SKIN79 Face Fit Silk Essence 45 ml
LEKKIE SERUM NAWILŻAJĄCE

13.6.16

   Wiecie dlaczego kosmetyki przeciwzmarszczkowe tak się nazywają? Ponieważ mają działać ZANIM pojawią się zmarszczki. Absolutnym mitem jest, że dwudziestoparolatki nie powinny stosować tych produktów, jakoby miałyby one szkodzić młodej skórze albo nie być skuteczne. Zdecydowanie łatwiej jest zapobiegać powstawaniu zmarszczek niż próbować je likwidować, gdy już stały się faktem. Po 25. roku życia włókna kolagenowe i elastyna zaczynają tracić swoją kondycję i wbrew pozorom to dobry moment na rozpoczęcie przynajmniej delikatnych działań chroniących twarz przed zamienieniem się w suszoną śliwkę.
   Osobiście powoli godzę się z tym, że bliżej mi do trzydziestki (fuck! fuck! fuck!) niż dwudziestki, a mentalnie to nawet czuję się siedemnastolatką, ale w kwestii kremów do twarzy nie mam kompleksów ani problemów, by używać produktów, których wiele osób by się u mnie nie spodziewało. Serum nawilżające Face Fit Silk od Skin79 powitałam z otwartymi ramionami.

    (fot.: Spinki i Szpilki) 
     Jak widzicie naprawdę chętnie używam tego serum. Stosuję je na noc, ponieważ kompletnie nie sprawdza się u mnie jako baza pod makijaż: podkład się waży, a ja wyglądam jak rozmazana w fotoszopie.
   Natomiast poza tym nie mam do niego uwag. Face Fit Silk to delikatne serum mające właściwości przeciwstarzeniowe: idealnie nawilża skórę; hydrolizowane proteiny zbóż i nasion uelastyczniają naskórek, jedwab działa przeciw starzeniu, a wyciąg z jęczmienia perłowego - przeciwzapalnie. 
   Kosmetyk ma bardzo estetyczne i higieniczne opakowanie. Mniej więcej jedno-dwa naciśnięcia aplikatora stanowią pojedynczą dawkę produktu. Serum (jak skazuje nazwa) jest lekkie, szybko się wchłania, zostawiają na skórze delikatny filtr. Mam po nim odżywioną i mięciutką skórę na twarzy. Ten produkt sprawdził się, gdy chodziłam niewyspana i zestresowana, nawilżał odwonioną i wysuszona nerwem skórę. Polecam w każdym wieku;). Znajdziecie je w sklepie Skin79.
   Co ostatnio kupiłyście ze Skina?;)

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

10 komentarze

  1. Ja ostatnio stosowałam krem na dzień 60+ to usłyszałam, że wypali mi skórę :D A był bardzo fajny i coraz częściej kupuję te kosmetyki z mocniejszym składem i działaniem, niezależnie jakie cyferki ma na opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe to serum
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym wypróbować to serum, mam jednak spory zapas pielęgnacji, ze skin 79 mam 4 kremy bb. uwielbiam je

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ze skina ostatnio testuję miniaturki kremów bb :0 Dopiero poznaję tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo Skin79 szaleje ostatnio z wprowadzaniem nowości :) Bardzo mnie zaciekawiłaś tą serum/esencją :) Ja od niedawna posiadam esencję z Mizona i bardzo ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ale cudeńko, nie widziałam go, ostatnio kupuję maski w płacie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem szczególną fanką maseczek ze skina, mam już 3 w słoiczkach (dwie dziś pójdą w ruch pierwszy raz - pore designing jako oczyszczenie, a na noc oliwkowa) ubóstwiam też krem i esencję ze śluzem ślimaka z Bentona. Mam jeszcze kilka innych rzeczy, ogólnie do żadnego kosmetyku nie mam zarzutów :) Działają :) wszystkie :>

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie wygląda ta esencja:)) do tej pory miałam ze skin79 żel aloesowy i kremik bb, no i teraz testuję te ich cudne maski w płacie :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook