Jak dobrać okulary przeciwsłoneczne?

   Są pewne tematy, na których nie można oszczędzać. Zaliczam do nich antykoncepcję (każda jest mniej kosztowna niż utrzymanie dziecka), buty, bezpieczny powrót do domu (taksówkom mówię zdecydowane TAK), alkohol (wolę nie pić, niż pić guano) i szeroko pojęte zdrowie. Co ciekawe okularów przeciwsłonecznych nie pojmuję w kontekście estetycznym (chociaż uwielbiam znakomicie wyglądać!), a właśnie zdrowotnym. Tej wiosny stanęłam przed trudnym zadaniem nabycia nowych okularów przeciwsłonecznych i pomyślałam, że może zaciekawią Was kryteria, którymi się kierowałam.

   zdjęcie: Marta z http://www.kreujeswojezycie.pl/

   Przede wszystkim wykluczyłam z miejsca zakupy w nieautoryzowanym miejscu. Pal licho cenę i potencjalnie przepiękne fasony sprzedawanych na bazarach i targowiskach okularów - wzrok to dla mnie jeden z najistotniejszych zmysłów i nie chcę go narażać na kontakt ze szkłami, które być może ktoś napromieniował, obsikał czy wymoczył w wodzie z cmentarza. Naprawdę nie sądzę, by okulary za 9 zł ktokolwiek sprawdzał przed wypuszczeniem na rynek pod kątem bezpieczeństwa.

   Kompletnie nie znam się na filtrach UV, więc na pewno nie będę się na ich temat wymądrzać. Radzę Wam jednak albo udać się po okulary do salonu optycznego, albo co najmniej wiarygodnego i znanego (tak, to dla mnie kryterium) butiku, gdzie może sprzedawca nie będzie pasjonatem okulistyki, ale przynajmniej wiadomo, iż popularna marka dba, by jej produkty były bezpieczne.
   Kiedyś chodziłam w okularkach marki Brenda (polecam!), a dziś moja mała wewnętrzna snobka jest zauroczona oprawkami od Guessa.
   Stylówka również ma dla mnie znaczenie, dlatego noszę okulary, w których czuję się śliczna. Oczywiście przyjemnie usłyszeć od kogoś, że się pięknie wygląda, ale szczerze powiedziawszy ludzie mają różne gusta i fetysze, przez co czasem możemy się im podobać, niekoniecznie czując się przy tym atrakcyjnie (czyli ja nie lubię chodaków, ale na pewno istnieje na świecie mężczyzna, który uważa, że powinnam chodzić wyłącznie w chodakach, bo jestem wtedy przecudowna). 

   Kolory
   Och, ja nie lubię teraz czerni, więc mam kolorowe oprawki, ale warto, niezależnie od upodobań, mieć co najmniej jedną elegancką, czarną parę okularów. Przydadzą się na pogrzeb czy smutne wesele.

   Kształt
   Mam wrażenie, że duże oprawki wyglądają znakomicie zarówno przy okrągłej buzi (ja mam taką!) jak i wąskiej, ale i tutaj sprawdza się zasada: "podobam się sobie, podobam i Tobie".

   Cena i marka
   Nie napiszę wam, ile kosztowały te oksy z Guessa (dla mnie sporo), ale Brenda to inwestycja około 150 zł. Jeżeli możecie sobie pozwolić na większą inwestycję, to polecam Persole. Jeżeli widzicie dwóch podobnie ubranych mężczyzn i jeden ma na sobie Persole, a drugi Ray-Bany, to wierzcie mi, że warto umówić się z tym drugim, bo nie jest tanim szpanerem, tylko bardzo świadomym kolesiem z klasą, wyczuciem stylu i raczej niezadłużoną kartą kredytową.

   Jeżeli na sali jest okulista, to proszę o info odnośnie filtrów!

Share:

1 komentarze

  1. Bardzo lubie chodzić w okularach.Zawsze wybieram ray bany, które kupuje na galeriawidzenia com! Mają duży wybór;) Ciężko się zdecydowac które wybrać;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).
Jeżeli chcecie zostawić link do swojego bloga albo posta, który tematycznie jakoś pokrywa się z którymś z moim - proszę, nie mam z tym problemu, ale będzie mi miło, jeżeli przy okazji dołączycie do grona Obserwatorów;).
Pozdrawiam!!!
Spinki i Szpilki