STO POCIĄGNIĘĆ
SZCZOTKĄ PRZED SNEM
- PORADNIK SZCZOTKOWANIA

22.9.16

   Książka "Sto pociągnięć szczotką przed snem" Melissy P. bynajmniej nie traktuje o pielęgnacji włosów, ale jest studium realizacji seksualnych fantazji i erotycznych inicjacji młodej Włoszki, mieszkanki Sycylii. Niemniej dziś z jakiegoś powodu o niej pomyślałam, spoglądając na porozkładane w każdym kącie mieszkania moje szczotki do włosów. Wszak Melissa swoje piękne włosy zawdzięczała również owym tytułowym stu pociągnięciom przed snem. 

   Zdajecie sobie sprawę, jak ważne jest regularne i PRAWIDŁOWE szczotkowanie włosów? Sama czasem ma na głowie takiego kołtuna, że w chwilach desperacji nie raz rozważałam ścięcie go przy samej skórze, ale niestety brak włosów na 100% by mnie pogrubiał, zatem z bólem i wszechogarniającym nerwem za każdym razem go rozczesywałam.
    Poniżej znajdziecie kilka wskazówek co do samego czesania włosów, do których sama staram się stosować z niezłym skutkiem:
   - Przede wszystkim włosy należy czesać regularnie - codziennie, najlepiej rano i wieczorem. Jeśli zaśniecie z nierozczesanymi włosami, to obudzicie się z wielokrotnie pokołtunionymi.
   - Zawsze PRZED, a nie po umyciu włosów, a jeśli koniecznie musicie (albo macie kręcone włosy), to użyjcie do tego drewnianego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami. Ja swój kupiłam we Lwowie. Mokry włos ma otwarte łuski i jest bardziej podatny na uszkodzenia.
   - Uwielbiam Tangle Teezer i mam już swój drugi oraz trzeci egzemplarz (jeden w kompakcie do podróży, a drugi normalny - oba są w tym neonowym kolorze), ale musicie wiedzieć, że jego ząbki po kilku miesiącach ulegają mikrouszkodzeniom, które z kolei w podstępny sposób niszczą strukturę włosa. Dlatego nawet jeśli kochacie swoje TT, to co pół roku kupujcie nowe, a stare wyrzucajcie.
   - Zapomnijcie o byle jakich, tanich, plastikowych szczotkach, które może są atrakcyjne cenowo, ale mają nierówną, chropowatą powierzchnię, która rani i niszczy włosy.
   - Najbardziej efektywne jest czesanie włosów (prostych!!!!) w pozycji "na metalowca", czyli z głowa opuszczoną w stronę podłogi - od szyi do końcówek.

   Księżniczki w baśniach przed snem pociągały swoje włosy szczotką właśnie sto razy, a Wy jak się czeszecie?

__
PS.: Szczotki Tangle Teezer znajdziecie w drogeriach Hebe. 

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

14 komentarze

  1. Widzę Merciera ;) zadowolona z niego ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie bardzo - zdecydowanie wolę TT.

      Usuń
  2. Nie miałam pojęcia o tej książce, ale brzmi intrygująco. Fajnie zachęciłaś do przeczytania. :) Ja w sumie zapominam o czesaniu się wieczorem, ale nie mam problemu z rozczesaniem włosów rano. Dzięki Twojemu wpisowi poczeszę się dzisiaj i może będę o tym wieczornym rytuale pamiętać już na zawsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest światowym, włoskim bestsellerem - ciekawym i sprośnym;).

      Usuń
  3. będę kontrowersyjna... moje włosy nie lubią czesania:)
    czesze przed myciem, czasem po myciu(włosy uwalone odżywką) i przy układaniu(od 2 tyg nie układam). Przez te dwa tygodnie ostatnie mam najładniejsze włosy (włosy normalnie są przesuszone ździebko zniszczone rozjaśnianiem na końcach) od dawna.
    sekret chodzę spać z mokra głową, myje kudły raz na dwa dni, albo i na trzy(ostatniego spinam-wtedy używam grzebienia) a normalnie.... nie czesze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja nie lubię się czesać! dziwne wiem, ale tak już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam plątliwe włosy i nie wyobrażam sobie czesania bez swojej TT :P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam i waham sie miedzy kupnem TT a tej niebieskiej ze zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam i nawet film oglądałam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, nie wiedziałam o mikrouszkodzeniach, chyba się zapłacze bo kocham moje TT :( ja mam grzebień od TBS i dobrze mi służy

    OdpowiedzUsuń
  9. o nie wiedziałam, że TT trzeba wymieniać co parę miesięcy. Mój już chyba z 2 lata ma :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje życie sie zmieniło od kiedy mam tt:) polecam go wszystkimkolezankom :) choć śmieje sie zawsze, ze małe dziewczynki unikną cennego wspomnienia, kiedy mamy rozczesują im włosy :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook