LASPLASH LIP COUTURE
WODOODPORNA POMADKA ROSE GARDEN

4.7.16

      Matowe pomadki stały się szalenie modne. Gdy tylko w internetowym sklepie Kylie Jenner pojawiają się jakiekolwiek kosmetyki do ust, zostają wykupione na pniu, a czarny rynek kosmetyczny budzi się na nowo na eBayu i Allegro. Z jednej strony kompletnie nie rozumiem fenomenu tej kobiety, a z drugiej - sama postanowiłam dać szansę matowi, choć w innym wydaniu.
   I stało się! Prawie od trzech tygodni mam nową ulubioną pomadkę - dostałam ją na evencie sklepu Let's Beauty (ul. Koszykowa 35 w Warszawie - praktycznie naprzeciwko biblioteki) i chociaż w pierwszej chwili nieco wystraszyłam się jej odważnego (jak na mnie!) koloru, to jednak finalnie stała się jedną z miliona niezbędnych rzeczy w mojej torebce. Chodzi o Rose Garden z LaSplash. Znacie?

    (fot.: Spinki i Szpilki)
      Nie bez powodu nasunęło mi się porównanie z kosmetykami sygnowanymi przez Kylie - LaSplash również ma w swojej ofercie matowe i wodoodporne pomadki. W Stanach to kultowa marka, w Polsce można ją kupić w niewielu miejscach, a stacjonarnie na pewno można się wszystkiemu przyjrzeć na Koszykowej.
   Mój kolor na stronie internetowej sklepu wygląda na ciemniejszy niż w rzeczywistości - same porównajcie: https://www.letsbeauty.pl/lasplash-lip-couture-wodoodporna-pomadka-rose-garden. Osobiście określiłabym go jako "bardzo ciemna róża", a nie "ściemniała" jak by to mogło sugerować zdjęcie;). Gdybym miała sobie albo komuś kupić kolejny egzemplarz w innym kolorze, na pewno wcześniej zrobiłabym sobie spacer do Let's Beauty, by wszystko zobaczyć na żywo.
 (fot.: Spinki i Szpilki)
    Jeśli chodzi o trwałość - nie mam do niej uwag. Faktycznie żadna z moich dotychczasowych pomadek i szminek nie trzymała się na ustach tak długo (dwa rozłożone w czasie posiłki i kawa), a możecie mi wierzyć, że mam droższe kosmetyki niż ubrania.
   Przy aplikacji jednak trzeba pamiętać o precyzyjności. To nie jest produkt, którym można się szybko poprawić w samochodzie. Raz rozstawiona plama zostaje już... Dopóki nie znajdziecie jakiegoś produktu do zmywania. Ja ściągam ją bez problemu z ust nierafinowanym olejem kokosowym od Nacomi.
   (fot.: Spinki i Szpilki)
      Dzięki temu wszystkiemu coraz częściej można mnie spotkać z matowym różem na ustach. Polecam, rekomenduję i zapytuję, jak Wy się lubicie z matowymi pomadkami? I jak się Wam podoba Rose Garden na moich ustach?;)

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

14 komentarze

  1. Fajny letni kolor i plus za wytrzymałość

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie, a kolor piękny - pasuje Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny kolorek, pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci ten kolor pasuje :) super!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No no bardzo lady kolorem, podoba mi się jak wygląda na ustach :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny kolor! :) trafił w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor, ale przy moich zdolnościach pewnie bym na olej nie zarobiła ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się z nią nie rozstaję!

    OdpowiedzUsuń
  9. dziewczecy kolor , intensywny jednak dobrze nadaje sie do dziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook