7 filmów na wieczór - kultowe kino, które znajdziesz na Netflixie

   Znakiem lat 80. XX wieku na zawsze pozostaną marynarki z szerokimi ramionami, hity new romantic czy natapirowane włosy, zaś rok 2017 będzie się naszym potomkom zapewne kojarzyć z masowym uzależnieniem narodu od seriali emitowanych poprzez internetowe wypożyczalnie. W moim otoczeniu chyba wciąż najpopularniejszym pozostaje Netflix. Ja jednak zamiast seriali oglądam na nim moc filmów - okazuje się, że pomiędzy popularnymi, kolorowymi i miałkimi intelektualnie produkcjami można odnaleźć tam kinowe perełki. W związku z tym, że wyszukiwarka na stronie Netflix działa tak sobie (trzeba znać interesujący nas tytuł), pomyślałam, że co jakiś czas będę się z Wami dzielić moimi odkryciami. Dziś zapraszam na przegląd kultowych filmów znakomitych na długi, jesienny wieczór.

   Truman Show, reż.: Peter Weir, 1998


   Truman wiedzie szczęśliwe życie - mieszka w spokojnym miasteczku, ma uroczą żonę, przyjemną pracę i spokój. Co jest jednak w tym niezwykłego? Jego życie już od momentu narodzin jest filmowane przez tysiące kamer i emitowane na żywo na całej kuli ziemskiej. Każdy jego krok śledzą miliony oczy. Chociaż to streaming, w jego życiu nic nie jest przypadkowe - najbliżsi mu ludzie to aktorzy, a jego styl życia to przemyślana koncepcja marketingowców oraz psychologów. A Truman o tym nie wie.
   W momencie premiery wydawał się być ciekawym rozwinięciem myśli Orwella i groźby inwigilacji Wielkiego Brata z 1984 roku, a dziś zadziwia mnie tylko, iż jeszcze nie powstał podobny program telewizyjny... Ach nie, przecież istnieją blogi parentingowe dokumentujące każdy ruch dziecka od narodzin oraz lokujące dobra materialne podobnie jak żona Trumana zachęcała w czasie kłótni z mężem do konsumpcji jedynego, właściwego kakao. 
   Ten film to absolutny kanon współczesnej, światowej kinematografii, ale miejcie świadomość, że po jego obejrzeniu możecie zacząć się zastanawiać, czy aby na pewno świat wokół Was jest prawdziwy, a ludzie nie są statystami.


   Cast Away - poza światem, reż.: Robert Zemeckis, 2000
   Robert Zemeckis to jeden z moich ulubionych reżyserów filmowych, a "Cast Away" stanowi według mnie jego najlepsze dzieło, a patrząc na jego dorobek twórczy ("Forrest Gump", "Powrót do przyszłości", "Co kryje prawda"), jest z czego wybierać.
   Chuck Noland pracuje w firmie kurierskiej (nawiasem mówiąc: cóż za znakomite lokowanie FEDEX!). Zamiast spędzać święta Bożego Narodzenia z rodziną i przyjaciółmi, on lata po całym świecie, w całości poświęcając się pracy. Żyje szybko, nie zastanawiając się i nie zatrzymując nad drobiazgami codzienności, aż do momentu katastrofy lotniczej, której jest ofiarą. Samolot, którym podróżuje, spada, a on budzi się na bezludnej wyspie. Jego jedynym towarzystwem jest Wilson - przyjaciel powstały z piłki (chyba siatkowej); nieliczna z kilku rzeczy, które ocalały po katastrofie.

  Film jest nie tylko opowieścią o zmaganiu się z samotnością oraz pomnikiem dla ludzkiego umysłu, ale też jednym, wielkim pytaniem: kim jesteśmy? Uprzedzam - jeden z najlepszych filmów, jakie powstały.
    "Operacja Argo, reż.: Ben Affleck, 2012
   Po tym filmie stałam się wielbicielką Bena Afflecka, którego talent reżyserski w ostatnich latach rozkwitł ("Zaginiona dziewczyna"!).
   "Operacja Argo"opowiada o prawdziwych wydarzeniach z 1979 roku, kiedy to w kanadyjskiej ambasadzie zostało uwięzionych sześciu pracowników amerykańskiej dyplomacji. Tytuł filmu nawiązuje do nazwy przeprowadzonej misji ratowniczej. Gdybym nie znała historii, uznałabym ten film za czysta fikcję.
   Znakomite aktorstwo, doskonałe zdjęcia, nienachalna muzyka i progresywny montaż dały smaczny, lekki i przejmujący film odzwierciedlający tamten burzliwy dla Irańczyków czas.  

    American Beauty, reż.: Sam Mendes, 1999 

   Pamiętam, kiedy na zajęciach z antropologii kultury pokazano nam fragment tego filmu. W drodze do domu myślałam już tylko o tym, by obejrzeć całość. 
   "American Beauty" to kompilacja kilku historii, które pozornie realizują ów mitologizowany, amerykański sen, a po zdrapaniu pozłotka okazują się być skomplikowane, pełne rozczarowań i źle realizowanej energii. To wspaniały film z pięknymi kadrami i kilkoma scenami, które na zawsze pozostają w pamięci. Ja zawsze obserwuję dryfujące w powietrzu foliowe siatki.
   Chłopcy z ferajny, reż.: Martin Scorsese, 1990
   O ile dobrze pamiętam, to z tego filmu pochodzi jedna z najważniejszych dla mnie życiowych prawd: kiedy jednemu z bohaterów dłużnik nie oddaje pieniędzy (powiedzmy 100 dolarów), jego przyjaciel mówi, że nie powinien się przejmować stratą tych pieniędzy, a raczej cieszyć się, że za tak nie wiele kupił sobie niewidywanie dłużnika przez całe życie.
   Jeśli lubicie opowieści o starej  dobrej mafii - pokochacie to dzieło. 


   Władca Pierścieni (Drużyna Pierścienia, Dwie Wieże, Powrót Króla)
   To jedna z najwspanialszych, baśniowych, fantastycznych historii, które powstały na papierze, lecz na ekranie zostały równie doskonale zrealizowane. Wyobraźcie sobie małego Hobbita, który staje przez pozornie niewykonalnym zadaniem, ale dzięki uporowi, wytrwałości, rzeszy przyjaciół... wywraca się tysiące razy, ale wciąż się nie poddaje. 
   Oczywiście ja kocham Aragorna i chcę być Elfem!


   Forrest Gump, reż.: Robert Zemeckis, 1994
   Forresta Gumpa trzeba poznać - i nie sposób go nie pokochać. Niepełnosprawny chłopiec pierwotnie został opisany w powieści, na podstawie której powstał ten film. Jest to jedna z najbardziej intrygujących opowieści, w której bohaterem jest pozornie nieatrakcyjna i skazana na porażkę istota. A Forrest pomimo swoich ułomności i braków szuka sensu życia na siłę - czasem przebiegając w tym celu tysiące kilometrów. Ja chwilami nie mam ochoty wstać z łóżka, ale Forresta fascynowała każda sekunda. Uprzedzam - do seansu warto zaopatrzyć się w chusteczki!


   Czy podobają się Wam takie zestawienia? Jakie filmy zgromadzić następnym razem? Komedie, thrillery, coś romantycznego?


4 komentarze :

  1. Super, wpis idealny dla mnie, bo jeszcze do 5 listopada będę miała Netflixa i zastanawiałam się ostatnio, co warto stamtąd obejrzeć. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwóch nie oglądałam - czas nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. O wiekszości filmów nawet nie słyszałam! Super :)
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz:). Wszystkie czytam i nieodmiennie się z nich cieszę:).

Designed by OddThemes | Distributed by Gooyaabi Templates