5 obserwacji w Czechach

7.5.17

   Po majówce w Czechach, z czego jeden dzień spędziłam w Pradze, a dwa pełne dni w Bystrzycy odległej od stolicy około 400 km, nie zamierzam na pewno tworzyć nadętych elaboratów na temat tego pięknego kraju. Wszelkie moje obserwacje z owej krótkiej podróży są niezwykle naskórkowe - pamiętajcie o tym. I skonfrontujcie swoje wnioski z moimi :).

 1. Czesi są niesamowicie otwarci w kwestiach seksu.
   Na zdjęciu powyżej widzicie mnie w Muzeum Maszyn Erotycznych w Pradze. Fotel podobno sprawdzał poziom temperamentu... Wyszło na to, że jestem w łóżku chłodna, a nawet zimna, haha ;).
   Może jestem mało światowa, ale nie widziałam w Europie takich zabawnych prezerwatyw dla turystów. Od razu Wam powiem, że ich nie kupiłam, ponieważ chwilę wcześniej zaopatrzyłam się w kondomy z obrazami Alfonsa Muchy. Obdarowuję znajomych i przyjaciół :).
   Zawsze czułam, że w Czechach istnieje pewne seksualne rozprężenie, które mnie jest obce - lubię je, ale się z nim nie urodziłam. Potwierdziło się to, gdy obejrzałam odcinek, w którym Krecik odbiera poród (!!!!). Wszystko na nim widać. W sumie szkoda, że nie zapoznałam się z nim w dzieciństwie, ponieważ na pewno nie rozkminiałabym, jak się rodzą dzieci. Wszystko tam widać. Wszystko!
   Z kolei gdy opowiadałam czeskiej żonie mojego przyjaciela o kontrowersyjnym spektaklu "Śmierć i dziewczyna" (na podstawie Elfride Jelinek), gdzie moja serdeczna koleżanka pracowała jako asystentka reżyserki, to ona kompletnie nie była zszokowana. Podkreśliłam, że został zdjęty z afisza z uwagi na autentycznie kopulujących ze sobą aktorów (nota bene - czeskich aktorów porno; parę zawodową i życiową), na co ona powiedziała: "A to dziwne? U nas w Domu Kultury też grali kilka lat temu spektakl z takimi scenami". A żona mojego przyjaciela pochodzi z niewielkiego, czeskiego miasteczka.
   Jedna z moich przyjaciółek zwróciła mi uwagę, że
w Czechach odnotowuje się (nie znam źródła) najwięcej w Europie samobójstw wśród nastolatków oraz bardzo wysoką liczbę choćby sprzedaży dziewictw. Być może balans trudno zachować.

   2. Na każdym kroku czuć, jak Czesi są dumni ze swojej kultury: historii, sztuki, literatury.
   W Pradze w wielu miejscach można spotkać Kafkę - siedzącego w oknie, na murku, spoglądającego z góry i dołu. Kafkę - wybitnego (i trudnego!) czeskiego pisarza, a nie krasnale stworzone i rozrzucone po mieście, by naganiać turystów (vide: Wrocław).
   Alfons Mucha jest również wszędzie - na kubkach, prezerwatywach, wystawach. W Warszawie mamy wystawę sztuki Salvadora Dalego oraz Andy'ego Warchola - w Pradze jest wzbogacona o Muchę, oczywiście. Szkoda, że w Warszawie nie dodano do surrealizmu i pop-artu secesji w wykonaniu naszego wspaniałego Stasia Wyspiańskiego.

   3. Czesi do wszystkiego dodają kminek.
   Zwrócił mi na to uwagę mój przyjaciel Kuba. Nie mam pojęcia czy to prozdrowotne działania, czy też smakowe upodobania naszych sąsiadów, ale faktem jest, iż nawet zwykłych słonych paluszków nie sposób tam kupić bez dodatku kminku. Dodają go również do chleba.

   4. W Czechach jest bardzo czysto.
   Mam tu na myśli zarówno Pragę jak i Bystrzycę. Nigdzie nie widziałam porzuconych na chodnikach opakowań po batonach, pustych puszek po piwie czy nawet petów. Z drugiej strony na czeskich ulicach koszy na śmieci było stosunkowo podobnie dużo-mało jak w Polsce. Nie wiem, co oznaczała instalacja na zdjęciu, ale świetnie obrazuje moje obserwacje.
   5. Czesi palą mało papierosów.
   We Włoszech miałam wrażenie, że każdy pali - więcej!: w niektórych knajpach istniało zjawisko darmowych papierosów przy barze. Ci ciekawe w jednej z moich ulubionych włoskich knajpek w Warszawie (Witaly na Pięknej) też można poprosić o papierosa;). W Czechach po prostu nie widziałam nikogo, kto by palił. Ani w Pradze, ani w Bystrzycy, ani na drogach mijanych miejscowości.

   Czy są na sali Czesi, wielbiciele Czech lub bywalcy tego pięknego kraju? Jakie są wasze wrażenia po wizycie tam?

Te teksty również mogą Ci się spodobać:

7 komentarze

  1. Oj Czesi palą i to sporo. Czesi mają jeszcze świetne pociągi, którymi dojedzie się wszędzie :) No i oczywiście czeskie piwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do palenia - nie widziałam! Natomiast opinię o pociągach potwierdzam - zakochałam się w RegioJecie!

      Usuń
  2. Nie znałam ich z tej strony :D Może mają zakaz palenia publicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. muzę z chłopakiem podczas wakacji odwiedzić to muzeum seksu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkam przy granicy i często w sezonie letnim tam przebywam na basenach (odkrytych) i Czesi nieskrępowanie palą papierosy przy basenie i popijają piwko. W Polsce obecnie jest to źle widziane (a piwo zakazane), a tam jakby się czas zatrzymał i chyba bardziej mi się to tam podoba.
    Zauważyłem też, co mi także odpowiada, że mniej wkładają nosa w nieswoje sprawy i praktycznie nie interesują się tym, co dzieje się obok (mówię o basenie), czy ktoś pali, często dziecku ktoś da klapsa, czy dziewczyna odsłoni piersi... mają jakiś tam większy dystans do siebie i nawet jakoś mniej agresji tam jest. Nigdy nie byłem z rodziną zaczepiony, a nawet nigdy nikt nie okazał jakieś niechęci, choć tam już od bodaj 7 lat uczęszczam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ktoś już wspomniał... Piwo przede wszystkim ;) Jeden z najlepszych krajów warzących niezliczoną ilość tego trunku w znakomitym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, lubię Czechów i ich luźne podejście do życia- i poczucie humoru :)
    Są po prostu bardziej wyluzowani niż Polacy :)
    Co do seksu - kiedyś chciałam obejrzeć sobie czeski serial - włączam, to był serial "Aż po uszy" i po jednym odcinku stwierdziłam, że coś tu jest nie tak :-D Kobita (matka dwójki dzieci, mężatka) z kobitą, jej mąż ma romans z kobietą w masce..... potem doczytałam, ze to serial erotyczny; u nas leciał jakoś w godzinach około południowych ; -p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki

Like us on Facebook