JAK SAMODZIELNIE ZROBIĆ SUSHI? CZEGO NAUCZYŁAM SIĘ NA WARSZTATACH W MIZU SUSHI?

4.12.16

   W tym tygodniu odwiedziłam daleki z mojej perspektywy Żoliborz, gdzie znajduje się Mizu Sushi - japońska restauracja podająca w moim odczuciu najlepsze sushi w Warszawie. Odbyło się tam kolejne Zomato Meetup.
   Jednakże o samym jedzeniu napiszę w kolejnym wpisie, a dziś skupię się na kilku użytecznych wskazówkach, jakie otrzymaliśmy w trakcie pierwszej części spotkania, którą były warsztaty sushi z Marcinem Tomczykiem, szefem kuchni i współwłaścicielem Mizu.

    Każdy z nas miał okazję spróbować samodzielnego przygotowania rolki sushi. Moja była z krewetką w tempurze!
   Przede wszystkim istotny jest nóż - musi być ostry i wilgotny przy kontakcie z nori oraz ryżem. Jednocześnie musicie wiedzieć, że mycie noży w zmywarce je tępi. Niestety.
    Ciekawym patentem, o którym usłyszałam po raz pierwszy od Marcina jest przecięcie (nożem) nori na pół (widzicie na zdjęciu). Dzięki temu rolki będą krótsze i łatwiejsze do zwinięcia. Niestety takich nori nie da się kupić, ale przecięcie arkuszy na pół nie powinno stanowić problemu dla nikogo. Pamiętajcie jednak, by nori ciąć prostopadle do linii na nich.
   Nie wiem, czy będę umieć Wam to przekazać za pomocą słów na piśmie, ale Marcin pokazał nam szybki i prosty sposób (przynajmniej dla mnie) na pokrojenie rolki sushi. Trzeba przy każdym kawałku wykonać 3 ruchy: do przodu, do tyłu i do deski. I kolejna ważna rzecz: nie kroimy czubkiem noża, a mniej więcej jego środkiem.
   Zawartość sushi to kwestia indywidualnych upodobań. Szczerze mówiąc w Mizu wszystkie składniki mi smakowały.

   Przygotowujecie samodzielnie sushi w domu? Jakie najchętniej? Maki, nigiri, onigiri, sashimi?


   PS.: Wszystkie zdjęcia prócz pierwszego zrobiła Agata z bloga Agata Berry -  jestem zachwycona, wyszłam szalenie szczupło! Dziękuję, Kochana! :) Zajrzyjcie do Agaty:).

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

5 komentarze

  1. ekstra, mniamm, chciałabym wziąć udział w takich warsztatach :) sama nigdy nie robiłam sushi

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pata, widzę, że wyznajesz podobne poglądy do mnie - wszystko w tempurze musi być smaczne;).

      Usuń
  3. uwielbiam sushi i dość często je w domu robię :)
    p.s. Aniu, fantastycznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sushi robię sobie czasem samodzielnie w domu, znajoma mnie nauczyła. Może to nie to samo co takie warsztaty, na których byłaś, ale moim zdaniem i tak wychodzi smacznie ;) A co do warszawskiego sushi - idź koniecznie do Sushiberry! Prawdopodobnie też jest to dla Ciebie odległe miejsce, skoro Żoliborz za takie uważasz, bo restauracja, o której mówię znajduje się na Bielanach... Ale warto zrobić sobie wycieczkę i pojechać :) Rolki mają genialne i jestem pewna, że najlepsze w mieście :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook