TERAZ TO CHYBA BĘDĄ ALBO SĄ MODNE BRWI
PORADNIK JAK REGULOWAĆ, MALOWAĆ I DBAĆ O BRWI

30.1.16

   Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że teraz główna uwaga wszystkich skupia się na brwiach. Można je malować, skubać i dowolnie kształtować. W mojej podstawówce pewna Gośka przyszła któregoś dnia na wuef kompletnie bez brwi, ponieważ... ogoliła je sobie. Stąd też wiem, że brwi odrastają i później mają się dobrze. Jednakże nie polecam tego typu zabiegów, ponieważ owa Gośka wyglądała jak głupek;). Z drugiej strony w dzieciństwie często widywałam stateczną matronę, której brwi były grube, lekko fioletowe i w całości namalowane kredką. Nie muszę Wam chyba mówić, że i to nie jest dobra opcja? W tym tekście postaram się Wam przybliżyć temat brwi. Dla pocieszenia powiem Wam, że ja nad swoimi nie umiem pracować, zazwyczaj jedna jest idealna, a druga upodabnia mnie do Leonida Breżniewa. Z tego powodu jestem otwarta na wszelkie aplikatory, pędzelki i inne brwiowe wspomagacze.

   (fot. Spinki i Szpilki)

    Schemat z książki to fragment Jak być glam Fleur de Force. Zgodziłam się (jako jedna z kilku blogerek w Polsce!) przeczytać tę pozycję przed premierą. Egzemplarze próbne są czarno-białe, ale bez obaw - oryginał będzie kolorowy;). 
   W każdym razie Fleur w bardzo prosty sposób opowiada o brwiach. Myślę, że nawet jeśli nie chcecie mieć jej poradnika w domu, warto w bibliotece albo u koleżanki zerknąć na te kilka stron poświęconych "Wszystkiemu na temat brwi. Sama lepiej bym tego nie ujęła;).
   Pierwsza rada? Znajdź odpowiedni kształt brwi. Zgadzam się z Fleur, że lepiej lekko skorygować swój naturalny rysunek brwi, niż kompletnie go zmieniać. Natura zazwyczaj dobrze wybiera;).
                            (fot. Spinki i Szpilki)
      Byłam kiedyś u kosmetyczki, która powiedziała mi, że dziesięć lat temu sama poszła do specjalistki na regulację brwi i od tego momentu pilnuje, by zachować ten kształt, ponieważ jest idealny. Jak to robi? Na bieżąco koryguje go pęsetą. 
   Może Wam nie będę doradzać tak niesamowitej determinacji i dyscypliny, ale warto choć raz udać się do kosmetyczki (to też mów Fleur!), by znaleźć ten właściwy kształt brwi. Zwykle sama regulacja kosztuje maksymalnie 20 zł, a ile daje radości! Ja na powyższym zdjęciu mam niewyregulowane brwi, ale lewa została poddana czesaniu i malowaniu kilkoma preparatami, o których napiszę później.
   Musicie wiedzieć, że tego tekstu nie piszę z poziomu ekspertki, ale kompletnego nieudacznika i męczennika brwiowego. Samodzielna regulacja jest jedną z moich najmniej lubianych czynności. Jeśli się z kolei do tego zbiorę, to efekt rzadko bywa zadowalający;). Jednakże warto próbować. Odpowiedni kształt brwi może wspaniale podkreślić Waszą urodę, a zły odpowiednio ją pomniejszyć lub zniekształcić.
  (fot. Spinki i Szpilki)
      Kolejna rada: akcesoria do regulowania, czesania, przycinania i malowania brwi są dobre. Oprócz klasycznej pęsety mam jeszcze (w kolejności ze zdjęcia - od lewej) kilka nowości:
   - Eyebrow Plumping Gel z marki Pupa – żel pogrubiający brwi, kolor 002 (brown);
   - pędzel z do malowania brwi np. cieniem, PRO Pointed brow, numer 35, marka Sephora;
   - Eyebrow Definition Cream z marki Pupa – wodoodporny krem podkreślający brwi (z opakowaniu z pędzelkiem); kolor: 004 (dark chocolate);
   - Szczoteczka i nożyczki do pielęgnacji brwi z Sephory (marka Sephora). 
   Nie musicie mieć takiego pełnego zestawu, by Wasze brwi ładnie i estetycznie wyglądały, ale na pewno każdej z Was któryś z produktów się spodoba.  
   Kolejna rada: warto próbować różnych akcesoriów, by znaleźć to właściwe. Jeżeli nie lubicie i nie umiecie malować brwi specjalnie do tego przeznaczoną kredką (wbrew pozorom nie jest to takie łatwe), to zainwestujcie w cienki pędzelek, a zamiast specjalnego żelu czy kremu barwiącego, użyjcie cienia w kolorze Waszych brwi (ja używam szarego albo ciemnobrązowego, ale przy hennie proszę o kolor, który powstaje ze zmieszania tych kolorów). Wasze brwi rosną równo, nie trzeba ich skubać ani malować, ale od czasu należy je przyciąć i przyczesać? Szczoteczka ze skuwką i nożyczki (jak te moje z Sephory) będą idealne! Uwielbiacie żelować, malować i jednocześnie szczotkować rzęsy? Zestaw z Pupy jest dla Was! Generalnie chodzi o to, że zarówno brwi jak i sposób ich pielęgnacji oraz regulacji był odpowiedni dla Was pod każdym względem.
  (fot. Spinki i Szpilki)
   Ja staram się choćby raz na jakiś czas chodzić do kosmetyczki na regulację brwi i hennę (to już próżność, bo ona przecież schodzi po kilku dniach). Niestety moja ulubioną metodą do niedawna była regulacja woskiem, ale dowiedziałam się, że to bardzo niezdrowe dla delikatnych włókien, znajdujących się w okolicach oczu i stąd moja ostatnia rada: regulujcie brwi pęsetą. Warto chyba poświęcić kilka chwil bólu, by za 20 lat nie musieć podpierać opadającej powieki zapałką?;)
   Znacie vloga Fleur de Force? Jeszcze wiele razy powrócę do rad tej dziewczyny, więc mam nadzieję, że będzie się Wam to podobać i przyjemnie będzie się to czytać;). Nie wiem, czy lektura tej książki sprawi, że stanę się glam, ale na pewno będę bliżej niż dalej;).
   A jak Wasze brwi?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

11 komentarze

  1. moje brwi są bardzo niesforne i podobnie jak Ty, Aniu, nienawidzę regulacji :) ani wtedy, kiedy sama to robię, ani u kosmetyczki
    z tej prostej przyczyny, że okolice oczu mam tak silnie unerwione, ze jest to ból nie do opisania, o łzach już nie wspomnę

    OdpowiedzUsuń
  2. Przynajmniej raz w miesiącu reguluję u kosmetyczki, a poza tym sama. Ostatnio słabo coś widzę, więc jak tylko mogę to korzystam z usług kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też sięgam po pęsetę, ale ostatnio bardzo zaciekawiła mnie metoda nitkowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po wizycie u kosmetyczki systematycznie sama trzymam kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zaczęłam lekko podkreślać brwi i mam wrażenie, że widać je na kilometr... Na razie wszystko zostaje w czterech ścianach, a jak się nie przyzwyczaję, to dam sobie spokój. Bo może po prostu nie ma powodów by coś poprawiać? Zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak powiedzieli mi moi fani jakiś czas temu, mogę być dumna ze swoich naturalnych i dosyć "wysokich" brwi, które w porównaniu do maksymalnie wyskubanych włosków, które u większości dziewczyn tworzą cieniutką linię, dają mi wyjątkowo naturalny efekt...makijażem się specjalnie nie interesuję, ale widzę, że mój naturalny kolor mocno wypłowiał i w połączeniu z pomalowanymi ustami i kreskami na oczach, daje efekt niedokończonej roboty wizażystki o wiedzy ziemniaka. No niestety...nie umiem dobrać odpowiedniego koloru, a tym bardziej użyć produktów w taki sposób, żeby nie zrobił się kanciasty kształt, który rujnuje mi twarz...hm, krzyczę o pomoc ;)

    Pozdrawiam, Kat de Wolf
    http://katdewolf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Brwi to bardzo ważna sprawa a makijażu :) Odpowiednio pomalowane mogą zdziałać cuda i zupełnie zmienić twarz naszej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się zgadzam, często brwi robią całą twarz :)

      Usuń
  8. Ostatnio zauważyłam, że jak nie daj boże nie pomaluje brwi i ich lekko nie podkreślę to czuję się "łysa" i czegoś mi brakuje. Uważam, że brwi bardzo fajnie podkreślają makijaż ;) Super poradnik !

    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wykorzystam Twoje wszystkie rady, bo moje brwi nie wyglądają korzystnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Królowanie brwi zobaczyłam już kilka lat temu i sama zaczęłam je wtedy malować. Teraz czuje się dziwnie, gdy nie są pomalowane (tzn mogę wyjść cała bez makijażu, ale brwi wolę mieć zrobione). Jedynie co, to mam problem z dobraniem odpowiedniego produktu i odcienia. Mam czasem wrażenie, że producenci sądzą, iż blondynki nie ruszają nawet brwi, bo bardzo ciężko jest mi znaleźć jakiś jasny kolor. Obecnie testuje mascare do brwi z Bell z wiosennej kolekcji dla biedronki, mimo że nie brzmi to jakoś elegancko czy gustownie, to jak na razie sprawuje się lepiej niż cienie z inglota, tusze czy inne kredki jakie miałam.;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook