiająco dobrze działają na mokro, jakby były do tego specjalnie dostosowane. Każda kolejna warstwa pigmentu sprawia, że kolor staje się mocniejszy. Dla wielbicielek delikatnego makijażu spokojnie wystarczy akcent błękitnego cienia, ale połączenie go z granatem da wiele możliwości (od smoky począwszy). Jak widzicie kolory są raczej opalizujące, ale ja takie uwielbiam;).
 (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7       
     Paleta jest śliczna, bardzo plastyczna i zawiera wszystko, co się przyda w codziennym makijaż (oprócz cieni i błyszczyków jest baza, korektor i podkład!). Jednakże dla zawodowej makijażystki czy charakteryzatorki taki kot może być jedynie dodatkiem. Delikatne obchodzenie się z nim na sesji zdjęciowej pewnie nie byłoby pożądane w miejscu, gdzie jednak trzeba być dokładnym i szybkim. Spokojnie jednak można mieć kota na (bo wewnątrz to znęcanie się nad zwierzętami!) kosmetyczce. 
 (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7       
       Wiecie, co jest zaskakujące? Przy zamykaniu i otwieraniu kota produkty się wcale nie osypują - a obawiałam się tego! Ponadto zgrabne nóżki kota utrzymują stabilnie całą konstrukcję, dzięki czemu nie trzeba się martwić, że  zwierzątko wywinie fikołka. Odwrotnie - malując się, postawiłam go na umywalce i wpatrywałam się w małe (ale wystarczające) lusterko bez żadnego problemu.
   (fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7               
   Ku rozpaczy mego męża (który na widok tej cudowności ze śmiechem zapytał: "a co to za nieszczęście?":)) kot zostanie ze mną jeszcze długo po wyczerpaniu wszystkich kosmetyków z jego wnętrza;).
   Powiedzcie same, czy to nie jest prawda, że life is better with a cat?;)
(fot. Spinki i Szpilki) zdjęcie zrobiłam aparatem OLYMPUS PEN LITE E-PL 7       
      Jak widzicie wszystkie zdjęcia zostały zrobione Olympusem PEN Lite E-PL 7. I wszystkie zdjęcia zrobiłam sama! Nie musiałam rozstawiać lamp ani prosić męża o sesję. Dzięki obrotowemu ekranowi robienie selfie wchodzi na zupełnie inny poziom. Jestem zachwycona tym sprzętem;).
   Jak się Wam podoba kot i makijaż? Poprosicie o zwierzątko Świętego Mikołaja?
:)

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

30 komentarze

  1. Śliczne zdjęcia, makijaż i kiciuś. :) Ach ci mężowie! :D Też bym sobie tego kotełka zostawiła na zawsze :))

    OdpowiedzUsuń
  2. o rety, poczatkowo nie wiedzialam co to za kot :) myslalam, że to m1oze puszek do pudru1 XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O własnie , ja tak samo pomyślałam :)

      Usuń
    2. No co Wy, Dziewczyny, szkoda by mi było takie puszku używać;).

      Usuń
  3. ale kotek, jednak dla mnie mało praktyczny bo dużo miejsca zajmuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok i praktyczność nie zawsze idą w parze, niestety;).

      Usuń
  4. Ach ta pupa... Zawsze wymyślą coś fajnego, podobają mi się ich " zabawkowe " palety do makijażu, kotek jest uroczy ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozważam zakup dla siostry-kociary. Gdzie to można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np. w Douglasie: https://www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Usta-Pomadki-Pupa-Palety-Black-Cat-Warm-Shades_productbrand_3000077187.html

      Są też mniejsze kotki;).

      Usuń
    2. Link nieaktywny, ale dziękuję!

      Usuń
    3. Zaznacz link, kliknij prawym klawiszem myszki w "otwórz odnośnik" i gotowe;).

      Usuń
  6. Nie dla mnie niebieskosci i granaty na oczach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokietujesz! We wszystkim Ci ładnie, przecież regularnie wchodzę na Twojego bloga;).

      Usuń
  7. Kociak pierwsza klasa.Oddam swoje 4 za takiego jednego:) Makijaż mi się podoba, kolorki bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty, jednak wolałabym żywego;). Miałam kiedysś kota i był najkochańszy na świecie:).

      Usuń
  8. ojesu, te koty są takie czadoooooooooooooooooowe <3

    OdpowiedzUsuń
  9. dla takiej kociary jak ja byłby to prezent idealny haha!
    cudne opakowanko (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale intensywne, świetnie to wygląda! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny, co Wam mogę powiedzieć? Kot jest mega, to jeden z kosmetycznych hitów tego roku;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ ta Pupa ma słodziaszne opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda to nie moje kolory , ale opakowanie jest tak piękne, ze kupiłabym je tylko po to żeby je postawić w łazience:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wczoraj właśnie w Douglas-ie zakupiłam czarnego kota... miejsca wcale dużo nie zajmuje,kolory są super, błyszczyki mega słodkie,a cienie fajne.. były też kuferki estee lauder, jednak zdecydowałam się na kota.. w łazience na półce prezentuje się bardzo ciekawie.. testowałam cienie i błyszczyki.. naprawde super, delikatne, ciepłe kolorki.. mi się bardzo podoba i mogę szczerze polecić, a należę do osób wymagającym i ten produkt spełnia moje oczekiwania ::))

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy możesz mi podpowiedzieć co po kolei jest w tym kocie bo mam takiego białego i nie wiem do czego co służy. Jakbyś mogła go opisać po kolei od lewej strony do prawej byłabym wdzięczna.Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten kocur skradł moje serce. Choc kolory akurat tego modelu nie moje. Marzy mi sie taki gadzet na półce w łazience :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook